Jeden z najtańszych urlopowych ulubieńców Polaków wprowadza euro. Eksperci: Wakacje nad Morzem Czarnym mocno zdrożeją

Nowy kraj w strefie euro
Od 1 stycznia Bułgaria dołączyła do strefy euro, rezygnując z lewa. Jak wpłynie to na ceny wakacji? – Nie mam wątpliwości, że ceny wyjazdów do Bułgarii po wprowadzeniu euro wzrosną. Ten trend widzimy już zresztą od pewnego czasu – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Maciej Nykiel, prezes biura podróży Nekera.

Bułgaria od lat jest jednym z ulubionych wakacyjnych kierunków dla turystów z Polski. Nad Morze Czarne ciągną nas przede wszystkim atrakcyjne ceny i sentyment, bo Warna czy Złote Piaski od lat uchodziły za jedne z najtańszych wakacyjnych destynacji na południu Europy. Nie da się jednak ukryć, że w ostatnich latach kierunek ten pozostaje w pewnej stagnacji, a liczba naszych rodaków odwiedzających Bułgarię nie rośnie tak szybko jak w przypadku Turcji czy krajów północnej Afryki.

Powody? Przede wszystkim utrata największego atutu, czyli dobrego stosunku jakości do ceny, przede wszystkim na korzyść Turcji, która w ostatnich latach notuje ogromne wzrosty popularności wśród Polaków. Oczywiście, Bułgaria wciąż pozostaje jednym z najtańszych wakacyjnych kierunków, choć jednocześnie przyjęcie euro budzi obawy o to, czy i jak mocno wzrosną ceny wycieczek do tego kraju. Przykład Chorwacji pokazuje, że choć podwyżki nie są drastyczne, to jednak wzrost cen po przyjęciu euro zdecydowanie miał miejsce. I jest to problem dla samych Chorwatów, którzy zaczynają zauważać, że wakacje w Chorwacji potrafią być już droższe od urlopu we Włoszech czy w Hiszpanii. Jak będzie w przypadku Bułgarii? Sprawdźmy.

Czy po wprowadzeniu euro wakacje w Bułgarii będą droższe?

Żadnych wątpliwości nie ma Maciej Nykiel, prezes biura podróży Nekera.

– Wprowadzenie euro w Bułgarii sprawi, że ceny wyjazdów do tego kraju pójdą w górę. Wskazują na to wszystkie nasze doświadczenia z krajów wakacyjnych o dużych porównywalnych rynkach takich jak Chorwacja, gdzie także wprowadzono euro. Wynika z nich, że sektor turystyczny konwertując walutę lokalną na euro podnosi ceny, na czym tracą turyści odwiedzający dany kraj. Nasza predykcja dla Bułgarii jest taka sama – mówi Maciej Nykiel.

Jak dodaje, fakt, że Bułgaria jest raczej rynkiem zdominowanym przez wyjazdy zorganizowane nie ma większego znaczenia dla ewentualnej presji cenowej, która mogłaby złagodzić skalę podwyżek.

– Bułgaria trochę wymyka się klasycznym definicjom, bo jest rynkiem dwóch prędkości. Sami Bułgarzy twierdzą, że ich rynek rośnie, ale jeśli wejdziemy w szczegóły to widzimy, że rośnie im liczba turystów z takich krajów jak Rumunia czy Turcja, a spada z kolei rynek polski. Uważam, że dla Polski to będzie kolejny rok spadkowy, oznaczający mniejsze zainteresowanie turystów z naszego kraju Bułgarią. Główny powód to fakt, że realnie ceny wzrosły tam już w tym i poprzednich sezonach. Bułgaria od lat słynęła z dobrego stosunku jakości do ceny, natomiast wyraźnie widać, że o ile ceny przelotów do Warny czy Burgas utrzymują się na w miarę stabilnym poziomie, o tyle kontrakty i ceny hoteli bardzo mocno wzrosły – twierdzi szef Nekery.

W krótkiej perspektywie ryzyka znaczących podwyżek nie widzi z kolei Marzena German, ekspertka rynku turystycznego z serwisu Wakacje.pl. Nie oznacza to jednak, że wkrótce nie zrobi się tu znacznie drożej.

– Bułgaria jest popularnym kierunkiem w ofercie biur podróży, a klienci, którzy wyjeżdżają tam w ramach oferty zorganizowanej nie powinni obawiać się wzrostu kosztów w związku z wprowadzeniem w kraju euro od 1 stycznia tego roku. Kontrakty zostały zawarte na długo przed wejściem kraju do strefy euro według wynegocjowanych stawek, a ceny wyjazdów są znane od wielu miesięcy, kiedy to wystartowała sprzedaż wyjazdów na tegoroczny sezon letni. Jeśli ktoś planuje wyjechać do Bułgarii indywidualnie, bez biura podróży, wówczas musi przygotować się na wydatki, których ostateczna wysokość będzie uzależniona od bieżącego kursu euro. Osoby, którym zależy na uzyskaniu jak najlepszej ceny i jak najkorzystniejszego stosunku kosztów do jakości, nie powinny zwlekać z decyzją o zakupie wyjazdu. Teraz, kiedy jeszcze obowiązują promocje w ramach przedsprzedaży Lata 2026, można upolować atrakcyjne oferty – dodaje.

W 2024 roku Bułgarię odwiedziło 477 tysięcy turystów z Polski, co oznacza delikatny wzrost o 2 procent w porównaniu do poprzedniego roku.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Okazja❗Czarterowe loty do Sri Lanki, Tajlandii i Wietnamu już od 1799 PLN ✈️🎒🧳
Azja z Polski 1799 PLN

Słoneczne kierunki w supercenie

Wiosna na Cyprze 🇨🇾 Tydzień w 4⭐️ hotelu z wyżywieniem za 2279 PLN 👙✨
Cypr z Warszawy-Radomia 2279 PLN

kwietniowy urlop na Cyprze z biurem podróży

Luksusowy urlop w tropikach 🌴 Loty Emirates na Mauritius + 5* hotel z basenem i prywatną plażą za 6700 PLN 😎
Mauritius z Warszawy 6700 PLN

Królewski wyjazd na rajską wyspę

City break w Tbilisi za 954 PLN 🇬🇪⛰️ Bezpośrednio PLL LOT + ⭐⭐⭐⭐ hotel ze śniadaniami 😍
Tbilisi z Warszawy 954 PLN

Przedłużony weekend w stolicy Gruzji

Kwietniowy city break na Majorce 🤩Loty i 3 noce 4⭐️ hotelu ze śniadaniami za 979 PLN 🏖️
Hiszpania z Krakowa 979 PLN

Odkryj Baleary w okołoweekendowym terminie

Grecka wyspa, które nie znasz 😯😍 Wycieczka na Eubeę w supercenie 396 PLN (✈️+🏠+🚗)
Eubea z Warszawy 396 PLN

Piękna grecka wyspa, której nie znasz

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

A może jednak nie?1. Chorwacja jest łatwo dostępna samochodem z Bawarii czy Austrii... Bułgaria to już ten sam czas co Grecja - nie ma szans by Bułgaria zrobiła się droższa od Grecji jak to się stało z Chorwacją2. W Polsce nie wprowadzono euro a ceny poszły w górę dużo bardziej niż w Chorwacji więc może to nie euro jest problemem?
jp1, 5 stycznia 2026, 20:19 | odpowiedz
Na szczęście u nas nie ma euro i jest tanio... a kurs bułgarskiej waluty od 18 lat był sztywno powiązany z euro. Zorganizowany wyjazd czyli jak wszyscy podniesiemy ceny niby, że euro wprowadzili to i tak ludzie zapłacą więcej. Jak ktoś się ma tłuc sam samochodem przez Rumunię do Bułgarii to pojedzie samochodem do Grecji przez Serbię, ten sam czas, droga lepsza a na miejscu, ładniej, cieplej i taniej niż w Polsce, ale straszmy euro.
awayaway, 7 stycznia 2026, 9:59 | odpowiedz