Co możemy kupić za 1,50 PLN? Snickersa. A może… nocleg?
Nikt nie lubi wydawać za dużo pieniędzy (OK, prawie nikt). Podczas rozmaitych wyjazdów i eskapad, jednym z większych kosztów, który musimy ponieść, są wszelkie kwestie związane z zakwaterowaniem. Hotele, hostele, kwatery prywatne, Airbnb – możliwości jest sporo. Wszystkie wiążą się z wydaniem mniejszej lub większej kwoty. Jednakże zwiedzając Bangladesz i godząc się na naprawdę podstawowe warunki noclegu, możemy znaleźć nocleg w hotelu, wydając na niego dokładnie 1,48 PLN. Tak. Złotówkę i czterdzieści osiem groszy.

Fot. Caters News Agency
Hotel Faridpur w stolicy Bangladeszu, Dhace – funkcjonuje od blisko 60 lat. Składa się z pięciu łodzi, zacumowanych na rzece Buriganga. Goście mają do wyboru pokoje współdzielone z innymi osobami lub prywatny pokój. Całość jest urządzona prosto, wręcz spartańsko… ale goście mają dostęp do czystej wody, toalety i małej zamykanej szafki na swoje rzeczy.
Kto nocuje w tym hotelu? Robotnicy sezonowi, kupcy z innych miast i dzielnic, którzy potrzebują szybkiego noclegu… oraz turyści, którzy nie boją się takich warunków pobytowych. Tu nie ma kwiatów, nie ma salonu z jadalnią, nie ma materaców klasy lux.

Fot. Caters News Agency
Co ciekawe, hotel cieszy się popularnością: właściciel twierdzi, iż średnio jednocześnie przebywa u niego 40 klientów.

Fot. Caters News Agency
Zdecydowanie nie jest to miejsce dla podróżujących rodzin… ale jestem ciekaw, ilu spośród was zdecydowałoby się na nocleg w tym hotelu? Nawet mając przed oczami ów cennik, przypomnijmy: od 30 taka bengalskich (1,48 PLN) za nocleg w pokoju wieloosobowym, po 120 taka (5,93 PLN) za nocleg w prywatnym pokoju.