Będzie nowa opłata od każdego pasażera wylatującego z Polski! Dopłacimy nawet 7 zł za jeden lot
Nowa opłata pasażerska "koniecznością"
Plan rządu jest związany z gruntownymi zmianami systemu nadzoru nad lotnictwem cywilnym, które napotyka jednak na ograniczenia ze względu na skromne finansowanie z budżetu państwa. Stąd plan wprowadzenia nowej opłaty pasażerskiej, z której finansowana będzie Agencja Lotnictwa Cywilnego.
– Lotnictwo rozwija się bardzo szybko, a wymagania wobec nadzoru są coraz większe. Organ odpowiedzialny za lotnictwo cywilne jest kluczowy dla sprawnego funkcjonowania transportu lotniczego. Jeżeli nie uda się pozyskać nowych pracowników i zatrzymać tych, którzy są już doświadczonymi specjalistami, wkrótce odejdą oni do branży komercyjnej – mówi cytowany przez „Rynek Lotniczy” Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. budowy CPK.
Costa del Sol od 2409 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Costa Brava od 2331 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Kreta Zachodnia od 2979 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Ile zapłacimy? „Koszt znacznie niższy niż butelka wody na lotnisku”
Jak czytamy, roczne koszty funkcjonowania Agencji mają wynieść nieco ponad 100 mln zł rocznie, a koszty jej funkcjonowania poniosą pasażerowie. Ile wyniesie nowa opłata?
– Jej udział w cenie biletu ma być znikomy – znacznie niższy niż koszt butelki wody na lotnisku. Dokładna kwota będzie znana w momencie wpisania projektu do wykazu prac rządu – tłumaczy Lasek. Jak dodaje, podobne opłaty funkcjonują w wielu krajach UE i mają charakter ideowy – chodzi o odejście od sytuacji, w której wszyscy podatnicy finansują urząd, niezależnie od tego, czy korzystają z transportu lotniczego.
„Rynek Lotniczy” wskazuje jednak, że nowa opłata ma się się mieścić w przedziale od 2 do 7 zł. Stawka będzie też zróżnicowana w zależności od tego czy mowa o pasażerze transferowym czy odlatującym z Polski.
Zmiany w ULC i nowa opłata mają zostać wprowadzone po zakończeniu procesu legislacyjnego – zapewne stanie się to na początku 2027 roku.
Czy Ryanair się wścieknie?
Choć już teraz widać, że nowa opłata ma symboliczny charakter, z pewnością możemy się spodziewać głosów niezadowolenia ze strony tanich linii lotniczych, a zwłaszcza Ryanaira. Irlandczycy nie odpuszczają żadnej okazji, by krytykować kraje, które wprowadzają jakiekolwiek (choćby minimalne) nowe daniny obciążające pasażerów. Do tej pory Ryanair stawiał Polskę za wzór. Czy teraz to się zmieni? Zobaczymy.
👉 Nowa opłata ma dotyczyć pasażerów odlatujących z Polski; według „Rynku Lotniczego” wyniesie ok. 2–7 zł i może być różna dla pasażerów transferowych i rozpoczynających podróż w Polsce.
👉 Roczne koszty działania Agencji mają przekroczyć 100 mln zł; celem jest wzmocnienie nadzoru i utrzymanie specjalistów w urzędzie.
👉 Wejście zmian planowane jest po zakończeniu legislacji, prawdopodobnie na początku 2027 roku; spodziewana jest krytyka m.in. ze strony Ryanaira.