REKLAMA

Loty na dalekich trasach jeszcze nigdy nie były tak tanie! Które połączenia potaniały najmocniej i czyja to zasługa? Nie tylko tanich linii

Foto: fotokon / Shutterstock

W porównaniu do 2014 roku ceny lotów na dalekich trasach powyżej 5000 kilometrów spadły aż o 30 procent. Najmocniej, bo prawie o połowę, spadły ceny połączeń transatlantyckich między Europą a USA – czytamy w “The Economist”.

Przywykliśmy już do tego, że dzięki tanim liniom lotniczym możemy latać po Europie za grosze. Ale ceny spadają też w przypadku znacznie dalszych połączeń. Choć trudno to sobie wyobrazić, według danych IATA ceny biletów w 2014 roku skurczyły się o połowę w stosunku do stawek z 1995 roku. A od 2014 roku do dzisiaj spadły jeszcze mocniej. Szczególnie dotyczy to połączeń transatlantyckich, gdzie skala obniżek jest największa.

Im dalsza trasa, tym tańszy bilet

Serwis Expedia przygotowała zestawienie dla “Economista”, w którym porównał średnie ceny z 2014 roku ze stawkami w roku bieżącym. Wniosek jest prosty: nigdy nie opłacało się bardziej latać na dalekich trasach niż teraz. Z zestawienia wynika, że obecnie bilety na tzw. long haulach są o ok. 30 proc. tańsze niż w 2014 roku. Ale jeszcze taniej jest na trasach z Europy do USA – na niektórych połączeniach skala obniżek sięga 50 procent!

A wchodząc bardziej w szczegóły: im dłuższa jest trasa, tym mniej płacimy za bilet. Dlaczego? Pierwszy powód jest banalny i nie podlegający dyskusji: jest to oczywiście cena ropy, która przekłada się na znacznie niższe ceny paliwa lotniczego. A ponieważ ropa utrzymywała się w ostatnich latach na rekordowo niskim poziomie, tak samo mocno spadały ceny biletów. Ale to nie jedyny powód.

Poniżej możecie zobaczyć zestawienie tras, gdzie ceny spadły najmocniej.

Obniżki cen biletów na dalekich trasach
Foto: Economist / Expedia

Wnioski? W porównaniu do 2014 roku najmocniej spadły połączenia z Paryża i Londynu do Los Angeles, z Londynu do Orlando oraz z San Francisco do Pekinu. Solidne spadki cen, sięgające 40 procent, zanotowały też inne popularne połączenia: z Paryża do Nowego Jorku oraz z Nowego Jorku do Londynu.

I w tym przypadku warto wspomnieć o drugim powodzie tak dużego spadku cen, czyli ogromnej konkurencji między przewoźnikami na najbardziej popularnych dalekich trasach.

Spójrzmy na połączenie z Paryża do Nowego Jorku – w minionym sezonie letnim na tej trasie realizowanych było aż 107 połączeń tygodniowo! Niekwestionowanym liderem był tu Air France, który latem wykonywał z Paryża aż 35 lotów w tygodniu do “Wielkiego Jabłka”, na kolejnych miejscach znalazły się Delta i Norwegian (po 14 lotów), La Compagnie (10), American Airlines, United Airlines i XL Airways (po 7 w tygodniu), a także British Airways (6 połączeń). A musimy jeszcze pamiętać o świętej pamięci linii Primera Air, która także oferowała codzienne połączenia na tej trasie.

Jeszcze większy ruch panował na trasie z Londynu do Nowego Jorku. Jest to zresztą połączenie wyjątkowe – to drugie najbardziej popularne międzykontynentalne połączenie na świecie (liderem jest trasa Londyn-Dubaj) – w ubiegłym roku samolotami na tej trasie podróżowało 2,972 mln pasażerów.

Nic dziwnego, że w sezonie letnim między Londynem a Nowym Jorkiem realizowane było aż 226 lotów w tygodniu, a o pasażera rywalizowało aż 8 linii lotniczych. Niekwestionowanym liderem na tej trasie była linia British Airways (77 lotów w tygodniu), a tuż za nim znalazły się linie Virgin Atlantic (49 lotów), United (35), American Airlines (28), Delta Airlines (14), Norwegian (13), Primera Air (7), a nawet… Air India (3 loty tygodniowo).

Na przykładzie obu tych trasach widzimy, że lata na nich np. Norwegian. Czy to znaczy, że tanie linie odcisnęły duże piętno na tym, że ceny biletów spadły? Okazuje się, że… wcale niekoniecznie.

Norwegian kabina premium
Foto: Norwegian

Które linie latają najwięcej na dalekich trasach? Na liście próżno szukać low-costów

Nie da się ukryć, że tani przewoźnicy wywarli pewien wpływ na rynek lotów międzykontynentalnych, gdzie stopniowo rosną coraz mocniej. Tu uśmiechamy się przede wszystkim do Norwegiana, który uruchamia nowe trasy w imponującym tempie. Ale z drugiej strony – pozycja low-costów na rynku dalekich tras wciąż jest raczej marginalna i trudno mówić w ich kontekście o tym, że są realną alternatywą dla dużych przewoźników. Wyjątkiem są pewnie wybrane trasy, jak np. połączenie z Londynu do Buenos Aires czy ogłoszona niedawno przez Norwegów trasa do Rio de Janeiro, gdzie konkurencja nie jest duża. Ale patrząc globalnie…

W najnowszym numerze magazynu “Anker Report” opublikowano ciekawe zestawienie dotyczące największych linii lotniczych operujących z Europy na dalekich trasach międzykontynentalnych (przyjęto tu umowną odległość między lotniskami wynoszącą 3500 kilometrów).

Foto: Anker Report

Porównując dane dotyczące oferowania (czyli dostępnej liczby foteli w zimowym rozkładzie lotów 2018/2019) widzimy, że zdecydowanie największą linią lotniczą w Europie, jeśli chodzi o long-haule jest Emirates, a tuż za nim znajdują się British Airways, Air France i Lufthansa.

Tanie linie? Jedynym przedstawicielem tej grupy obecnym w zestawieniu jest Norwegian – został sklasyfikowany na 11 pozycji z oferowaniem na dalekich trasach wynoszącym 1,45 mln foteli.

Oczywiście, w przypadku Norwegiana zwraca uwagę ogromny wzrost oferowania – liczba foteli na dalekich trasach jest aż o 36 procent większa niż przed rokiem, ale warto zwrócić uwagę, że skandynawska linia ma swoje problemy.

Jakie? To m.in. straty finansowe związane z cenami paliw (tylko w październiku i listopadzie przewoźnik szacuje, że zanotował stratę na poziomie 134,07 mln GBP), ale główny problem jest związany z wypełnieniem samolotów. W listopadzie tzw. load factor Norwegiana wyniósł zaledwie 78,8 procent (4 punkty procentowe mniej od założeń) i był najniższy od maja 2014 roku. Cytowani przez Reutersa analitycy wskazują na to, że winę za ten stan rzeczy ponosi fakt, że przewoźnik rośnie zdecydowanie zbyt szybko.

Lufthansa
Foto: Vytautas Kielaitis / Shutterstock

Taniej już było? Wszystko na to wskazuje

Co to wszystko oznacza dla cen biletów na dalekich trasach? Wszystko wskazuje na to, że… niewiele, choć prawdopodobnie musimy się w tym momencie posłużyć hasłem internetowych naganiaczy i napisać: “taniej nie będzie”. Na czym polega problem? Choć po fali wzrostów, cena ropy znów w ostatnich tygodniach mocno spada, kłopot z liniami lotniczymi (zwłaszcza w Europie) polega na tym, że na rynku jest zdecydowanie więcej połączeń i przewoźników niż rzeczywiście chętnych do latania pasażerów. W efekcie panują bardzo konkurencyjne warunki, a linie lotnicze są zmuszone mocno ciąć ceny, nawet na granicy opłacalności.

I jak widać po fali ostatnich bankructw, gdy tylko pogarszają się warunki rynkowe, najsłabsi nie wytrzymują wyścigu i zaczynają upadać.

Wątpliwe więc, by nawet przy obecnych obniżkach ropy, ceny szły jeszcze mocniej w dół – jest bardzo prawdopodobne, że przewoźnicy będą sobie chcieli powetować lata zaciskania pasa.

Zawsze można też zrobić tak jak Wizz Air i Ryanair – utrzymać niskie ceny biletów i dorabiać sobie z tytułu dodatkowych opłat, które stanowią coraz ważniejsze miejsce w ich biznesowym portfolio.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Szkoda, że to nie dotyczy Polski.  Bilety do NY są obecnie sporo droższe niż w 2014r....
Damian_G, 11 grudnia 2018, 7:50 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Mnie ciekawi dlaczego można kupić bilety z Lufthansy czy  British Airways taniej niż naszym polskim lotem
Damian_G Szkoda, że to nie dotyczy Polski.  Bilety do NY są obecnie sporo droższe niż w 2014r....
lousylucky, 11 grudnia 2018, 8:42 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jestem świeżo po zakupie biletu do Stanów. Lot z Warszawy. Porównując ceny lot jest rzeczywiście droższy, 2400-2500zł w obie strony, Lufthansa 1800-1900zł. Z tym, że podawana cena Lufthansy to taryfa bez bagażu rejestrowanego! Dokupienie to 430 za obie strony. W locie takiej taryfy, bez bagażu brak. Więc lot wcale nie wypada tak źle. Ma po prostu słaby marketing.
omnibusik, 12 grudnia 2018, 14:34 | odpowiedz

Mikołaj na plaży
Najlepsza oferta

Święta na Majorce: 7 dni za 659 PLN!

Karolina Solecka | 2019-09-17 21:15
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel