Fly4free.pl

To miał być koniec podniebnej legendy. Czy A380 dostanie jeszcze szansę?

airbus a380
Foto: Tim Dennert / Unsplash

Airbus A380, czyli największy samolot pasażerski świata, od kilkunastu miesięcy nie ma dobrej passy. Wraz z ograniczeniem popytu na loty, jego los zaczął być niepewny, a wiele linii lotniczych uziemiło te maszyny. I choć niektórzy eksperci zapowiadali, że to może być koniec słynnego superjambo, to wiele wskazuje na to, że karta może się jeszcze odmienić.

Ponad 72 m długości i prawie 80 m rozpiętości skrzydeł. Do tego dwa pokłady i nawet do 853 miejsc dla pasażerów (w konfiguracji jednoklasowej) albo 525 w bardziej klasycznym modelu z klasą ekonomiczną, biznes i pierwszą – to prawdopodobnie samolot, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Airbus A380 jest jednym z najbardziej kultowych i rozpoznawalnych modeli samolotów na świecie. A przede wszystkim – największym samolotem pasażerskim i prawdziwą ikoną współczesnego lotnictwa.

Pierwszą linią, która miała go w swojej flocie były Singapore Airlines. Dostarczony w 2007 roku samolot inauguracyjną trasę pokonał z Singapuru do Sydney. Przez kolejne lata wielu pasjonatów lotnictwa marzyło o tym, by móc trafić na jego pokład. I choć od dawna wiadomo, że w tym roku z taśmy ma zjechać ostatni A380, to w rzeczywistości wszyscy liczyli, że na niebie i lotniskach będziemy go podziwiać jeszcze przez długie lata. Aż przyszła pandemia…

Niektórzy wrócili do A380 dużo szybciej niż można się było spodziewać

Pandemia, a wraz z nią znaczące ograniczenie popytu na loty sprawiły, że wiele linii niemal natychmiast uziemiło swoje największe samoloty – w tym m.in. British Airways, Qantas, Lufthansa czy Air France. A380 choć jest niezwykle kultowym modelem, to jest też… niezwykle paliwożerny, a co za tym idzie łatwo generuje niepotrzebne koszty.

Teraz jednak okazuje, że gdy popyt stopniowo wraca, niektórzy przewoźnicy powoli zaczynają znowu korzystać z A380, choć nie wszyscy byli przekonani czy kiedykolwiek to nastąpi. W ostatnich dniach taką decyzję ogłosił na przykład Qantas, który w przyszłym roku zamierza przywrócić do pracy pięć sztuk A380. To dość spektakularna zmiana, bowiem wcześniej australijska linia planowała powrót do tego modelu najwcześniej w 2024 roku. Samoloty będą obsługiwać trasy z Sydney do Los Angeles i z Sydney do Londynu przez Singapur.

Pośrednio dobre wieści ogłosił też British Airways. Co prawda na razie linia nie będzie korzystać z tych gigantycznych maszyn, ale nie zamierza uziemiać ich w nieskończoność. Brytyjski przewoźnik przedłużył bowiem umowę na serwisowanie tego modelu na kolejnych pięć lat. Powrót na niebo zależy jednak przede wszystkim od popytu na trasy transatlantyckie, które BA obsługuje w dużej mierze właśnie z pomocą A380.

Stopniowo i częściowo A380 będzie przywracany również na trasach obsługiwanych przez Singapore Airlines, Qatar Airways, All Nippon Airways i China Southern.

A co z innymi? Zdania są podzielone

Są jednak też tacy, którzy zdania nie zmienili – zarówno „na tak” jak i „na nie”. Jedną z nielicznych linii, którą niemal przez cały czas (poza bardzo krótkim momentem zwątpienia, z którego szybko się wycofała) broni A380, są linie Emirates. Nie bez powodu. Przewoźnik z ZEA uczynił z tego modelu swój flagowy samolot i nie wyobrażał sobie, że mógłby z niego zrezygnować już teraz. I jak powiedzieli, tak zrobili. A380 lata w najlepsze, a zgodnie z zapowiedzią szefa linii, będzie im służył jeszcze co najmniej przed dekadę.

– Nie tak szybko. A380 nas zdefiniował. Gdy popyt powróci, na pewno znajdzie się dla niego miejsce. Mam nadzieję, że do kwietnia 2022 roku wszystkie nasze A380 znów będą latać – mówił kilka miesięcy temu Tim Clark, prezes Emirates w rozmowie z The Times.

Swojego stanowiska nie zmienia także Lufthansa – choć ta akurat w drugą stronę. Niemiecki przewoźnik utrzymuje swoją decyzję z zeszłego roku i zapewnia, że A380 nie powróci już do latania w barwach „Lufy”. Zaledwie kilka tygodni temu Carsten Spohr, prezes Lufthasny określił ten A380 „martwym modelem samolotu” i przyznał, że nie widzi dla niego miejsca w swojej flocie.

A380 już nigdy nie wróci w liniach Air France, Etihad czy Malaysia Airlines. A przynajmniej tak zapowiadają sami przewoźnicy.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »