Miał być supercichy samolot, jest… latająca orka, a mieszkańcy skarżą się na hałas! „Miał szeptać, a wyje”
Dwa lata temu szwajcarskie linie Swiss z dumą prezentowały nowy nabytek w swojej flocie – Airbusa A220 (wówczas znanego jako Bombardier CSeries). Samolot, który miał znacznie zmniejszyć poziom emitowanego hałasu, okazał się być tak hałaśliwy, że mieszkańcy Zurychu… protestują.
Od początku przedstawiciele Swiss zapewniali, że w porównaniu z innymi silnikami lotniczymi, ten nie wytwarza prawie żadnego hałasu, a dźwięk, który wydaje, szybko „znika”, gdy samolot wzbije się w powietrze.
Opowiadali też, że A220 charakteryzuje się większą niezawodnością – chociażby w zestawieniu z A380, A320neo i Boeingiem 787. Za to producenci maszyny wyliczają, że dzięki odpowiedniemu wykonaniu A220 może generować 20 proc. oszczędności na paliwie, 25 proc. niższe koszty konserwacji i nawet czterokrotnie (!) mniejszy poziom hałasu. To dzięki tym obietnicom maszyna zyskała przydomek „Whisperjet”, od angielskiego odpowiednika słowa szept.
Niestety nie potwierdzają tego mieszkańcy Zurychu, którzy regularnie spotykają się z latającym A220. I opowiadają, że samolot, który miał „szeptać” w rzeczywistości wydaje trudny do opisania hałas. Niektórzy porównują je do dźwięków, jakim porozumiewają się orki czy wieloryby.
– Naszym zdaniem jest głośniejszy niż inne maszyny. Hałas określano jako tymczasowy, ale nie zniknął od 9 miesięcy – denerwuje się Klaus Stoehlker, rzecznik Fundacji Przeciwko Lotnictwu w Zurychu.
Mieszkańcy złożyli wiele skarg i przekonują, że gdy A220 mija ich domy, dosłownie wyje.
Zarówno przedstawiciele Airbusa, jak i szwajcarskiego przewoźnika zapewnili, że pracują nad problemem i próbują ustalić przyczynę hałasu. Zaznaczają też, że pojawia on się czasami i wybrzmiewa dosłownie przez kilka sekund. Rzeczniczka lotniska w Zurychu podkreśliła też, że mimo tej niedogodności poziom hałasu i tak zmniejszył się o 75 proc. w stosunku do starszych samolotów.
Charakterystyczny dźwięk można usłyszeć na przykład w tym filmie – dokładnie 22 minuta i 22 sekundy oraz 1 godzina 7 minut i 7 sekund. Sami oceńcie, czy rzeczywiście jest aż tak uciążliwy, jak sugerują mieszkańcy.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?