Chiny chcą przyciągnąć turystów. Złagodzą obostrzenia, ale czy ktoś skorzysta?
Niezależnie od statusu szczepienia, po pierwsze trzeba wypełnić celną deklarację zdrowia, a po drugie uzyskać w ambasadzie „zielony kod zdrowia”. Przyznawany jest on wyłącznie osobom, które wykonają dwa testy PCR, nie wcześniej niż 48 godzin przed podróżą do Chin. Dodatkowo pomiędzy dwoma badaniami muszą być przynajmniej 24 godzin przerwy. A to dopiero zasady dotyczące samego wejścia na pokład samolotu.
Chalkidiki od 2052 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Złote Piaski od 1824 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Teneryfa od 2679 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Kolejne szczegółowe badanie medyczne czeka na nas już po przylocie. Ostatnim etapem bezpieczeństwa sanitarnego jest kwarantanna. Najpierw 7 dni we wskazanym hotelu, a później 3 w dowolnym miejscu (nadal w izolacji). Teraz jednak Chiny szumnie zapowiadają łagodzenie obostrzeń, ale w rzeczywistości… trudno uwierzyć, że kogokolwiek planowane zmiany zachęcą.
Riwiera Albańska od 2381 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 2301 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Costa Brava od 2738 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Zgodnie z informacjami, do których dotarł Bloomberg, chińskie władze rozważają skrócenie kwarantanny do siedmiu dni. Tylko dwa z nich trzeba będzie spędzić w certyfikowanym hotelu. Kolejne pięć pod dowolnym wskazanym adresem. Chińskie linie lotnicze przymierzają się również do zwiększenia połączeń międzynarodowych.
Trudno jednak powiedzieć, że jest to znaczące ułatwienie. Tym bardziej, że stale docierają do nas informacje o zamykaniu całych osiedli mieszkaniowych i izolowaniu tysięcy mieszkańców – zgodnie z polityką „zero COVID-19”. Zdecydowana większość turystów nie zaryzykuje, że utknie w Chinach na długie tygodnie i będzie skazana jedynie na paczki dostarczane przez miejscowe władze.
Na złagodzenie restrykcji czekają jednak nie tylko Chińczycy, którzy prawdopodobnie chcieliby wrócić do podróżowania i turyści, którzy chcieliby odwiedzić Chiny, ale także wiele branż turystycznych na całym świecie. Chińscy turyści mieli przecież ogromny udział w wielu światowych rynków turystycznych. Teraz, gdy ich zabrakło, odbudowanie gospodarki i odmrożenie turystyki idzie zdecydowanie wolniej niż mogłoby z ich udziałem.