24.06.2018

Wizz Air i Virgin wbijają szpilę po wpadce konkurencji. „Błędy taryfowe? Zawsze będziemy uznawać”

Wizz Air przejmuje klientów British Airways, a Virgin zapewnia, że nawet jeśli zdarzy im się pomyłka z ceną biletu, to pasażerowie mogą być pewni swoich biletów. W całym tym zamieszaniu brytyjski przewoźnik nie tylko zostaje z niczym, ale na dodatek kolejny raz psuje sobie reputację.

Bilety do Ameryki Południowej za 570 PLN, Dominikana za niewiele ponad 340 PLN – takie ceny lubimy najbardziej. Nie są to oczywiście regularne ceny biletów, tylko tzw. error fares, czyli pomyłki cenowe.

Niestety, jak pokazały ostatnie dni, nie wszystkie linie są gotowe przełknąć swoją pomyłkę. Nawet, jeśli nie jest ona tak spektakularna, jak w przypadku chociażby wspomnianego AeroMexico. Na szczęście konkurencja czuwa i z całej sytuacji zwycięsko wychodzą przede wszystkim… pasażerowie.

Wtopa British Airways

Wszystko zaczęło się od sprawy British Airways, gdzie w wyniku pomyłki można było kupić bilety z Wielkiej Brytanii do Tel Awiwu i Dubaju za kolejno 200 i 220 GBP w obie strony nawet w bardzo atrakcyjnych terminach jak Boże Narodzenie czy Sylwester. Przez dwa dni wiadomość o tym rozprzestrzeniała się w mediach społecznościowych, więc tysiące potencjalnych pasażerów skusiło się na rezerwację. Ale British Airways zamiast uznać bilety, postanowił je… anulować.

Oczywiście pieniądze zostaną zwrócone, a brytyjski przewoźnik nawet postanowił dorzucić vouchery na 100 GBP do wykorzystania w przyszłości, ale przecież to nie na tym nam zależy, gdy kupujemy bilety z błędu taryfowego. Szczęśliwcy, którzy zdążyli kupić tańsze bilety nie kryli rozczarowania.

A wtedy wchodzą Wizz Air i Virgin Atlantic. Cali na biało

Do akcji – właściwie wykorzystując niezbyt trafioną decyzję British Airways – szybko wkroczył Wizz Air. Wszystkim pasażerom, którzy kupili loty u Brytyjczyków zaproponował bilety za 160 GBP w dwie strony. Niestety propozycja dotyczyła wyłącznie lotów do 21 lipca 2018 roku, a więc wspomniane już zimowe, ale gorące daty, odpadają. I co ważniejsze, jakbyśmy nie chcieli docenić gestu węgierskiego przewoźnika, to trudno zapominać, że oferuje on jednak nieco inny standard czy gamę usług (chociażby w kwestii posiłku czy bagażu) niż British Airways.

Wizz Air jednak nie wydaje się być tym zrażony.

– Cieszymy się, że Wizz Air daje okazję do zerwania z tradycyjnym przewoźnikiem wszystkim klientom, którzy zostali na lodzie – powiedział Owain Jones, w rozmowie z The Independent. – Jesteśmy przekonani, że zrozumieją oni, że nie trzeba płacić wysokich cen za podróż do najbardziej ekscytujących miejsc – dodał.

Co ciekawe, do całej sprawy podpięły się też linie Virgin Atlantic. I w ironiczny sposób wykorzystały potknięcie British Airways. Na Twitterze pojawiła się reklama, w której Virgin sugeruje, że ich „ceny są tak dobre, że można pomyśleć, że to błąd taryfowy”. Ważniejszy jest jednak dopisek pod spodem, gdzie brytyjska tania linia zaznacza, że nawet, jeśli zdarzy im się pomyłka, to bilety zostaną uznane.

Na czym polega błąd taryfowy?

Zazwyczaj w wyniku pomyłki człowieka lub algorytmu, w systemie linii lotniczej lub pośrednika (tzw. OTA) pojawia się bardzo niska cena biletów lotniczych. Tak było chociażby w zeszłym roku, gdy w wyniku błędu taryfowego można było kupić bilety z Amsterdamu do Dominikany, Meksyku, Panamy, Gwatemali, Peru, Salwadoru oraz na Kubę od 570 PLN.  

Choć czasami takie bilety nie są honorowane i ostatecznie linia po prostu decyduje się zwrócić pieniądze, to najważniejsze jest to, że niczym nie ryzykujemy. Tym bardziej, że w większości przypadków błędy taryfowe są uznawane, a przewoźnik godzi się ze swoją pomyłką. Na wszelki wypadek warto się jedynie wstrzymać z rezerwacją hoteli do momentu uznania przez przewoźnika takiego biletu.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Tanio! Wycieczka do Jordanii za 549 PLN☕🕌 Loty z weekendem i noclegi w apartamencie
Jordania z Krakowa 549 PLN

Tanio! Wycieczka do Jordanii za 549 PLN☕🕌 Loty z weekendem i noclegi w apartamencie

Sobota-niedziela na Cyprze za 396 PLN 🌤️😎 Loty i noc w hotelu ze śniadaniem ☕
Cypr z Warszawy 396 PLN

Sobota-niedziela na Cyprze za 396 PLN 🌤️😎 Loty i noc w hotelu ze śniadaniem ☕

Miasto legend i zamków🏰 ✨ Edynburg na przedłużony weekend za 576 PLN 😍 Loty i ⭐️⭐️⭐️⭐️hotel 😎
Edynburg z Poznania 576 PLN

Miasto legend i zamków🏰 ✨ Edynburg na przedłużony weekend za 576 PLN 😍 Loty i ⭐️⭐️⭐️⭐️hotel 😎

Zrób sobie prezent na Mikołajki 🎅 Przedłużony weekend w Lizbonie za 719 PLN Loty i 4🌟 hotel 😍
Lizbona z Warszawy 719 PLN

Zrób sobie prezent na Mikołajki 🎅 Przedłużony weekend w Lizbonie za 719 PLN Loty i 4🌟 hotel 😍

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
„ceny są tak dobre, że można pomyśleć, że to błąd taryfowy”...serio? To już raczej interpretacja, niż tłumaczenie
amon34, 24 czerwca 2018, 15:54 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Mam pytanie do tych, którzy korzystali już z błędów taryfowych: W którym momencie można mieć całkowitą pewność, że bilet został uznany przez linię lotniczą (lub pośrednika)? 
Leszek.Warszawa, 24 czerwca 2018, 19:23 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jak wysiądziesz z samolotu powrotnego do domu :) 
Leszek.Warszawa Mam pytanie do tych, którzy korzystali już z błędów taryfowych: W którym momencie można mieć całkowitą pewność, że bilet został uznany przez linię lotniczą (lub pośrednika)? 
oskiboski, 24 czerwca 2018, 20:32 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Z tym "nic nie ryzykujemy" to nie jest do końca tak. Mniej ryzykujemy, jak płacimy jakąś kartą revoultową, w walucie która widnieje na potwierdzeniu płatności. Gorzej, gdy np. kartą w PLN przeliczanych potem na EUR, a później na jakąś egzotyczną walutę - różnica między kursem sprzedaży i kupna. Pamiętam, że na podobnej Hawanie z AirEuropa bodaj 2 lata temu ludzie potracili po kilkaset złotych (ja - 20zł o które nie kruszyłem kopii).
jimi, 26 czerwca 2018, 19:17 | odpowiedz