Potężny kryzys jednej z najlepszych linii świata. Od 5 dni w samolotach… nie ma jedzenia. Po 12 godzin lotu na głodniaka!
Od niedzieli na prawie połowie lotów znanej koreańskiej linii Asiana Airlines nie serwuje się żadnego jedzenia dla pasażerów. Ludzie są wściekli, prezes radzi im, żeby zabierali na pokład kanapki i… nie wiadomo, kiedy kryzys się skończy. Pikanterii dodaje fakt, że Asiana to najwyższy światowy poziom – ma 5 gwiazdek w prestiżowym rankingu Skytrax.
Kryzys trwa już piąty dzień, a jego bezpośrednim powodem są zawirowania związane z dostawcami cateringu. Według koreańskich mediów sytuacja przedstawia się następująco: przez ostatnie 15 lat Asiana korzystała z usług firmy LSG Sky Chefs (wchodzącej w skład Lufthansy), jednak zerwała umowę i od 1 lipca miała rozpocząć współpracę z konkurencyjną firmą cateringową Gate Gourmet. Tak się jednak nie stało, gdyż w weekend w koreańskiej siedzibie Gategroup wybuchł pożar, w związku z czym nie była ona w stanie wywiązać się z umowy na dostarczenie posiłków do samolotów. A Asiana ma dość duże potrzeby – seulski przewoźnik potrzebuje dziennie ok. 25 tys. posiłków, a w sezonie letnim potrzeba nawet 30 tys. posiłków na dobę.
Efekt? Od niedzieli przynajmniej 107 lotów Asiany wylatywało z lotniska Incheon bez posiłków dla pasażerów, a z informacji mediów wynika, że były wśród nich nawet loty długodystansowe, trwające do 12 godzin. To nie jedyny problem, bo samoloty mają ogromne opóźnienia – tylko w niedzielę 63 loty były opóźnione o ponad godzinę, bo do ostatnich chwil oczekiwało na dostarczenie cateringu. Ostatecznie 38 wyleciało bez żadnych posiłków dla pasażerów.
Prezes radzi: Weźcie ze sobą kanapki
Sprawa ma ciąg dalszy i to niestety dość tragiczny. By ratować sytuację, Asiana podpisała umowę na 3 miesiące z mniejszym dostawcą samolotowego cateringu, czyli firmą Sharp Do&Co. Niestety, nie rozwiązało to sytuacji, bo maksymalne “moce” tej firmy to 3 tys. posiłków na dobę, a Asiana potrzebuje 10 razy więcej. Jakby mało było kłopotów, w poniedziałek znaleziono zwłoki prezesa firmy Sharp Do&Co. Media spekulują, że mężczyzna popełnił samobójstwo z powodu presji, jaką nakładała na niego linia lotnicza.
Jak długo potrwa kryzys? Rzecznik Asiany rozkłada bezradnie ręce. Sytuacja jest tym trudniejsza, że na przewoźnika wypięła się firma LSG Sky Chefs, do której zwrócono się z prośbą o pomoc.
Przewoźnik ratuje sytuację w desperacki sposób: prezes apeluje w mediach do pasażerów, aby zabierali ze sobą na czas lotu kanapki i własny prowiant. Asiana rozdaje zaś pasażerom vouchery o wartości 30-50 USD do wydania w internetowym sklepie duty free lub na poczet przyszłych podróży. Ale wizerunkowa skaza jest ogromna. Tym bardziej, że mówimy o linii, która w prestiżowym rankingu Skytrax, oceniającym jakość obsługi, ma aż 5 gwiazdek. Takim najwyższym możliwym statusem w branży lotniczej cieszy się tylko 10 przewoźników na całym świecie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?