Fly4free.pl

800 mln USD na odbudowę największego samolotu świata. Będzie hołdem dla poległych

antonow mrija
Foto: Bychykhin Olexandr / Shutterstock
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że chciałby aby Mrija – największy na świecie samolot – został ponownie zbudowany. Decyzja, która ma być hołdem dla poległych pilotów musi być jednak podparta gigantycznymi środkami finansowymi. Potrzebne będzie bowiem nawet 800 mln USD.

AN-225 Mrija był największy samolotem świata i nie lada gratką wśród fanów lotnictwa. Wykorzystywany do przewożenia ładunków, robił ogromne wrażenie wszędzie, gdzie tylko się pojawił. Gdy w 2020 roku zjawił się w Polsce, jego przylot był relacjonowany nie tylko przez portale branżowe, ale wszystkie serwisy informacyjne w kraju.

Maszyna miała sześć silników, 84 metry długości, 18,1 m wysokości, a rozpiętość skrzydeł to 88,4. Jednym słowem – kolos. Niestety można mówić o niej tylko w czasie przeszłym. Na świecie istniał bowiem tylko jeden egzemplarz, należący do Antonov Airlines. W lutym został jednak zniszczony przez Rosjan w trakcie walk o lotnisko w Hostomelu.

70 proc. jest już ukończone, ale…

Niemal od razu władze ukraińskie zapowiadały, że chciałyby odbudować samolot. Kilka dni temu do tematu wrócił prezydent Zełenski. Głowa ukraińskiego państwa zapewniła, że rząd ma zamiar zbudować nowy egzemplarz AN-225 Mrija.

Warto jednak zaznaczyć, że nie trzeba będzie tego robić od zera, bowiem budowa drugiego egzemplarza rozpoczęła się już wiele lat temu, ale z powodu braku środków została porzucona. Na ten moment ukończono ok. 70 proc. tamtej maszyny. Ale wbrew wyobrażeniom nie oznacza to ani szybkiej ani prostej odbudowy.

Od początku było jasne, że skończenie drugiego egzemplarza pochłonie ogromny budżet, więc rząd ukraiński szukał finansowego wsparcia w innych krajach.

– Chcieliśmy go zbudować i potrzebowaliśmy ok. 800 milionów dolarów. Zaapelowałem do prezydenta Turcji z propozycją budowy drugiego AN-225, ale nie znaleźliśmy pieniędzy – przyznał Zełenski.

To kwestia ambicji, pamięci i wizerunku

Prezydent podkreślił jednak, że nie chodzi tylko o zbudowanie nowej maszyny. To ma być pewnego rodzaju gest i symbol – w hołdzie poległym żołnierzom.

– To nie jest kwestia pieniędzy, to kwestia ambicji. (…) To kwestia wizerunku naszego kraju i wszystkich znakomitych zawodowych pilotów, którzy zginęli w tej wojnie –
powiedział prezydent. – Ile oni zrobili i ile istnień ludzi pozostałych w Mariopolu i Azowstalu uratowali. Ilu pilotów oddało życie, żeby sprowadzać tam wszystko, co potrzebne – od broni, po wodę. Ilu rannych stamtąd zabrano. Duża liczba pilotów zginęła bohatersko. Odbudowa Mriji dla pamięci o bohaterach to właściwa decyzja – dodał.

Dlatego teraz temat wraca ponownie i inwestorzy znów są poszukiwani.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »