Awantura o najmłodsze lotnisko w Polsce. Nie wszyscy chcą już do niego dopłacać grubych milionów!
Wyłączając wciąż budowany port lotniczy Warszawa-Radom, uruchomione w 2016 roku lotnisko w Szymanach jest najmłodszym pasażerskim lotniskiem w Polsce. Choć nie bez problemów, port lotniczy Olsztyn-Mazury (bo taka jest jego pełna nazwa) z roku na rok radzi sobie coraz lepiej. W rekordowym 2019 roku lotnisko obsłużyło ponad 152 tysiące pasażerów. W tym roku jest szansa na odbicie, choć do wyników z rekordowego roku jeszcze daleko – jak czytamy w „Gazecie Olsztyńskiej”, jak na razie lotnisko w Szymanach obsłużyło 95 tysięcy pasażerów, a na koniec roku zwiększy tę liczbę do 115 tysięcy podróżnych.
Marmaris od 2855 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa del Sol od 1819 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Hurghada od 2046 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Nie da się ukryć, że lotnisko w Szymanach sporo wzrostów zawdzięcza rozwojowi siatki połączeń krajowych. LOT realizuje całoroczne połączenie na Mazury z Krakowa, w tym roku latał tu sezonowo z Rzeszowa, a do tego Ryanair lata tu wiosną i latem z Wrocławia i Krakowa (wiemy już, że obie trasy będą wznowione w przyszłym roku). Jednocześnie, jak pisaliśmy na naszych łamach, władze lotniska w Szymanach negocjują z przewoźnikami uruchomienie kolejnej trasy krajowej, tym razem do Szczecina.
Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?
Mimo to podczas ostatniej sesji sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego doszło do ostrej dyskusji na temat… przyszłości lotniska. Jak czytamy w „Gazecie Olsztyńskiej”, radny PiS Marcin Kazimierczuk chciał wiedzieć, kiedy samorząd przestanie wreszcie dopłacać do lotniska w Szymanach i czy jest szansa na to, by lotnisko się zbilansowało.
– Jeśli coś generuje same straty i tylko zwiększa koszty utrzymania, to ma pan rację, nie można tego utrzymywać. Zgadzam się – mówił.
A straty są faktem – tylko w tym roku samorząd będzie musiał dopłacić do działalności lotniska nawet 25 mln zł.
Zarzuty radnych odpierał Wiktor Wójcik, prezes lotniska w Szymanach.
– Nie można sobie wyobrażać, że w regionie, w którym mieszka 1,4 mln mieszkańców, port lotniczy będzie hulał na poziomie 1,5 mln pasażerów – powiedział.
Jak dodał, oprócz lotów do Szczecina lotnisko negocjuje też start połączeń do Eindhoven w Holandii i Oslo w Norwegii, a także zwiększenie liczby letnich czarterów do Chorwacji, Turcji i Bułgarii. Jednocześnie Wójcik podkreśla, że lotnisko w Szymanach jest motorem rozwoju całego regionu.
— Od początku zostało przyjęte założenie, że port ma stymulować rozwój regionu, i to się dzieje — dodał prezes Wojcik. — Port lotniczy stworzył dostępność komunikacyjną, przestaliśmy być białą plamą na mapie Polski.
Powszechnie przyjmuje się, że aby lotnisko zaczęło na siebie zarabiać lub choćby wyjść na zero, powinno obsługiwać minimum od 1 do 1,5 mln pasażerów rocznie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?