Będzie jeszcze więcej kontroli bagaży podręcznych w Ryanair! Szef zapowiedział podwyżki stawek za każdy zbyt duży plecak
Zmasowane kontrole Ryanaira sieją postrach wśród pasażerów
To był jeden z najgorętszych tematów ubiegłego roku – irlandzka linia postawiła sobie za cel „wychować” swoich pasażerów i zmusić ich, by zabierali w swoje podróże bagaże o regulaminowych rozmiarach. Przewoźnik dopiął swego organizując prawdziwy wysyp kontroli na lotniskach, gdzie bagaże podróżnych były dokładnie mierzone – czyj bagaż wystaje choćby o centymetr, ten musi płacić nawet ponad 300 zł za nadanie go do luku bagażowego. W tym roku kontrole nieco zelżały, choć wciąż słyszymy, że są lotniska, gdzie pasażerowie irlandzkiej linii sieją terror. Wynika to z tego, że Ryanair zwyczajnie „wygrał”.
Pasażerowie już nie oszukują. No…prawie
Miesiąc temu w rozmowie z brytyjskim „Timesem” O’Leary przyznał, że odsetek pasażerów łamiących zasady dotyczące bagażu podręcznego spadł z 0,5 do mniej niż 0,1 procenta ogólnej liczby pasażerów. I może na to nie wygląda, ale to… ogromne liczby. Jeśli bowiem Ryanair obsługuje 200 mln pasażerów rocznie, taki spadek oznacza zmniejszenie liczby przypadków z miliona do ledwie 200 tysięcy pasażerów rocznie złapanych na gorącym uczynku.
Costa Brava od 1866 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Costa del Sol od 2501 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Ostrawa)
Kreta Zachodnia od 2875 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Koniec kontroli? Nie ma szans!
Mimo wygranej batalii, szef Ryanaira planuje jeszcze mocniej dokręcić śrubę pasażerom. W rozmowie z „Timese” przyznał, że zamierza podwyższyć stawki za każdy niewymiarowy bagaż wytropiony przez jego pracowników.
– Wraz ze spadkiem liczby przypadków chcemy podnieść prowizję z 2,5 do 3,5 euro od każdej torby. Ludzie muszą wiedzieć, by nie pojawiać się przy bramce z bagażem, który nie wejdzie do sizera, bo inaczej będą musieli płacić – mówi Michael O’Leary.
Przypomnijmy przy tym, że Ryanair podniósł stawkę do 2,5 euro całkiem niedawno, bo latem ubiegłego roku. Nie jest to jedyna zmiana, którą chce wprowadzić irlandzka linia: drugą jest zniesienie maksymalnego limitu dla pracowników linii dotyczącego liczby pasażerów ze zbyt dużymi torbami, których mogą złapać.