Fly4free.pl

Zamiast pracy z domu, praca prosto z Karaibów. Rajska wyspa szuka chętnych

cyfrowy nomad
Foto: skyNext / Shutterstock

Premier Barbadosu chciałaby ściągnąć do swojego kraju jak najwięcej tzw. pracowników zdalnych. W jej opinii osoby, które i tak pracują z domu, mogłyby pracować z Karaibów, a skorzystają na to wszyscy. Wyspa będzie mogła nieco odmrozić gospodarkę, a obcokrajowcy przenieść się do zupełnie innego świata.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele osób na całym świecie nagle przeszło na tryb pracy zdalnej. Do tego dochodzi grupa osób, która ten model życia zawodowego obrała sobie już dużo wcześniej. W efekcie mamy w obecnych czasach do dyspozycji sporo ludzi, które mogą pracować z dowolnego miejsca na ziemi. To właśnie do nich chce zwrócić się Barbados.

Tutejsza premier chciałaby umożliwić i przede wszystkim ułatwić zdalnym pracownikom roczny pobyt na rajskiej wyspie. Program, który wstępnie nazwano „Barbados Welcome Stamp”. Ma to być szansa na zupełnie inne odkrycie tutejszej kultury i metaforyczne „zanurzenie się” w świecie rajskiej wyspy. Pomysł jest jednak świeży i dopiero co ogłoszony, więc na szczegóły przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Jasne jest jedynie to, że w taki sposób Barbados mógłby walczyć ze słabym popytem na krótkoterminowe podróże. W zamian chciałby postawić na długoterminowych turystów, którzy mogli by zapewniać regularne wpływy do budżetu. Aż 40 proc. PKB Barbadosu pochodzi właśnie z turystyki. Nic więc dziwnego, że w czasach koronawirusa, szuka sposobów na zapełnienie luki w budżecie.

– Nie musisz wykonywać swojej pracy w Europie, USA czy Ameryce Łacińskiej skoro możesz przyjechać tutaj i pracować przez kilka miesięcy ciągem – tłumaczy swój pomysł Mia Mottley, premier Barbadosu. – Otworzymy nasze granice i uczynimy to miejsce tak gościnnym, jak to zawsze było, zachęcając jednocześnie mieszkańców, by przyjęli gości i stali się częścią tego projektu – dodała.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Bardzo fajny pomysł, sam myślałem nad takim wyjazdem, szkoda tylko że np. Tajlandia albo Indonezja nie chcą pójść w podobnym kierunku bo Karaiby są jednak drogie.
Mareckipl, 10 lipca 2020, 14:13 | odpowiedz
Akurat zastanawiam się jaki kraj nadawałby się na pracę zdalną, bo dzięki koronawirusowi mam taką możliwość.Barbados niestety odpada, bo jednak muszę wykonywać obowiązki kiedy w Polsce jest dzień, to wtedy na Barbadosie jest noc.Myślałem o Gruzji. Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? Tylko koszty życia muszą być porównywalne lub niższe od tych w Warszawie.
miki4g, 10 lipca 2020, 14:14 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Przeprowadzka i zmiana stylu życia zajęła mi 2 miesiące.  Obecnie mieszkam w Gruzji.  Na Bardabos zajmie to mniej czasu. Jesteśmy otwarci na nowe kierunki.  Saint Maarten i jego sławne lotnisko zaliczone ?
Adriana Nowak, 10 lipca 2020, 20:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Strefa czasowa nie jest przeszkoda - pracowalem z Azji SE - zaczynajac robote po lunchu - i majac z rana pol dnia wolnego. Z Galapagos z kolei budzik na 6 rano - i od lunchu - mialem czas dla siebie. Z miejsc fajnych a budzetowych - polecam w szczegolnosci Filupiny i PD Indie. Powodzenia :-)
slawomir.jurzysta, 11 lipca 2020, 13:49 | odpowiedz
Może Kanary? Mi się bardzo podoba Gran Canaria, jak nie odwołają mi lotu to polecę tam ponownie w listopadzie :) Ciepło, tanio, pięknie i czego chcieć więcej? :D 
miki4g Akurat zastanawiam się jaki kraj nadawałby się na pracę zdalną, bo dzięki koronawirusowi mam taką możliwość.Barbados niestety odpada, bo jednak muszę wykonywać obowiązki kiedy w Polsce jest dzień, to wtedy na Barbadosie jest noc.Myślałem o Gruzji. Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? Tylko koszty życia muszą być porównywalne lub niższe od tych w Warszawie.
RSSpeedy, 11 lipca 2020, 16:21 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Aż tak gościnny to ten Barbados nie jest. Miałem tam kilku godzinnego stopa i musiałem zwiedzać lotnisko zamiast ruszyć na miasto. Zawzięta urzędniczka upieprzyła sobie, że podczas tranzytu wpuścić mnie do kraju nie może, musiałbym tam nocować. Przepisu jednak nie podała jakim się kierowała, no bo raczej takiego nie ma. Po powrocie zapytałem nasz MSZ. Umył ręce twierdząc, że urzędnik ma prawo podjąć taką decyzję. Swoją drogą nie wiem za co tym urzędnikom płacą ...
kriss, 11 lipca 2020, 20:54 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »