Będzie strajk na Lotnisku Chopina? Tak chcą bronić swoich posad
Jak dowiedziało się Polskie Radio RDC związkowcy zamierzają protestować przeciwko planowanym zwolnieniom w dziale administracji. To, że praca Portu Lotniczego stanie jest już praktycznie przesądzone.
Lotnisko w tym dniu stanie, a pasażerowie na nim utkną – mówi Krzysztof Aniszewski z wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej Solidarność ’80. Jeżeli chodzi o samoloty, to pasów nikt nie będzie blokował, ale bez bagaży i paliwa samolot nie odleci – dodał Aniszewski.
Związkowcy protestują ponieważ nie podoba się im plan restrukturyzacji spółki. Pracę miałoby stracić nawet pół tysiąca osób. Obecnie przedsiębiorstwo zatrudnia ok. 2200 osób.
Elżbieta Bieńkowska, Minister Infrastruktury i Rozwoju zapytana o sytuację w Polskich Portach Lotniczych w wypowiedzi dla TOK.FM powiedziała: „gdyby Państwo zobaczyli jak wygląda sytuacja ekonomiczna i pracownicza portów lotniczych, no to by się Państwo zdumieli„.
Według Bieńkowskiej średnia płaca w Polskich Portach Lotniczych wynosi 9 tys., a do tego dochodzą również 36 miesięczne odprawy dla pracowników.
Przemysław Przybylski rzecznik prasowy Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie jest zdania, że do protestu nie dojdzie. W jego ocenie nie ma ku temu powodów.
Żadna firma nie jest przygotowana na wypadek ewentualnego strajku ale nie wierzę, że jakikolwiek strajk będzie miał miejsce na lotnisku – dodał.