Będzie więcej lotów z Polski do Wielkiej Brytanii? Mają aż 11 tras do UK, ale chcą więcej. I są naprawdę blisko
Wielka Brytania to kierunek, od którego zaczęła się w Polsce moda na tanie latanie. Wraz z wejściem Polski do UE w 2004 roku tłumy rodaków zaczęły wyjeżdżać na Wyspy Brytyjskie do pracy, a mniej więcej w tym samym czasie w naszym kraju pojawiły się tanie linie lotnicze. Od tego czasu Wielka Brytania jest najpopularniejszym kierunkiem z Polski, co potwierdzają dane ULC: w ubiegłym roku z i na Wyspy Brytyjskie podróżowało aż 7,756 mln pasażerów. Jednocześnie widzimy jednak, że Brexit sprawił, że kierunki brytyjskie nie cieszą się już tak dużym powodzeniem, a swoje dołożyły też tanie linie lotnicze, które mocniej postawiły na rozwój połączeń urlopowych kosztem emigracyjno-zarobkowych: stąd choćby niedawny wysyp połączeń z Polski do Włoch i Hiszpanii. Jest jednak lotnisko, które liczy na to, że to nie koniec połączeń do Wielkiej Brytanii i liczy na więcej.
Pafos od 2695 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Hurghada od 2378 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Kreta Wschodnia od 2428 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Mowa oczywiście o lotnisku w Gdańsku, które już teraz ma w swojej siatce aż 11 brytyjskich tras: 7 realizowanych przez Ryanaira (do Belfastu, Bristolu, Edynburga, Leeds, Londynu-Stansted, Manchesteru i Newcastle) i 4 przez Wizz Aira (do Aberdeen, Leeds, Liverpoolu i Londynu Luton). Jednocześnie jednak w Gdańsku dość ciekawy projekt realizuje linie Jet2.com, która w zeszłym roku uruchomiła 2 sezonowe połączenia z Wielkiej Brytanii (a konkrenie z Birmingham i Manchesteru) specjalnie na Jarmark Bożonarodzeniowy. Loty realizowane były od końca listopada do 23 grudnia i cieszyły się tak dużym powodzeniem, że w przyszłym roku przewoźnik planuje powtórzyć tę akcję i dodać do gdańskiej siatki 2 kolejne „jarmarkowe” trasy. Będą to połączenia z Newcastle (od 27 listopada do 21 grudnia) i Bristolu (od 28 listopada do 15 grudnia) – w obu przypadkach będą realizowane po 2 razy w tygodniu. Czy tak duże zainteresowanie oznacza, że Jet2.com może pojawić się w Gdańsku na stałe – tak jak jest już obecny w Krakowie?
– Walczymy o ten rynek i te połączenia i póki ich nie wywalczymy, to będę oszczędny w słowach. Natomiast fakt, że Jet2 zwiększa liczbę sezonowych połączeń na jarmark w Gdańsku z 2 do 4 jasno pokazuje, jak duży i niewykorzystany jest potencjał w rynku brytyjskim. Uważam, że ten potencjał nie jest jeszcze w pełni wykorzystany przez przewoźników niskokosztowych – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Tomasz Kloskowski.
Przypomnijmy też, że to nie koniec brytyjskich planów gdańskiego lotniska. Na „liście życzeń” portu znajduje się też powrót linii easyJet, a także ściągnięcie British Airways i uruchomienie lotów na lotnisko Heathrow, choć jak przyznaje prezes Kloskowski, to bardzo trudne zadanie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?