Celebryci tak imprezowali w samolocie, że utknęli w Meksyku. Teraz linie nie chcą ich zabrać z powrotem
Na początku wszystko wydawało się być proste. Grupa turystów, a dokładniej kanadyjskich celebrytów i osobistości telewizyjnych, chciała pojechać na krótkie wakacje do Meksyku. Organizatorem jest ekskluzywny i tajemniczy 111 Private Club, do którego można dołączyć tylko, jeśli zaprosi nas ktoś z aktualnych członków. Cała grupa czarteruje więc samolot Sunwing Airlines i wtedy zaczyna się przygoda…
Hurghada od 2987 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Fuerteventura od 2267 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Sycylia od 2655 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Na pokładzie celebrytom nieco puszczają hamulce. Nikt nie stosuję się do zasad związanych z przelotami lotniczymi w czasach koronawirusa, alkohol leje się strumieniami, impreza trwa w najlepsze. Oczywiście, skoro na pokładzie są influencerzy, to całość jest nagrywana, a nagranie trafia do opinii publicznej. A to wszystko w czasie, gdy Kanadyjczycy – zgodnie z zaleceniem rządu – mają ograniczać się do podróży międzynarodowych tylko w ważnych przypadkach.
Nagranie wywołało skandal i jest szeroko komentowane w całej Kanadzie. Tak szeroko, że w końcu głos zabrał nawet premier tego kraju.
– Frustruje mnie ta sytuacja. To policzek, gdy ludzie tak narażają samych siebie, swoich współobywateli i pracowników linii lotniczej będąc całkowicie nieodpowiedzialnymi – powiedział Justin Trudeau.
Organizator zapewnia jednak, że wszystkie względy bezpieczeństwa były zachowane, bo uczestnicy wyprawy zostali przetestowani pod kątem koronawirusa. Dodatkowo podkreśla, że właśnie dlatego wynajęli samolot zamiast wybrać rejsowe połączenie.
Opinii publicznej ani linii lotniczej nie przekonały jednak te tłumaczenia. Sunwing Airlines zerwała umowę i odmówiła celebrytom powrotu. Podobne decyzje podjęły Air Canada i Air Transat, które oświadczyły, że również nie zabiorą tej grupy z powrotem do Kanady – „ze względu na bezpieczeństwo innych pasażerów i załogi”.
Kanadyjski Urząd Transportu Lotniczego również włączył się do gry i teraz trwa śledztwo w sprawie sytuacji na pokładzie. Pasażerowie złamali bowiem przepisy lotnicze i te dotyczące zdrowia publicznego. Celebrytom grozi również grzywna w wysokości 5 tys. CAD, czyli ok. 15 tys. PLN, a w skrajnym przypadku nawet zarzut naruszenia bezpieczeństwa lotniczego. Zarówno ministerstwo bezpieczeństwa publicznego jak i ministerstwo zdrowia zapewniło, że traktują ten incydent bardzo poważnie.