All inclusive, ale… na własną rękę. Sprawdzamy, ile to kosztuje i jakie są różnice
Logika podpowiada, że w dużych kurortach turystycznych to biura podróży powinny mieć przewagę nad zwykłymi turystami. Podpisane kontrakty z przewoźnikami czarterowymi, umowy z hotelami, a przede wszystkim skala działania podczas letniego sezonu – to wszystko sprawia, że przeglądając katalog TUI, Rainbow czy Itaki powinnyśmy otrzymać najlepszą możliwą ofertę.
Zorganizowanie wczasów milionom turystów to jednak nie tylko ogromne przychody, ale również koszty. Konieczność utrzymania kilkuset punktów stacjonarnych w całej Polsce, zapłacenie pensji pracownikom czy wywiązanie się z umów z pośrednikami sporo kosztuje. A kto za to płaci? Oczywiście turysta.
Chalkidiki od 1879 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Sharm El Sheikh od 2321 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Szczecin)
Alanya od 2470 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Przyjrzeliśmy się losowym ofertom, proponowanym przez biura podróży na nadchodzący sezon wakacyjny i spróbowaliśmy odtworzyć je na własną rękę – samodzielnie rezerwując hotel, loty i transfery z lotniska. Braliśmy pod uwagę tygodniowy wypoczynek dla dwóch osób na Riwierze Tureckiej oraz w Hurgadzie z wylotem z Katowic. Efekt naszych analiz? Na niektórych wczasach zaoszczędziliśmy nawet 2300 zł!
Czarterowe loty dla każdego. Tak kupisz bilet bez biura podróży
Kluczem do sukcesu w organizowaniu wczasów all-inclusive jest znalezienie tanich lotów. O ile bowiem do największych europejskich stolic od dawna da się polecieć za grosze, o tyle dla zwykłego turysty – niekorzystającego z oferty biura podróży – podróż do Hurghady czy Antalyi długo była niedostępna.
Wszystko zmieniło się jednak, gdy czarterowe linie zaczęły sprzedawać bilety na swoje połączenia z pominięciem biur podroży. Niektóre z nich można znaleźć bezpośrednio na stronach przewoźników, inne u pośredników – jak eSky czy Fly.pl – a jeszcze inne w samych biurach podróży. Dzięki takiemu rozwiązaniu można dziś na własną rękę polecieć do najpopularniejszych kurortów – i to całkiem niedrogo.
Analizując wczasy na Riwierze Tureckiej znaleźliśmy bezpośrednie połączenie z Katowic do Antalyi liniami Corendon Airlines. Za wylot 14 lipca i powrót 21 lipca zapłacimy 340 zł w dwie strony, a na pokład będziemy mogli wziąć bagaż podręczny o wymiarach 55x40x25 cm.
W przypadku Egiptu sytuacja jest nieco trudniejsza, bo lotów w podobnych cenach próżno szukać. Ostatecznie najtańsze bilety znaleźliśmy na stronie TUI – prawie 1100 zł za osobę w dwie strony. Dużo, ale jak się potem okaże i nie na tyle, by zapłacić za wakacje więcej niż z biurem podróży. Do Hurghady polecimy na pokładzie Nesma Airlines, a z powrotem do domu dostarczy nas Ryanair Sun.
Porównaliśmy ceny hoteli. Różnice sięgają tysięcy złotych
Znamy ceny lotów, zabieramy się więc za porównywanie oferty hoteli. Pod lupę wzięliśmy ośrodki na Riwierze Tureckiej z trzech półek cenowych:
· Master Family Club w Manavgat,
· AQI Hydros w Kemer
· Star Beach Hotel w Side.
Jeśli chodzi o Egipt, to przyjrzeliśmy się bliżej dwóm ośrodkom:
· Zen Resort Sahl Hasheesh
· Pickalbatros Water Valley Resort Neverland
Wnioski? Każdy z prezentowanych hoteli taniej można znaleźć na własną rękę niż w ofertach biur podróży – co oczywiście nie dziwne, bo propozycja zorganizowanych wczasów zawiera też przelot, transport z lotniska czy opiekę pilota. Różnice w cenie są jednak szokujące – w większości przypadków wynoszą one kilka tysięcy złotych! Rekordzistą pod tym kątem jest Pickalbatros Water Valley Resort Neverland w Hurgadzie, gdzie cena na Bookingu jest niższa o blisko 5 tys. złotych.
Załatwiamy polisę i transfer lotniskowy
Standardowa oferta wczasów z biurem uwzględnia też oczywiście transfer między lotniskiem i hotelem oraz ubezpieczenie – chociaż często jedynie w wersji podstawowej. Ile kosztuje zorganizowanie prywatnego transportu i załatwienie własnej polisy?
W przypadku Riwiery Tureckiej wszystko zależy od położenia hotelu. Jadąc do miejscowości Kemer trzeba będzie zapłacić blisko 50 euro za dwie osoby w jedną stronę, natomiast w przypadku Side i Manavgat połowę tej kwoty. W Egipcie dystanse są zdecydowanie krótsze, a przez to i ceny niższe – dojazd z lotniska do dowolnego hotelu w Hurghadzie to koszt niecałych 7 euro.
Porządna polisa też nie wydrenuje naszego portfela. Za ubezpieczenie dla dwóch osób, obejmujące chociażby choroby przewlekłe czy zdarzenia pod wpływem alkoholu, zapłacimy 80-90 zł.
Kiedy lepiej z biurem, a kiedy na własną rękę?
Podsumowując: organizując wczasy samodzielnie udało nam się trochę zaoszczędzić – w przypadku jednego z hoteli nawet 2300 zł. W innych resortach różnice były nieco mniejsze, ale dalej wynosiły kilkaset lub nawet ponad 1000 złotych. Czy to oznacza, że wakacje bez biura zawsze będą tańsze? Niekoniecznie! Hotel Master Family Club udowodnił, że ile byśmy się nie starali, to czasem najlepszą opcją jest po prostu skorzystać z oferty biura. Dotyczy to głównie najtańszych propozycji, gdzie istnieje niewielkie pole do podnoszenia cen.
Biura podróży mają zresztą jedną, podstawową zaletę – wystarczy wykupić wczasy, a następnie pojawić się na lotnisku. Całą resztą zajmie się już organizator. Jeśli jednak chcielibyście mieć nieco więcej elastyczności, samodzielnie wybrać długość pobytu, a przy okazji zaoszczędzić, to warto zorganizować taki wyjazd na własną rękę – nawet do tak turystycznych miejsc jak Riwiera Turecka czy Hurghada.