Brakuje 10 tys. pracowników, a ceny rosną jak szalone. Chorwacja ma problemy na starcie sezonu
Nie ma wątpliwości, że Chorwacja należy do ścisłej czołówki ulubionych urlopowych krajów wśród Polaków.. Ale w tym roku może być tak, że choć my stawimy się na miejscu tłumnie, to… nie do końca będzie miał nas kto obsługiwać.
Hurghada od 1953 PLN na 10 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Side od 2482 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Alanya od 1953 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
– Pod względem liczby zarezerwowanych noclegów i przyjazdów turystów rzeczywiście zbliżamy się do poziomu z 2019 roku – przyznał Veljko Ostojić, dyrektor Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej. – Nie chcemy jednak, żeby nasi goście odczuli spadek jakości czy brak niektórych produktów lub usług – dodał.
Niestety pobożne życzenia branży boleśnie zderzają się z rzeczywistością. Według szacunków brakuje około 10 tysięcy pracowników, a w szczególnie trudnej sytuacji są mniejsze firmy. I to nie koniec problemów.
Podobnie jak w wielu europejskich krajach, Chorwacja ma kłopot z rosnącymi cenami. Próba odbicia się po dwóch chudych latach to jedno, ale dochodzi do tego również rosnąca inflacja i podwyżki kosztów energii i artykułów spożywczych. Według wyliczeń ceny żywności wzrosły nawet o 40 procent.
Polacy, którzy wybierają się do Chorwacji muszą się więc liczyć, że na pewno nie będzie to najtańszy sezon. Warto jednak wiedzieć, że turystyka generuje w Chorwacji aż 20 procent PKB i jest kluczowym elementem tutejszej gospodarki.