Chiny chcą przyciągnąć turystów. Złagodzą obostrzenia, ale czy ktoś skorzysta?
Niezależnie od statusu szczepienia, po pierwsze trzeba wypełnić celną deklarację zdrowia, a po drugie uzyskać w ambasadzie „zielony kod zdrowia”. Przyznawany jest on wyłącznie osobom, które wykonają dwa testy PCR, nie wcześniej niż 48 godzin przed podróżą do Chin. Dodatkowo pomiędzy dwoma badaniami muszą być przynajmniej 24 godzin przerwy. A to dopiero zasady dotyczące samego wejścia na pokład samolotu.
Kalabria od 2381 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Kreta Wschodnia od 2800 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Dalmacja Południowa od 2502 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Kolejne szczegółowe badanie medyczne czeka na nas już po przylocie. Ostatnim etapem bezpieczeństwa sanitarnego jest kwarantanna. Najpierw 7 dni we wskazanym hotelu, a później 3 w dowolnym miejscu (nadal w izolacji). Teraz jednak Chiny szumnie zapowiadają łagodzenie obostrzeń, ale w rzeczywistości… trudno uwierzyć, że kogokolwiek planowane zmiany zachęcą.
Costa Dorada od 2138 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Złote Piaski od 1675 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Majorka od 2070 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Zgodnie z informacjami, do których dotarł Bloomberg, chińskie władze rozważają skrócenie kwarantanny do siedmiu dni. Tylko dwa z nich trzeba będzie spędzić w certyfikowanym hotelu. Kolejne pięć pod dowolnym wskazanym adresem. Chińskie linie lotnicze przymierzają się również do zwiększenia połączeń międzynarodowych.
Trudno jednak powiedzieć, że jest to znaczące ułatwienie. Tym bardziej, że stale docierają do nas informacje o zamykaniu całych osiedli mieszkaniowych i izolowaniu tysięcy mieszkańców – zgodnie z polityką „zero COVID-19”. Zdecydowana większość turystów nie zaryzykuje, że utknie w Chinach na długie tygodnie i będzie skazana jedynie na paczki dostarczane przez miejscowe władze.
Na złagodzenie restrykcji czekają jednak nie tylko Chińczycy, którzy prawdopodobnie chcieliby wrócić do podróżowania i turyści, którzy chcieliby odwiedzić Chiny, ale także wiele branż turystycznych na całym świecie. Chińscy turyści mieli przecież ogromny udział w wielu światowych rynków turystycznych. Teraz, gdy ich zabrakło, odbudowanie gospodarki i odmrożenie turystyki idzie zdecydowanie wolniej niż mogłoby z ich udziałem.