Najlepsze atrakcje Barcelony. Sprawdź, gdzie raczej nie spotkasz tłumu turystów
Choć trudno w to uwierzyć, urlopem w stolicy Katalonii można się cieszyć bez ścisku ze strony współzwiedzających. Polecamy najlepsze miejsca poza utartym szlakiem. Jeśli spotkasz tam ludzi, to zazwyczaj będą to miejscowi.
Rambla, Sagrada Familia, Barceloneta – lista obowiązkowych miejsc do zobaczenia w Barcelonie jest ogromna. My jednak skupimy się na tych nieco mniej znanych, gdzie czas spędzają głównie miejscowi, a turystów nie ma aż tylu. Gotowi?
Tak naprawdę największą siłą Barcelony, która jest często niedoceniana przez turystów, jest podziwianie urbanistycznego kunsztu tego miasta. Barcelona to piękne budynki z różnych epok, rozsiane po każdej większej dzielnicy jak Gracia czy Eixample, ale przede wszystkim wielki symetryczny projekt, w którym praktycznie każde ośmioramienne skrzyżowanie wygląda podobnie. Dlatego dobrze jest bez celu powłóczyć się po wąskich uliczkach Barcelony i po prostu chłonąć klimat miasta. Bez konkretnego celu, za to koniecznie z mapą lub chociaż dobrą orientacją w terenie.
Zanim zaczniemy wskazywać największe ukryte skarby Barcelony, to podzielimy się z wami jedną radą.
Nie lubisz tłumów? Wstawaj wcześnie!
Ta z pozoru banalna porada idealnie pasuje do stolicy Katalonii, która do życia budzi się powoli. Tym mocniej ma to zastosowanie w przypadku turystów, którzy po jednej lampce cavy za dużo czy wieczornych szaleństwach do Rambli raczej nie zwlekają się z łóżek przed 10. Jeśli więc chcecie odwiedzić La Boquerię i bez problemu rozsiąść się jak basza przy jednym ze stoisk z tapasami, to sugerujemy, abyście na targu znaleźli się już w okolicach godziny 8 rano. Nie znajdziecie wtedy tłumów, posilicie się i zrobicie świetne zdjęcia.
A jeśli już jesteśmy przy braku tłumów, to przyjrzyjmy się plażowaniu.
Jeśli nie Barceloneta, to co?
Barceloneta jest zdecydowanie najbardziej znaną, ale i najbardziej zatłoczoną plażą w Barcelonie. Z pewnością idealnie nadaje się do kąpieli słonecznych, choć w ciepłe dni raczej ciężko się tam zrelaksować wśród tłumów innych plażowiczów czy okolicznych sprzedawców mydła, powidła i wszelkiej maści napojów.
Na szczęście nie jest to jedyna plaża w Barcelonie. Pytanie brzmi: którą wybrać? Jeśli nie chcecie za bardzo opuszczać centrum miasta, to warto wybrać się na plażę Nova Icaria, po drugiej stronie sąsiadującego z Barcelonetą Portu Olimmpijskiego.
Z kolei tuż za nią znajduje się plaża Bogatell. Można do niej dotrzeć pieszo, choć od stacji metra o tej samej nazwie, to co najmniej 15-minutowy spacer. Ale warto: jest tu znacznie bardziej czysto i spokojniej niż na Barcelonecie.
Bardzo wiele ciekawych plaż znajduje się też na przedmieściach, a nawet kilkanaście kilometrów od Barcelony. Jedną z najpiękniejszych jest plaża Castelldefels – to ponad 5 kilometrów czystego, kuszącego piasku. Choć jej wadą jest fakt, że jest ona bardzo uczęszczana zarówno przez turystów jak i miejscowych.
Mniejsze tłumy spotkacie na plaży Garraf (znajduje się 5 minut pociągiem za Casteldeffels), St Pol de Mar (aż godzina drogi ale warto!), a także Caldates i Ocata na północ od miasta.
– Spokój, ciszę i absolutny relaks można też znaleźć przy plaży Montgat. Trzeba tam trochę podjechać pociągiem, ale to wciąż pierwsza strefa biletowa i przystanek jest dosłownie kilka metrów od plaży – poleca Maciek Sypniewski, nasz redakcyjny kolega.
A jeśli już jesteśmy przy relaksie, to warto znaleźć sobie chwilę wytchnienia od zwiedzania w najładniejszym parku Barcelony, czyli Parc de la Ciutadella. Ta zielona oaza stolicy ze sztucznym jeziorkiem i katalońską odpowiedzią na paryski Łuk Triumfalny to idealne miejsce na piknik lub choćby schronienie się przed popołudniowym skwarem.
Warto wcześniej zajść kilkaset metrów w głąb starej Barcelony po świeże oliwki, ser, trochę szynki i wina na rynku Santa Catarina – drugim bardzo popularnym targu w centrum po La Boqueria. Podobnie jak w przypadku słynnego targu z Rambli obowiązuje tu zasada „im wcześniej tym lepiej”, choć tłumy w ciągu dnia są tu jednak znacznie mniejsze.
Gdzie jedzą i odpoczywają miejscowi
Ze wszystkich dzielnic w pobliżu centrum Barcelony, najmocniej na reputacji zyskało El Poble-sec, która w ostatnich latach stała się jednym z ulubionych miejsc spędzania wieczorów przez Barcelończyków. Także ze względu na niskie ceny.
– Ilekroć jestem w Barcelonie, zabieram wszystkich na Carrer de Blai, czyli uliczkę tanich pinczosiarni i tapas barów – mówi Maciek.
Tylko przy tej jednej ulicy jest tych barów kilkadziesiąt, a w dzielnicy takich uliczek jest więcej. W małych knajpkach jest smacznie i tanio, drinki po 3 EUR, piwo za 1 EUR, podobnie tapasy. Jest blisko do centrum, ale to zupełnie inny klimat – znacznie bardziej lokalny, znacznie mniej turystyczny.
Ale nie jest to jedyne godne uwagi miejsce w tej okolicy, bo przecież rzut beretem stąd znajduje się Plac Hiszpański i Pałac Narodowy, u którego podnóża co wieczór w ciepłe miesiące można obejrzeć pokaz Magicznych Fontann. Choć dziś wiele miast na całym świecie przejęły ten specyficzny pokaz światła i muzyki (weźmy choćby Warszawę), to wciąż „Barcelona” w wykonaniu Freddiego Mercury’ego i Montserrat Caballe grane przy fontannach robią ogromne wrażenie.
Kolejnym miejscem położonym blisko fontann jest słynna Poble Espanyol, czyli hiszpańska wioska – swoisty skansen pokazujący życie na hiszpańskiej prowincji na przełomie XIX i XX wieku.
Ale my zdecydowanie najbardziej rekomendujemy samo wzgórze Montjuic, na którego szczycie znajdują się obiekty olimpijskie – Stadion Olimpijski, Palau Sant Jordi czy miejsce, gdzie płonął olimpijski znicz. Dziś miejsce to przypomina spokojny park, turyści nie zapuszczają się często, a dostęp jest dość prosty – spod Pałacu Narodu na miejsce dostaniecie się za pomocą… ruchomych schodów.
Wracając wzdłuż asfaltowej drogi, koniecznie musicie zaś zajść do Fondacio Joan Miro – tworzącego niesamowite rzeźby i malowidła artysty z Barcelony, o którym świat usłyszał przy okazji igrzysk w 1992 roku. Dodajmy, że schodząc na dół, znajdziecie po drodze sporo fajnych miejsc z rozstawionymi stołami, idealnych na piknik czy krótki odpoczynek z widokiem na Barcelonę.
Schodząc w dół i wracając na schody przy Pałacu, być może zobaczycie w oddali charakterystyczną kościelną wieżę ulokowaną na wysokim wzgórzu. To Tibidabo – najwyższe wzgórze w Barcelonie, wznoszące się na wysokości 512 m. n.p.m. Oprócz fantastycznych widoków znajdziecie tam również Kościół Serca Jezusowego (to ta charakterystyczna wieża widoczna z daleka) oraz… jeden z najstarszych na świecie parków rozrywki z charakterystycznym kołem diabelskiego młyna.
Najlepsze pchle targi w Europie
Chyba każdy lubi dobre okazje i kupowanie świetnych rzeczy za bezcen. Jeśli tak jest też z wami, to Barcelona jest idealnym dla was miejscem. Spośród wielu tego typu miejsc na szczególną uwagę zasługuje Els Encants Vells, czyli jeden z największych tego typu miejsc w Europie, zlokalizowany tuż przy stacji metra Glories. Targ jest czynny w poniedziałki, środy, piątki i soboty w godz. 9-17.
Warto też wybrać się do dzielnicy Sant Marti na rynek Palo Alto, w którym oprócz szeregu szpargałów spróbujemy prawdopodobnie najlepszego street foodu w całej Barcelonie.
Uwaga! Warto jest znać choć trochę hiszpański. Pomaga to bardzo w „negocjacjach”, dzięki którym możecie uzyskać możliwie jak najlepszą cenę za towar, który wam się spodoba.