REKLAMA

Jak zaoszczędzić podczas zakupu biletów lotniczych? Prześwietlamy pośredników OTA

Serwis OTA
Foto: rawf8 / Shuttterstock

Sposób na prawdziwe oszczędności czy na wtopę? Kim są pośrednicy biletowi i czy to naprawdę bezpieczny sposób zakupu biletów lotniczych?

Nikt nie lubi przepłacać – zwłaszcza za rzeczy, które przy odrobinie inwencji można kupić taniej. Ta zasada idealnie sprawdza się w sytuacji, gdy chcemy kupić bilet lotniczy na wymarzony urlop, city-break w jednym z europejskich miast lub na poważną wyprawę na drugi koniec świata.

Droga do niskich cen, niekiedy nawet o kilkaset PLN taniej? Nie kupować biletów bezpośrednio na stronie danej linii lotniczej, lecz skorzystać z oferty jednej z licznych firm, zajmujących się pośrednictwem w zakupie biletów lotniczych. To tak zwane OTA (online travel agencies). Ale próba znalezienia oszczędności może zmienić się w małą pułapkę, w wyniku której zapłacimy więcej, niż się spodziewamy.

Jak rozsądnie korzystać z usług OTA?

Czym są OTA?

Najkrócej odpowiadając: hurtownikami. Zajmują się pośrednictwem w sprzedaży biletów lotniczych, ale nie tylko – część z graczy na tym rynku prezentuje również oferty zakwaterowania, wynajmu samochodów czy pakiety łączone (lot + nocleg + wyżywienie), niczym klasyczne biuro podróży.

Na czym zarabiają agenci OTA? Dzięki swojej pozycji – ich poziom sprzedaży nierzadko idzie w dziesiątki tysięcy sprzedanych biletów – mogą negocjować z poszczególnymi liniami lotniczymi spore rabaty, kupując od nich „hurtowo” dużą pulę biletów. Oczywiście, po cenie niższej niż ta, którą mogą uzyskać (i widzą na stronie linii lotniczej) turyści-klienci, szykujący się do zakupu.

Co dalej? Potencjalny podróżnik, który szuka biletu lotniczego, zamiast kupić go bezpośrednio od linii lotniczej, może ten sam bilet nabyć na stronie takiego pośrednika. Firmy takie jak eDreams ODIGEO czy Expedia przeprowadzą nas przez cały proces zakupu, a finalnym rezultatem będzie wystawienie (sprzedaż) biletu – dokumentu podróży – który niczym nie będzie się różnić od biletu sprzedanego nam przez linię lotniczą.

Niczym, oprócz ceny. I tutaj jest źródło potencjalnych oszczędności… lub wtopy.

edreams.com
Foto: Gil C / Shutterstock

Skąd ta niska cena?

Szybki rzut oka na ceny w niektórych OTA powodować może zdziwienie. Dlaczego u nich jest taniej, niż bezpośrednio u danego przewoźnika – i to mimo faktu, że przecież te firmy nie działają charytatywnie i żyją z prowizji/marży? Odpowiedź na to pytanie częściowo już padła we wcześniejszym akapicie: kupując hurtowo, OTA negocjują znacznie lepszą cenę. I chcąc zachęcić podróżnych do zakupu na swojej stronie, oferują przeróżne rabaty.

Dodatkowo: to bardzo dynamiczny rynek, na którym działa dużo firm. Spora część z potencjalnych podróżnych niską cenę u danego pośrednika znajduje „nie w sposób bezpośredni”, wchodząc na jego stronę – tylko korzystając z wyników wyszukiwania w specjalnych multiwyszukiwarkach, typu Kayak, Momondo czy Skyscanner.

* * *

Oczywistym jest to, że każdemu z pośredników zależy na tym, aby być jak najwyżej na liście wyników wyszukiwania dla danego połączenia. Co więc robi? Obniża cenę, niekiedy nawet obcinając swoją prowizję – wszystko w imię tego, aby „ubrać” klienta w swój produkt.

Na czym zarabiają pośrednicy, oprócz sprzedaży samego biletu? Na wszelakich usługach dodatkowych. Liczą na to, że potencjalny turysta, skuszony niższą ceną biletu niż na oficjalnej stronie linii lotniczej, dokupi specjalne ubezpieczenie podróżne, dodatkowe opcje, powiadomienie o locie… i dziesiątki innych rzeczy. A to właśnie na nich dany pośrednik najwięcej zarabia.

Kayak
Foto: kayak.pl

Czy to się opłaca?

Dość teorii, spójrzmy na aspekt praktyczny. Czy zakup biletu lotniczego u pośrednika OTA jest opłacalny? Odpowiedź na to pytanie brzmi: najczęściej tak, ale należy uważać na pułapki.

W teorii wszystko jest proste, i najłatwiej pokazać to na przykładzie. Powiedzmy, że chcemy dostać się w piątek, 14 czerwca, z Warszawy do Londynu (na główne lotnisko, czyli Londyn-Heathrow), naszym narodowym przewoźnikiem PLL LOT.

Rzut oka na stronę LOTu pokazuje, że najtańszy bilet na tej trasie możemy kupić za 393 PLN (lot o godz. 07:30 lub wieczorny o 20:00).

Połączenie LOT
Foto: lot.com

…ale nie jest to wcale najtańsza możliwość zakupu tego biletu. Wchodząc na jedną z multiwyszukiwarek i podając te same parametry lotu (trasę, datę i linię lotniczą), widzimy, że są pośrednicy, gotowi sprzedać nam ten bilet znacznie taniej. W tym przypadku jest to Travelgenio, które za taki bilet życzy sobie 646 NOK, czyli… 282 PLN.

Przypomnijmy, na stronie PLL LOT ten sam bilet kosztuje 393 PLN. To ponad 100 PLN więcej! Sami przyznacie, że to duża różnica.

Travelgenio
Foto: momondo.no

Gdzie jest haczyk?

Nie pozostaje nam nic innego, jak całkowicie zrezygnować z kupowania biletów na stronach przewoźników? Hmm, nie do końca. Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.

Kupując bilet bezpośrednio u przewoźnika mamy dość komfortową sytuację. Z reguły widzimy cenę, która odpowiada kwocie końcowej: tyle zapłacimy za dany bilet. Do dyspozycji mamy centrum pomocy, z przewoźnikiem możemy się skontaktować (w sytuacji awaryjnej) na wiele sposobów, ewentualnie dodanie kolejnych usług (na przykład bagażu) nie stanowi problemu – oczywiście, płacąc za to kwotę wyszczególnioną w cenniku.

* * *

Pośrednicy OTA grają z nami, klientami, w inną grę. Niska cena biletu obwarowana jest wieloma czynnikami. Jednym z nich jest na przykład… typ karty, którą zapłacimy za bilet. Skuszeni niską ceną, którą widzimy na stronie pośrednika, nie dostrzegamy dopisku małą czcionką, który mówi, że cena obowiązuje tylko w przypadku płatności konkretną kartą, na przykład Maestro.

Co się stanie, gdy zapłacicie za bilet inną kartą, w tym przypadku Visa lub MasterCard? Kwota zakupu powiększy się o kilka, kilkanaście, a niekiedy nawet kilkadziesiąt PLN. W części przypadków zniweluje to oszczędność, wynikającą z zakupu na stronie pośrednika, a nie bezpośrednio u przewoźnika.

Bilet lotniczy u pośrednika
Foto: travel2be.com

Inne ewentualne problemy

Kupując bilet lotniczy u pośrednika OTA, zwłaszcza dość egzotycznego z polskiego punktu widzenia – na przykład z Azji, a sam proces zakupu odbywał się na norweskiej wersji językowej danej firmy – możemy narazić się również na potencjalne kłopoty. Jakie? Chociażby związane z próbą skontaktowania się z pośrednikiem w przypadku, gdy w trakcie podróży wystąpią niespodziewane okoliczności. Tutaj możliwości jest wiele, klasyczną jest opóźnienie lub odwołanie lotu.

Cześć z firm działających na tym rynku, nie oferuje całodobowej pomocy, telefonicznej linii wsparcia – gdzie możemy zadzwonić w każdym momencie. Dodatkowo, niektóre nie operują na polskim rynku: możemy wprawdzie kupić za ich pośrednictwem bilet na dane połączenie… ale ewentualny kontakt i wsparcie może odbywać się w języku obcym – pół biedy, jeżeli jest to język angielski.

Pułapką jest również wspomniana już wcześniej kwestia płatności daną kartą: często jedynym typem „plastiku”, który pozwoli na uzyskanie zniżki, są mało popularne w Polsce karty Maestro lub Diners Club. A płatność inną kartą powoduje automatyczny wzrost ceny biletu.

Pośrednik OTA
Foto: bravofly.com

Pośrednicy OTA: czy warto?

Czy kupować bilety u pośredników OTA? A jeżeli tak, to jakiego wybrać? Na naszym forum Fly4free czytelnicy aktywnie wymieniają informacje na ten temat w specjalnym wątku, dotyczącym wyboru OTA – warto się z nim zapoznać przed podjęciem decyzji o kupnie wymarzonych biletów lotniczych.

Pamiętajmy również o tym, że cena wprawdzie czyni cuda… ale niekiedy należy dokładnie przekalkulować ewentualne ryzyko, związane z zakupem biletów lotniczych poza oficjalną stroną przewoźnika.

Zatem: warto korzystać z OTA? Decyzja, jak zwykle, należy do Was.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Z tymi cenami jest różnie. Ja kupiłem bilety na loty naszym narodowym przewoźnikiem LOT taniej przez pośrednika OTA niż bezpośrednio na stronie LOT-u. Natomiast bilety na loty liniami Lufthansa były znacznie tańsze bezpośrednio na stronie przewoźnika niż przez pośredników OTA.  Zachęcam zatem na porównanie cen zarówno na stronie przewoźnika jak i w multiwyszukiwarkach bo nie ma jednoznacznej reguły gdzie będzie taniej.
Chriss, 11 maja 2019, 21:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zgadzam się, trzeba sprawdzać i porównywać tym bardziej, że czasem ciężko jest znaleźć przewoźnika w przeglądarce np szukałem dla kierunku san francisco - las vegas i nie było jej w przeglądarkach a z uwagi, że mają dobre oferty np 2 bagaże rejestrowane w cenie najtańszego biletu i w danych godzinach najniższą cenę zakupu dokonałem na bezpośredniej stronie.
boarder, 12 maja 2019, 11:42 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W pośpiechu bo pisałem będąc na lotnisku zapomniałem napisać, że chodziło o linie lotnicze South West. 
boarder Zgadzam się, trzeba sprawdzać i porównywać tym bardziej, że czasem ciężko jest znaleźć przewoźnika w przeglądarce np szukałem dla kierunku san francisco - las vegas i nie było jej w przeglądarkach a z uwagi, że mają dobre oferty np 2 bagaże rejestrowane w cenie najtańszego biletu i w danych godzinach najniższą cenę zakupu dokonałem na bezpośredniej stronie.
boarder, 12 maja 2019, 13:18 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Mam zagwozdkę z tymi OTA. Do tej pory lataliśmy tylko po Europie, przeważnie Ryanair lub EasyJet. Zawsze bilety kupowaliśmy na stronie przewoźnika, więc wszystkie opłaty za bagaż lub za wybór miejsc mieliśmy od razu wyświetlone na bieżąco. Ale ostatnio zdecydowaliśmy się na wyjazd do Tajlandii i tutaj sytuacja z biletami jest dla mnie wielką zagadką. Znalazłem swego czasu  naprawdę tanie loty z Berlina by Royal Jordanian (jeszcze zanim pojawiły się na F4F), bodajże za 1500 zł na OTA. U przewoźnika to było już około 1800 zł. Sprawdziłem jak wygląda zakup biletu u OTA i u przewoźnika. I tu miałem zonka.  U przewoźnika nie było opłaty za wybór miejsca, wyboru miejsca można było dokonać w późniejszym terminie już po zakupie biletu. Ale zero informacji czy będzie to opcja płatna czy nie. Natomiast w OTA wybór miejsc dla nas obojga na cztery loty to był koszt ponad 1300 zł (sic!).  O ile lot dwugodzinny czy trzygodzinny można przecierpieć to nie wyobrażam sobie lotu do Bangkoku z dala od mojej ukochanej :).  Czy to też jest jakiś haczyk żeby zedrzeć z nas kasę? Bo nie czarujmy się, z opcją wyboru miejsc oferta z OTA przestaje być konkurencyjna w najmniejszym stopniu. A losowy przydział foteli też mnie nie satysfakcjonuje z żadnym stopniu.  Zaczynam tęsknić za Ryanairem... :)
Marioosh_1970, 6 sierpnia 2019, 20:32 | odpowiedz

Plaża na Korfu
Najlepsza oferta

Majówka na Korfu za 553 PLN

Rafał Waśko | 2019-10-16 22:04
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel