Kazachstan przeprosił się z Boratem? Jego słynne zdanie ma promować ten kraj!
Pamiętacie kultowy film, w którym Sacha Baron Cohen wciela się w niezwykłą postać Borata – reportera kazachskiej telewizji, który podróżuje po USA? Choć początkowo film wywołał ogromne oburzenie w Kazachstanie, teraz okazuje się, że kultowa postać stanie się niemalże symbolem Kazachstanu a jeden z najsłynniejszych cytatów z całej produkcji głównym hasłem kampanii reklamowej.
Film nie spodobał się w Kazachstanie głownie ze względu na stereotypy, które miał utrwalać. Szybko jednak na całym świecie stał się hitem. Najwyraźniej więc kazachska organizacja turystyczna postanowiła przeprosić się z filmem tuż przed premierą drugiej części i przekuć go w coś dobrego.
Na czterech krótkich filmach promocyjnych widać różne osoby, którzy podróżują po Kazachstanie, próbują ich kuchni, zachwycają się widokami, tradycjami i architekturą. Każdy kwituje swoje doświadczenia hasłem „Very nice!”. Dokładnie tym samym, które stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych po pierwszej części filmu.
Kampania nieprzypadkowo zbiega się z premierą drugiej części przygód Borata.
– Chcielibyśmy, aby każdy przyjechał i osobiście doświadczyć Kazachstanu. A odwiedzając nasz kraj w 2021 roku i później, aby mógł zobaczyć, że ojczyzna Borata jest ładniejsza, niż mogliby przypuszczać – mówi Kairat Sadvakassov, wiceprezes kazachskiej organizacji turystycznej, cytowany przez CNN.
W wykonaniu Borata wyglądało to natomiast tak:
Kazachstan, choć w filmie został przedstawiony niemal jako „kraj trzeciego świata”, w którym Borat zapoznaje nas między innymi z miejskim gwałcicielem i „jedną z najsłynniejszych prostytutek w kraju”. Tymczasem w kraju nie brakuje obłędnych krajobrazów, a gościnność mieszkańców jest niemal legendarna. Stolica – Nur Sułtan, wcale nie odstaje od innych światowych metropolii.