REKLAMA

Zurych i jego okolice? Idealny pomysł na weekend… lub na kilka dni

Zurych
Foto: mikolajn / Shutterstock

Urokliwy zakątek Szwajcarii to nie tylko miejsce, gdzie rozmawia się o prowadzeniu biznesu. Zurych i jego okolice oferują wiele atrakcji. Niezależnie od tego, czy planujecie tylko weekendowy wypad czy dłuższy pobyt – nie będziecie narzekać na nudę.

Podpowiedzieliśmy Wam, jak najprościej i najtaniej dostać się z Polski do Zurychu. Daliśmy Wam również rady, kiedy najlepiej wybrać się do Szwajcarii… i jakie cykliczne imprezy są warte uwagi . Czas na zaplanowanie pobytu w Zurychu. Gwarantujemy, każdy znajdzie coś dla siebie.

Dzień pierwszy czyli spacer przez centrum luksusu

Jesteście już w Zurychu? Pierwszy dzień pobytu zacznijcie od spaceru po Bahnhofstrasse. To nieco unikalne doświadczenie: przez chwilę możecie poczuć się jak krezusi: na niezbyt długiej ulicy swoje butiki i sklepy ma większość luksusowych marek świata.

SZUKASZ TANIEGO I DOBREGO HOTELU W ZURYCHU? SPRAWDŹ I ZAREZERWUJ TUTAJ

Oaza dla bogaczy? Nie do końca. Spójrzcie chociażby na czasomierze. Nawet jeżeli nas nie stać was na jedno z arcydzieł szwajcarskich zegarmistrzów (miłośnikom zegarków wymienienie takich nazw jak Patek Philippe, IWC, Omega, Breguet, Audemars Piguet czy Vacheron Constantine z pewnością spowoduje przyspieszone bicie serca), to już samo oglądanie tych przepięknych maszyn do odmierzania czasu może stanowić nie lada atrakcję.

Na Bahnhofstrasse kupicie – lub obejrzycie – nie tylko zegarki. Co powiecie na najmodniejszą odzież z metkami prestiżowych firm, prosto od sławnych dyktatorów mody? Albo na dzieła sztuki, które są dostępne dla turystów z naprawdę wypchanym portfelem? Ale zejdźmy na ziemię: nie musicie wydać ogromnej kwoty, aby stać się posiadaczem miłej pamiątki, kupionej właśnie tutaj.

Podczas mojej ostatniej wizyty w Zurychu na Bahnhofstrasse, sprawiłem sobie… scyzoryk. Szwajcarski gadżet – firmy Victorinox – który dzielnie służy mi do dziś w trakcie wielu podróży. Do dziś przypomina mi o Zurychu i czasie, który tu spędziłem.

A spacer najelegantszą ulicą w całej Szwajcarii, która łączy dworzec kolejowy z brzegiem jeziora, może być bardzo miłym początkiem zwiedzania Zurychu i jego okolic.

Konkurencja dla Belgii

Dzień się kończy, a wy wciąż na Bahnhofstrasse? Nie wiem, czy kupicie sobie scyzoryk lub szwajcarski zegarek. Wiem za to na pewno, że NIE MOŻECIE nie kupić sobie… czekolady i innych słodyczy. Zapomnijcie o sławie belgijskich czekoladek – szwajcarskie praliny są po prostu dziełem sztuki.

Znajdziecie je w wielu sklepach rozsianych po Zurychu, ale dla prawdziwych koneserów i łasuchów polecam zwłaszcza wizytę na wspomnianej przed chwilą ulicy Bahnhofstrasse – pod numerem 21 kryje się Confiserie Sprüngli.

I niech Was nie zwiedzie niepozorna witryna. Prawdziwe słodkie precjoza znajdują się w środku.

Sprungli Cafe w Zurychu
Foto: Denis Linine / Shutterstock

Przygotujcie swój żołądek na słodkości – nie tylko na pralinki, ale na specjalne makaroniki z nadzieniem oraz oczywiście na czekoladę. Całość możecie popić wyśmienitą kawą – siedząc na pierwszym piętrze i spoglądając na spacerujących przechodniów.

Sprüngli czynne jest od wczesnych godzin rannych do 18:30, warto zajrzeć tutaj z samego rana, aby poczuć atmosferę miejsca.

Szwajcarskie pralinki
Foto: Anna_Pustynnikova / Shutterstock

Dzień drugi, czyli trochę sztuki

Nie samymi słodyczami człowiek żyje, nieprawdaż? Jeżeli chcecie podczas swojej wizyty w Zurychu zrobić sobie przerwę od wcinania pralinek i czekolady, czeka nas was prawdziwa sztuka, i to w dużych ilościach. Blisko 100 galerii i ponad 50 muzeów otwiera swoje podwoje dla wszystkich chętnych.

Brzmi jak świetny pomysł na całodzienną rozrywkę, stanowiąc kulturalną odmianę po blichtrze i zbytku, który mogliście obejrzeć na Bahnhofstrasse.

Nie musicie oddalać się zbytnio od centrum – tuż przy budynku dworca zauważycie na przykład budynek przypominający zamek. Ale to nie jest zamek, lecz siedziba Landesmuseum, czyli Szwajcarskiego Muzeum Narodowego. Dla osób zainteresowanych Szwajcarią i jej historią, to prawdziwy raj.

Całość jest prezentowana w naprawdę przystępnej formie, a samo muzeum czynne jest sześć dni w tygodniu – nie planujcie tam odwiedzin… w poniedziałek. Co ciekawe, dzieci do 16 roku życia zwiedzają za darmo, pozostali muszą kupić bilet, który kosztuje 10 CHF (ok. 38 PLN) lub posiadać kartę w rodzaju Zurich Museum Pass.

Szwajcarskie Muzeum Narodowe w Zurychu
Foto: Yanisa C / Shutterstock

* * *

Jeżeli zwiedzacie Zurych z dziećmi, świetnym pomysłem są odwiedziny w Spielzeugmuseum, czyli Muzeum Zabawek (znajduje się na ulicy Fortunagasse 15). Małe laleczki, miniatury pociągów i innych pojazdów, mnóstwo zabawek z różnych epok historycznych – to miejsce, gdzie pod płaszczykiem zabawy można przemycić dzieciom sporo ciekawostek historycznych. I, oczywiście, dzieci nie płacą za wstęp 😉

…a dla tych „nieco większych” dzieci niesamowitą atrakcją będzie wizyta w Muzeum FIFA. Przyznam się szczerze, że spędziłem tam wiele czasu. To nie tylko kwestia samej historii FIFA i piłkarskiego Pucharu Świata. Całe muzeum jest nastawione na multimedialny przekaz, który może się spodobać nie tylko dzieciom, ale również dorosłym. W końcu piłka łączy pokolenia. Przygotujcie 24 CHF (ok. 92 PLN) i zanurzcie się w świat piłki nożnej.

Możliwość obejrzenia pamiątek piłkarskich z różnych krajów (a nawet pucharu, który jest najcenniejszym do zdobycia trofeum w światowym futbolu) jest czymś niesamowitym. I pomyśleć, że mogliśmy zawalczyć o ten puchar podczas niedawno zakończonych – w Rosji – Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Trofeum zdobyli Francuzi, nam pozostaje oglądać jego replikę.

FIFA Museum w Zurychu
Foto: Evgenii Iaroshevskii / Shutterstock

Zurych sztuką stoi

Nie zapomnijcie o innych możliwościach spędzenia czasu na obcowaniu ze sztuką – może balet? Albo wizyta w operze? Lub pomysł na nieco lżejszą rozrywkę… na przykład nowoczesny musical?

Wracając do tematu muzeów – polecam zarezerwować sobie czas na Kunsthaus Zürich. To gratka dla miłośników takich artystów jak Pablo Picasso, Edvard Munch czy Salvador Dali, ale także szwajcarskich mistrzów. Koszt biletu to 23 CHF (ok. 88 PLN) ale można go zmniejszyć – muzeum oferuje liczne zniżki, warto sprawdzić oficjalną stronę internetową.

I na koniec tej wyliczanki, coś nietypowego. Muzeum Rietberg, które koncentruje się na pokazaniu oryginalnych regionów i kultur. Jesteście miłośnikami sztuki azjatyckiej afrykańskiej lub pochodzącej z Oceanii? Przygotujcie 25 CHF (ok. 95 PLN) i „do dzieła, podziwiać dzieła!”.

Rietberg Muzeum w Zurychu
Foto: Gastpiel / Rietberg.ch

Dzień trzeci, czyli party time!

Okej, ale nie samą sztuką turysta żyje, nieprawdaż? Mamy czas, wracamy więc do centrum Zurychu i… odkrywamy jego życie nocne. Ponownie warto walczyć ze stereotypem miasta, które jest domeną bankowców i ludzi biznesu. Zurych ożywa wieczorami – a imprezy trwają do białego rana.

Co czeka na turystów-imprezowiczów? Miejsca będące dedykowane miłośnikom (prawie) każdego gatunku muzyki, koncerty zespołów rockowych i elektronicznych, spontaniczne dyskoteki w jednej z wielu lokalizacji blisko wody – w tym także wspomnianych wcześniej basenów, które w nocy spełniają zupełnie inną funkcję.

Wszędzie dookoła widać młodych ludzi. Nic w tym dziwnego, miasto jest prężnym ośrodkiem uniwersyteckim, z Universität Zürich i słynną ETH, czyli Politechniką Federalną na czele (to jedna z najlepszych uczelni na świecie).

Gdzie warto zajrzeć w poszukiwaniu najlepszej imprezy? Takie miejsca jak Mascotte, Hive, Kaufleuten czy Club Bellevue są doskonale znane miłośnikom życia klubowego. Ale nie trzeba się ograniczać – najprościej jest ruszyć przed siebie i szukać miejsca, gdzie ludzie dobrze się bawią.

I pamiętajcie, że w części klubów nie ma oficjalnej godziny zamknięcia… 😉

Mascotte w Zurychu
Foto: Twitter / Partyguide.ch

Szwajcarski klejnot

To tylko część z atrakcji, które czekają na turystów w Zurychu. Niektórzy zwiedzają miasto „z kluczem”, na przykład śladem pięknych fontann lub unikalnych budynków. Inni preferują spokojny relaks i spacery w okolicach Starówki, wchodząc na Lindenhof.

Są i tacy, którzy spędzają czas bardziej aktywnie, szukając możliwości lekkich trekkingów, wodnych szaleństw i intensywnych spacerów – tego typu rozrywki również opisaliśmy dla Was na łamach Fly4free.

Zachęcamy do znalezienia swojego własnego klucza do poznania Zurychu. Bo miasto i jego okolice są tego warte.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?

Filipiny El Nido
Najlepsza oferta

Tanio: Dubaj i Filipiny za 1310 PLN

Paweł Iwanczenko | 2018-12-15 09:13
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel