Loty podrożały, ale dobre okazje wciąż można znaleźć. 9 patentów, jak upolować teraz tani bilet na wymarzony urlop
- 1. W Polsce jeszcze nie ma drastycznych podwyżek, ale „jeszcze” to słowo-klucz
- 2. Nie odkładaj zakupu biletów na później – tańszych lotów na wakacje może już nie być
- 3. Kto jest najtańszy? Najlepsze okazje może mieć Ryanair, ale nie tylko
- 4. „Wojna cenowa” w Polsce to nie mit. Szukaj dublujących się tras Ryanaira i Wizz Aira
- 5. Elastyczność jeszcze ważniejsza niż dotychczas – rozszerz mapę lotnisk wylotowych
- 6 Dokąd polecieć? Raczej Europa zamiast Azji
- 7. Włącz alerty i szukaj najlepszych ofert – ceny skaczą w obie strony
- 8. Loty z przesiadką? Tylko na jednym bilecie!
- 9. Jeśli masz mile – to je wykorzystaj
1. W Polsce jeszcze nie ma drastycznych podwyżek, ale „jeszcze” to słowo-klucz
W przeciwieństwie do Azji czy Ameryki Północnej, gdzie ceny biletów wystrzeliły w górę praktycznie z dnia na dzień, linie lotnicze w Europie wciąż trzymają ceny biletów w ryzach. To efekt odmiennej strategii biznesowej – europejscy przewoźnicy stosują hedging paliwowy, a więc mają dostęp do większych zapasów paliwa lotniczego w bardzo atrakcyjnych cenach.
Monitorując ceny na Fly4free.pl widzimy jednocześnie, że przewoźnicy nie tylko nie podnieśli cen, ale wręcz zwiększyli liczbę tanich biletów, organizując szereg promocji cenowych. To efekt spadku popytu w związku z wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie i naturalna reakcja linii, które chcą nas zachęcić do wydawania pieniędzy i zapełniania miejsc w samolotach.
Jednocześnie trzeba jednak podkreślić wielką niepewność na rynku – mimo zachęcających komunikatów ze strony prezydenta Donalda Trumpa na temat negocjacji pokojowych z Iranem, nikt nie jest w stanie dziś stwierdzić, jak długo potrwa ten konflikt, jak wpłynie na ceny ropy i paliwa lotniczego w dalszej perspektywie, a nawet na… jego dostępność – utrzymanie przez dłuższy czas blokady Cieśniny Ormuz może doprowadzić do braku dostępu do paliwa lotniczego, a w dłuższej perspektywie – do odwoływania i zawieszania części tras. Ta sytuacja skłania nas natomiast do następującego wniosku.
Costa Brava od 2931 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 1819 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Korfu od 2989 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
2. Nie odkładaj zakupu biletów na później – tańszych lotów na wakacje może już nie być
Nawet bez kryzysu na Bliskim Wschodzie jesteśmy teraz w specyficznym momencie cyklu zakupowego – część podróżnych wykupiło już loty na majówkę czy wakacje, wciąż jest jednak duża grupa klientów czekających na promocje. Jak pisaliśmy już wcześniej – w tym roku te obniżki mają miejsce już teraz, a więc nieco wcześniej niż w poprzednich latach. Czy będą potem? Może być ciężko – tym bardziej, że należy się spodziewać zwiększonego popytu na kraje „bezpiecznego” południa Europy, a więc do Włoch, Hiszpanii, Malty czy Grecji. Swoje zainteresowanie przekieruje tam bowiem duża grupa klientów, która miała inne podróżnicze plany, np. chciała lecieć na Bliski Wschód czy do Azji, a w obecnych realiach zdecydowała się odłożyć je na później..
3. Kto jest najtańszy? Najlepsze okazje może mieć Ryanair, ale nie tylko
Irlandzka linia może być wygranym tego kryzysu – na najbliższy rok zabezpieczyła bowiem ponad 80 procent swojego zapotrzebowania na paliwo w cenie 77 dolarów za baryłkę (a więc znacznie taniej niż obecne ceny rynkowe). Oznacza to, że Irlandczycy nie mają w tej chwili presji na to, aby natychmiast przerzucać dodatkowe koszty na pasażera. I wciąż widać to po cenach biletów. Dobre okazje może mieć też easyJet, który jest równie dobrze zahedżowany, a także… Wizz Air. W przypadku „landrynki” podwyżki cen mogą jednak pojawić się szybciej z powodów finansowych – linia ogłosiła kilka tygodni temu, że konflikt na Bliskim Wschodzie będzie miał negatywny efekt na jej finanse (z tytułu m.in. zawieszonych tras straci ok. 50 mln euro), więc może szybciej zacząć podnosić ceny biletów.
Z drugiej strony – zamknięcie tras na Bliskim Wschodzie oznacza, że przewoźnik przerzuci część samolotów na trasy europejskie, a większe oferowanie może oznaczać potencjalnie niższe ceny.
4. „Wojna cenowa” w Polsce to nie mit. Szukaj dublujących się tras Ryanaira i Wizz Aira
Narzekaliśmy trochę w tym roku na kolejną odsłonę wojny Ryanaira z Wizz Airem, gdzie obaj przewoźnicy dublowali po sobie trasy na kilku polskich lotniskach. Ale w obecnej sytuacji ich rywalizacja może się okazać zbawieniem dla Twojego portfela – ostatecznie nic nie robi tak dobrze na ceny jak konkurencja. Dlatego szukając miejsca na wyjazd, porównuj oferty obu przewoźników i patrz, gdzie ze sobą rywalizują. Takich miejsc wbrew pozorom nie jest mało – w Modlinie obie linie rywalizują ze sobą aż na 9 kierunkach, podobna sytuacja ma miejsce m.in. w Gdańsku, Krakowie czy Warszawie.
5. Elastyczność jeszcze ważniejsza niż dotychczas – rozszerz mapę lotnisk wylotowych
Widać ją nie tylko po mapie kierunków i strategii linii lotniczych (np. Ryanair, który zmniejsza ofertę lotów z krajów drogich takich jak Austria i Niemcy na rzecz Włoch, Maroka lub Szwecji, gdzie koszty są niższe), ale też po dużym rozstrzale cenowym na poszczególnych kierunkach. Jeśli więc mieszkasz blisko granicy, nie ograniczaj się i sprawdzaj ceny wylotów z Berlina, Pragi czy Bratysławy, która jest tegorocznym królem taniego latania w Europie (stolica Słowacji zastąpiła na tym „stanowisku” Wiedeń). To samo dotyczy polskich lotnisk – oferta lotów z małych portów powoli acz systematycznie rośnie, a podróżując np. całą 4-osobową rodziną może się okazać, że wylot na urlop do Hiszpanii czy Włoch bardziej opłaci ci się z małego lotniska nawet wtedy, jeśli trzeba będzie tam dojechać i zapłacić np. za parking.
6 Dokąd polecieć? Raczej Europa zamiast Azji
Tu sprawa jest prosta – przesiadki przez Dubaj czy Dohę są dzisiaj droższe, mniej pewne i obarczone dużym ryzykiem anulacji czy zmian w ostatniej chwili. To oznacza, że w tegoroczne lato to kierunki europejskie są zdecydowanie tańsze i pewniejsze. Jeśli zaś już koniecznie celujesz w Azję – sprawdź tranzyt przez Stambuł i ofertę np. Turkish Airlines czy też przewoźników z Chin. Pamiętaj też o bezpośrednich połączeniach z Polski – LOT nie jest co prawda najtańszą opcją, ale widzi zwiększony popyt na trasach do Azji, czego efektem jest np. duże zwiększenie liczby lotów na trasie z Warszawy do Tokio.
7. Włącz alerty i szukaj najlepszych ofert – ceny skaczą w obie strony
Niepewność oznacza też duże zmiany cen na poszczególnych kierunkach. Popyt na niektórych kierunkach szybko więc spadł, a linie reagują obniżkami, by wypełnić samoloty – ale ta sytuacja może się szybko zmienić. Dlatego jeszcze większe znaczenie niż zazwyczaj ma obecnie refleks – zachęcamy więc do dokładnego śledzenia Fly4free.pl, gdzie znajdziecie najlepsze okazje. Chcesz mieć pewność, że cię nie ominie? Włącz nasze alerty, które pomogą ci znaleźć wymarzony kierunek w najlepszej cenie.
8. Loty z przesiadką? Tylko na jednym bilecie!
Przy obecnie zmieniających się rozkładach lepiej dmuchać na zimne i planując loty z przesiadką, raczej odpuścić metodę self-transfer (a więc kupować osobne bilety na każdy odcinek lotu). Gdy masz jeden bilet z przesiadką i linia odwoła pierwszy odcinek, musi ci zaoferować przebukowanie albo zwrot (co jasno wynika z EU 261). Gdy masz dwa osobne bilety, zostajesz z problemem sam. Jasne, takie loty na jednym bilecie bywają droższe, ale taka niewielka dopłata to w obecnej sytuacji naprawdę niezłe ubezpieczenie.
9. Jeśli masz mile – to je wykorzystaj
Zmniejszony popyt oznacza, że linie próbują nas skusić do podróżowania w każdy możliwy sposób. Dotyczy to także „statusowych” podróżnych, zbierających mile. Wyraźnie widzimy, że przewoźnicy organizują teraz więcej promocji milowych, oferując przeloty na wielu trasach po bardzo atrakcyjnych „stawkach” – warto więc śledzić te promocje i reagować, bo taka okazja może się szybko nie powtórzyć.
👉 Zakup biletów warto przyspieszyć: tegoroczne promocje pojawiają się wcześniej, a później ceny mogą rosnąć przez niepewność rynku i większy popyt na „bezpieczne” kierunki południa Europy (m.in. Włochy, Hiszpania, Grecja, Malta).
👉 Najtańsze okazje mogą mieć Ryanair (zabezpieczone ponad 80% paliwa po 77 USD/baryłkę), a także easyJet; Wizz Air może szybciej podnosić ceny po zapowiedzi ok. 50 mln euro strat, choć większa podaż na trasach europejskich może je obniżać.
👉 Najlepszych cen szukaj tam, gdzie jest konkurencja Ryanair–Wizz Air (np. Modlin: 9 wspólnych kierunków) oraz rozważ wyloty z alternatywnych lotnisk (Berlin, Praga, Bratysława) i wybieraj przesiadki na jednym bilecie zamiast self-transfer; pomocne są alerty cenowe i promocje milowe.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?