W centrum Budapesztu już tanio nie przenocujesz. Czy nowy zakaz to koniec krótkich wypadów nad Dunaj za grosze?
Dlaczego Budapeszt wprowadza częściowy zakaz wynajmu mieszkań dla turystów?
Jak czytamy w „Rzeczpospolitej”, mieszkańcy VI dzielnicy mieli dość tłumów turystów wynajmujących tam mieszkania, którzy co prawda zostawiają tam pieniądze, ale też liczne negatywne skutki swojej bytności. W ścisłym centrum miasta aż 8 procent wszystkich mieszkań jest przeznaczonych pod wynajem krótkoterminowy, co sprawiło, że ceny nieruchomości i czynsze wystrzeliły w górę – tylko w zeszłym roku wzrosły one aż o 10 procent. W efekcie już w 2024 roku odbyło się referendum dla mieszkańców, w którym opowiedzieli się oni za zakazem wynajmu krótkoterminowego. Decyzja została oprotestowana, ale kilka miesięcy temu węgierski Sąd Najwyższy potwierdził, że wynik referendum jest prawnie wiążący.
Złote Piaski od 1713 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Djerba od 2232 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 2859 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Od kiedy obowiązuje zakaz wynajmu krótkoterminowego i gdzie obowiązuje?
Formalnie zakaz wejdzie w życie 1 stycznia i dotyczy tylko wynajmów w Terezvaros, czyli VI dzielnicy stolicy Węgier. To prawdziwe serce Budapesztu, w którym znajduje się najwięcej lokali, atrakcji turystycznych miasta i… mieszkań na wynajem. Granice dzielnicy sięgają od placu Deak Ferenc (z największą przesiadkową stacją metra) do placu Bohaterów na północy i wzłuż ulicy Kiraly. Oznacza to też, że zakaz obowiązuje wzdłuż całej słynnej ulicy Andrassy (wzdłuż niej znajduje się historyczna linia metra) i wszystkich boczych ulic prowadzących do niej.
Co ważne, zakaz dotyczy tylko prywatnych mieszkań wynajmowanych na serwisach rezerwacyjnych typu Airbnb.
Czy zakaz wynajmu turystycznego wpłynie na podwyższenie cen noclegów?
W ścisłym centrum Budapesztu na pewno. Tym bardziej, że duża część lokali dostępnych w sercu stolicy Węgier, z dnia na dzień przestanie być dostępna. A ich liczba w ostatnich latach rosła drastycznie – z miejskich danych wynika, że od 2020 roku liczba mieszkań przeznaczonych pod wynajem krótkoterminowy wzrosła o 80 procent.
Co w takim razie mają zrobić turyści szukający niedrogiego noclegu na city break nad Dunajem? Logicznym wydaje się szukanie noclegów w innych częściach centrum miasta lub nawet poza ścisłym śródmieściem. Na szczęście transport publiczny w Budapeszcie jest dobrze rozwinięty (w mieście znajdują się m.in. cztery linie metra), więc dojazd do najważniejszych atrakcji stolicy Węgier nie powinien być problemem.
Jak dolecieć do Budapesztu z Polski?
Budapeszt od lat stanowi jeden z naszych ulubionych kierunków na krótkie wypady typu city break. Z naszego kraju do Budapesztu lata LOT z Warszawy, Wizz Air z Warszawy, Gdańska i Wrocławia, a także Ryanair – z Katowic i Modlina (trasa sezonowa, loty wrócą do rozkładu pod koniec marca 2026 roku).
👉 Decyzja wynika z rosnących cen nieruchomości, hałasu i dużej liczby turystów – aż 8% mieszkań w centrum było przeznaczonych pod wynajem dla odwiedzających.
👉 Zakaz obejmuje tylko prywatne lokale z Airbnb-podobnych serwisów, szczególnie przy ulicy Andrássy i okolicach.
👉 Mniej dostępnych mieszkań może oznaczać wyższe ceny noclegów, a turyści będą musieli szukać ich w innych dzielnicach, choć transport publiczny ułatwia dojazdy.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?