Airbus ma problem z A320neo przez zbyt dużo foteli. Linie blokują ostatni rząd siedzeń!
Linie lotnicze upychały zbyt dużo foteli w swoich samolotach, Airbus dostosowywał do nich konstrukcję swoich samolotów i teraz obie strony mają za swoje – tak w skrócie można podsumować tę sytuację. Od kilku dni przewoźnicy latający Airbusami A320neo przestają sprzedawać bilety w ostatnim rzędzie. Powodem są problemy z wyważeniem środka ciężkości w samolotach.
Jako pierwsza linia na zablokowanie sprzedaży biletów w ostatnim rzędzie swoich 20 samolotów A320neo zdecydowała się Lufthansa – od 12 września w systemach rezerwacyjnych przewoźnik zablokował miejsca 32 A, B, E i F, na których nikt nie może siadać. Miejsca 32 C i 32 D też są wyłączone ze sprzedaży, jednak w nagłych wypadkach mogą tam siadać przedstawiciele załóg pokładowych. Nie jest to jedyna linia, która zdecydowała się na taki krok – kilka dni temu ostatni rząd w A320neo zablokowała też linia British Airways. A to z pewnością nie koniec, bo ten model samolotu ma obecnie w swoich flotach aż 59 linii lotniczych na całym świecie. Skąd jednak to całe zamieszanie?
Jest to reakcja na dyrektywę EASA, czyli Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego, która zasugerowała przewoźnikom, że po serii testów A320neo jest narażony na możliwość niezachowania odpowiedniego kąta natarcia podczas wznoszenia i lądowania, z powodu przesunięcia środka ciężkości znacznie bliżej ogona samolotu. I choć agencja uspokaja, że ryzyko wystąpienia takiego problemu jest niewielkie, zaleca zastosowanie takich procedur. Podobny apel wystosował do przewoźników także Airbus, podkreślając, że jest to działanie tymczasowe, do momentu rozwiązania tej sytuacji. Może to potrwać jeszcze długo – Lufthansa oczekuje, że ostatnie rzędy w A320neo będą zablokowane przynajmniej do połowy 2020 roku.
Winne upychanie foteli?
W serwisie pasazer.com czytamy, że problem występuje tylko w modelach, w których zastosowano kabinę SpaceFlex, dzięki której można uzyskać dodatkową przestrzeń. Można ją wykorzystać np. na umieszczenie dodatkowego rzędu foteli, na co zdecydowała się właśnie Lufthansa. I właśnie to, wraz z umieszczeniem dwóch toalet i kuchni tuż przed ogonem samolotu, miało doprowadzić do przesunięcia środka ciężkości samolotu.
Większa liczba foteli (A320neo Lufthansy zabierają na pokład maksymalnie 180 pasażerów) wzbudzała kontrowersje już wcześniej, ale z powodu ograniczonego miejsca na nogi – okazało się, że w ostatnich rzędach tzw. legroom wynosi zaledwie 68,5 centymentra, czyi 28 cali. Znacznie mniej niż choćby Ryanair, który ma 30 cali odstępu między rzędami foteli.
Lufthansa informuje też, że prowadzi negocjacje z Airbusem w sprawie ewentualnych odszkodowań.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?