Fly4free.pl

Biuro podróży idzie w ślady Ryanaira? Chcesz lecieć z bliskimi? Musisz dopłacić

Foto: pio3 / Shutterstock
TUI wysyła do swoich klientów wiadomości, w których sugeruje, że bez wykupienia konkretnych miejsc w samolocie, możemy nie usiąść na pokładzie razem z rodziną i znajomymi.

Czy to inspiracja Ryanairem? Tani irlandzki przewoźnik wprowadził jakiś czas temu płatny wybór miejsc dla pasażerów, którzy chcą siedzieć razem. A kilka miesięcy temu przyznał, że specjalnie rozdziela ludzi w samolocie, by „zachęcić” ich do kupowania dodatkowej usługi.

TUI oferuje możliwość wyboru fotela dla pasażerów od niedawna. Na stronie biura podróży widzimy nawet informację, że w zależności od kierunku cena za wybór „ulubionego” miejsca wynosi od 30 PLN (np. do Bułgarii, Chorwacji czy Hiszpanii) lub 40 PLN (Madera, Wyspy Kanaryjskie) do 60 PLN od osoby w jedną stronę na kierunkach egzotycznych (Dominikana, Jamajka, Kenia etc.).

Jednak z informacji, jakie otrzymaliśmy od naszego czytelnika wynika, że teraz biuro podróży też próbuje dodatkowo „zachęcać” swoich klientów.

Witam serdecznie,

Na Państwa rezerwacji pojawiła się możliwość zarezerwowania konkretnych miejsc w samolocie.
Główną korzyścią, która płynie z tej usługi jest zagwarantowanie sobie miejsc obok siebie w czasie lotu, a także komfort związany z brakiem pośpiechu przy odprawie.

W załączniku przesyłam plan samolotu z dostępnymi miejscami. Żeby dokonać takiej rezerwacji trzeba zwrotnie wysłać do mnie numery miejsc, które Państwa interesują.

Opłata za tą usługę 30 zł/os./w jedną stronę. Poniżej przesyłam link do zapłaty (ważny 12 h).

Takiej treści mail otrzymał jeden z naszych czytelników. Czy oznacza to, że TUI (i operujący na tym konkretnym locie Enter Air) też będzie rozsadzał pasażerów losowo? Tego nie wiemy– wysłaliśmy do biura podróży wiadomość z pytaniami i od wtorku czekamy na odpowiedź.

Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że pasażerowie, którzy nie wykupią dodatkowej usługi, mogą raczej spać spokojnie.

– Rodziny i inne osoby podróżujące na jednej rezerwacji w miarę dostępności miejsc mają nie być rozdzielane. Choć wiadomo, że w jednym rzędzie 4 osoby się nie zmieszczą. Rozrzucanie pasażerów po całym pokładzie doprowadziłoby do chaosu, bo wszyscy chcieliby się przesiadać – słyszymy nieoficjalnie.

Czemu więc TUI pisze, że tylko wykupienie wyboru miejsca daje gwarancję, że usiądziemy obok siebie? Czekamy na komentarz biura podróży.

W tej nieoficjalnej wypowiedzi pewien niepokój budzi tylko zwrot „w miarę dostępności miejsc”, bo tak samo komunikował na początku dobrą zmianę pewien sympatyczny irlandzki przewoźnik.

Co ciekawe, od wiosny 2018 roku biuro TUI będzie obsługiwała linia czarterowa… Ryanair Sun. Czy oznacza to testowanie rynku?

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Wszyscy doją kasę jak się tylko da. A kiedy fly4free wprowadzi odpłatność za korzystanie z ,,okazji,,??
HandSome, 20 grudnia 2017, 16:00 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Korporacyjny obłęd się nie kończy. Tylko czekać jak nasz parafialny grabarz dostanie indywidualny plan sprzedaży do zrealizowania.
Artur Dell, 20 grudnia 2017, 16:18 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jeśli miałbym szukać w tej samej branży, to raczej inspiracja Rainbow, gdzie od kilku lat trzeba płacić za miejsca w samolocie nawet za te "standardowe".
bastianx, 20 grudnia 2017, 16:41 | odpowiedz
Avatar użytkownika
HandSome Wszyscy doją kasę jak się tylko da. A kiedy fly4free wprowadzi odpłatność za korzystanie z ,,okazji,,??
Od 2018 będzie opłata karna za nieumiejętność znalezienia ,,cudzysłowu,, na klawiaturze.
tupungato, 20 grudnia 2017, 17:18 | odpowiedz
Avatar użytkownika
TUI robi juz tak conajmniej od wakacji... mysmy siedzieli razem pomimo iz nie wykupilismy dodatkowego pakietu. problem pojawi sie wtedy gdy ludzie zaczna korzystac z tego "zachecania".
niski, 20 grudnia 2017, 17:50 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W sierpniu wracaliśmy z Bułgarii, dostaliśmy 2 osoby dorosłe i 2 dzieci 4 miejsca osobno, odprawialiśmy się na pewno nie na końcu. Inaczej się niby nie dało. Wypełnienie bliskie 100%. Stewardesa stwierdziła, że ma to gdzieś i nic nie może. Więc nic nowego;(
perednica, 20 grudnia 2017, 20:04 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Super ! Baaardzo współczuje komuś, kto dostanie mojego 12 latka (straszny gaduła) jako współpasażera :) A ja to nawet chyba bede szczęśliwa, bo w spokoju książkę poczytam. Aaa i jeszcze zabiorę mu tablet i telefon - to stewardesa sama bedzie błagać, zeby koło mnie usiadł !
katanus, 20 grudnia 2017, 23:19 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ja otrzymałem od TUI 2 maile - jeden informujący , drugi ponaglający, dlaczego jeszcze niewykupiłem sobie miejsc. Ale najbardziej nieprzyjemny był telefon od obsługi klienta - młody mężczyzna straszył wręcz, że jak nie wykupię, to zostaniemy rozsadzeni "w różnych miejscach samolotu". Nie rozumiem tego, do tej pory nigdy nie było problemu, zawsze siedzieliśmy razem z rodziną a teraz trzeba za to płacić?Mało im kilkunastu tysięcy za wycieczkę? Cóż trzeba będzie zrezygnować z usług takich biur jak TUI czy Rainbow.
emtek, 23 lipca 2018, 8:11 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »