Znana linia eksperymentuje z jedzeniem w samolocie. Efekt? Wielu podróżnych może… być głodnych
Dane o marnowaniu jedzenia w samolotach przerażają – według niedawnych danych IATA statystyczny pasażer wyrzuca 1,43 kilograma śmieci na lot, a same linie lotnicze co roku wyrzucają nienaruszone pasażerów posiłki i napoje o wartości 4 mld dolarów.
Przewoźnicy szukają więc sposobów, aby zmniejszyć to marnotrastwo – z uwagi na dbanie o środowisko, ale też oczywiście o własne zyski, bo im mniej wyrzucamy, tym więcej zarabiamy. Metody są różne – niektórzy przewoźnicy próbują zachęcić podróżnych do wcześniejszej rezerwacji posiłków, inni zachęcają wręcz do tego, by z wyprzedzeniem rezygnować z przysługujących nam porcji w imię ochrony klimatu. Wydaje się jednak, że najdalej idzie linia British Airways.
Kreta Zachodnia od 2169 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Ayia Napa od 2175 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Wyspa Malta od 2582 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Jak donosi serwis View From The Wing, w ramach nowej polityki cateringowej linia British Airways będzie zabierała na pokład większości swoich lotów mniej posiłków niż jest pasażerów na pokładzie. W wewnętrznym komunikacie przewoźnika czytamy, że na tę decyzję wpłynęły kalkulacje przewoźnika i analiza lotów z przeszłości, z których wynika, że zwłaszcza na wieczornych i nocnych lotach wielu podróżnych rezygnuje z posiłków, bo zamiast tego woli się np. przespać. Teoretycznie to dobry krok, który pozwoli linii jeszcze dokładniej budować modele dotyczące polityki cateringowej. Ale w branżowych mediach czytamy komentarze osób związanych z British Airways, które wskazują na pewne ryzyko związane z tą strategię. Wskazują tu m.in. na poprzednie testy, z których wynika, że były loty, na których wielu pasażerów było głodnych, bo okazywało się, że przewoźnikowi brakowało jedzenia dla wszystkich chętnych.
Temat jest więc dość trudny, choć jedno jest pewne. Aby ograniczyć bezsensowne marnowanie jedzenia, oprócz linii w taki proces aktywnie muszą włączyć się też sami pasażerowie.
Przypomnijmy też, że British Airways miewa swoje problemy z cateringiem. Kilkanaście dni temu pisaliśmy na naszych łamach o awarii, w wyniku której całe przygotowane na lot jedzenie musiało zostać wyrzucone. Zamiast tego przewoźnik… zamówił dla pasażerów kurczaki z KFC, które zostały podzielone między pasażerów.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?