Kolejny kraj otwiera się dla Polaków. Ale przepisy nie wszystkim się spodobają
Do listy krajów, które otworzyły swoje granice dla podróżnych z Polski dołączył Azerbejdżan. Nie oznacza to jednak bezproblemowego wjazdu dla wszystkich turystów. Okazuje się bowiem, że wpuszczane będą wyłącznie osoby zaszczepione i ozdrowieńcy, a i one muszą spełnić dodatkowe wymagania.
Choć każde otwarcie granic w obecnej sytuacji jest dobrą wiadomością, to nie za każdym idzie przyjmowanie turystów z otwartymi ramionami. Tak jest w przypadku Azerbejdżanu, który poluzował zasady, ale i tak ma konkretne wymagania dotyczące przekraczania granicy.
Przede wszystkim w tej chwili do kraju mogą wjechać wyłącznie osoby, które zakończyły pełny cykl szczepień lub mogą udowodnić, że przechorowały już COVID-19. Dodatkowo muszą przedstawić wynik badania na koronawirusa. Akceptowane są wyłącznie testy PCR, wykonane nie wcześniej niż 72 h przed podróżą.
Szczepienie nie zastępuje więc negatywnego wyniku testu, jak to ma miejsce w wielu krajach. Dopiero posiadanie obu dokumentów, pozwala nam przekroczyć granicę.
Nowe przepisy wjazdu zaczęły obowiązywać 5 sierpnia. Zasady nie dotyczą wyłącznie dzieci poniżej 1. roku życia. Osoby w wieku od 1 do 18 lat są zwolnione z obowiązku posiadania certyfikatu szczepień, muszą jednak mieć negatywny wynik testu.
Warto jednak zaznaczyć, że granice lądowe Azerbejdżanu nadal są zamknięte. Wjazd jest możliwy wyłącznie drogą lotniczą. Trzeba też pamiętać o obowiązku posiadania wizy. W tej chwili można ją otrzymać tylko za pośrednictwem ambasady. Tymczasowo zawieszone jest bowiem elektroniczna rejestracja.