Wkrótce aż 9 nowych tras z Radomia? Mamy listę kierunków – polski port-widmo ma plan, by stanąć na nogi
- Ilu pasażerów w ubiegłym roku obsłużyło lotnisko Warszawa-Radom?
- Kiedy poznamy plan naprawczy dla Radomia?
- O jakie nowe trasy walczy lotnisko w Radomiu?
- Jakie nowe kierunki czarterowe pojawią się. Radomiu?
- Jak duże straty finansowe notuje lotnisko Warszawa-Radom?
- Ilu pasażerów obsłuży lotnisko Warszawa-Radom do 2030 roku?
Ilu pasażerów w ubiegłym roku obsłużyło lotnisko Warszawa-Radom?
Radomskie lotnisko wciąż nie może wyjść na prostą. W 2025 roku port obsłużył 95646 pasażerów, co oznacza spadek aż o 15 procent w skali roku. Największym problemem lotniska jest wysoka sezonowość: ruch lotniczy nabijają głównie czartery w okresie od maja do końca września. Nie ma za to nowych połączeń regularnych, a te, które są, i tak są przycinane. W minionym roku Wizz Air zawiesił od końca marca do czerwca swoją jedyną trasę z Radomia do cypryjskiej Larnaki, a pod koniec października LOT przestał latać na trasie z Radomia do Rzymu. To ostatnie połączenie zostanie co prawda przywrócone, ale tylko w okresie wakacyjnym – loty do stolicy Włoch będą realizowane od połowy czerwca do września.
Djerba od 2681 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Blanca od 2500 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Słoneczny Brzeg od 2141 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Kiedy poznamy plan naprawczy dla Radomia?
Niestety, widoków na poprawę sytuacji nie widać. Lotnisko w Radomiu miało w założeniu przejąć część ruchu z zapchanego Lotniska Chopina, ale nic na to nie wskazuje. Samo Okęcie wciąż bije rekordy w liczbie obsłużonych pasażerów (ponad 24 mln podróżnych w 2025 roku) i chwali się dalszymi perspektywami wzrostu (o 10 procent pasażerów więcej w 2026 roku), a linie, które faktycznie przenoszą część ruchu z Chopina wybierają Modlin (Wizz Air, Air Arabia). W tej sytuacji PPL ogłosił, że w ciągu kilku tygodni przedstawi plan naprawczy dla radomskiego lotniska, by najmłodszy port pasażerski w Polsce mógł w końcu stanąć na nogi. Szczegóły poznamy wkrótce, ale część informacji już mamy; przyniosła je nam niedawna odpowiedź na interpelację sejmową posła Marka Suskiego z PiS, który dopytywał o plany wobec Radomia. Odpowiedzi udzielił Maciej Lasek, czyli sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
O jakie nowe trasy walczy lotnisko w Radomiu?
W odpowiedzi czytamy, że PPL „kontynuuje intensywne działania prospekcyjne oraz rozmowy z przewoźnikami w kierunku uruchomienia nowych połączeń regularnych”. Na liście potencjalnych nowych połączeń regularnych wskazywanych jako potencjalnie możliwe do uruchomienia przez przewoźników, znalazły się m.in. loty do Skandynawii (połączenia do Kopenhagi, Sztokholmu i Oslo), Wielkiej Brytanii (Londynu i Manchesteru), Włoch (całoroczny Rzym, Mediolan) i Niemiec (Dortmund, Kolonia). W sprawie uruchomienia tych oraz innych regularnych połączeń lotnisko miało rozmawiać m.in. z LOT, Ryanairem, Wizz Airem, SkyUp Airlines oraz SKY Express.
Jakie nowe kierunki czarterowe pojawią się. Radomiu?
PPL rozmawia też z biurami podróży i przewoźnikami w sprawie rozwoju oferty czarterowej z lotniska, choć – jak czytamy w odpowiedzi na interpelację – „wyłącznie przy zachowaniu współpracy marketingowej, która oferowana była przez PPL S.A. w ostatnim roku”.
Na liście nowych kierunków czarterowych, o które walczy PPL znajdują się Turcja i Egipt (rozszerzenie oferty o dodatkowe loty), nowe destynacje w Grecji, a także nowe kierunki w postaci lotów do Chorwacji, Bułgarii oraz Albanii.
„Obecnie prowadzone rozmowy z partnerami dotyczą w szczególności zwiększenia liczby rotacji na kierunkach egipskich i tureckich oraz utrzymania i rozwijania oferty greckiej o nowe kierunki. W toku dyskusji rozważana jest także możliwość wprowadzenia w kolejnych sezonach nowych kierunków wakacyjnych, przy czym decyzje w tym zakresie będą uzależnione od oceny realnego popytu przez touroperatorów. Część kierunków jest już sygnalizowana w zapowiedziach i komunikacji marketingowej biur podróży, co potwierdza ich zainteresowanie dalszym prowadzeniem operacji z Lotniska Warszawa-Radom” – czytamy.
Jak duże straty finansowe notuje lotnisko Warszawa-Radom?
W odpowiedzi na interpelację czytamy też, że jednym z celów lotniska jest zwiększona optymalizacja kosztowa lotniska, która pozwoli na ograniczenie straty finansowej, generowanej corocznie przez port w Radomiu. Straty są zaś dość znaczące. W 2023 roku lotnisko zanotowało stratę netto na poziomie 33 mln zł, w 2024 – 38 mln zł. Z kolei za ubiegły rok lotnisko Warszawa-Radom było 42 mln zł na minusie, a planowana strata na 2026 rok została określona na poziomie 57 mln zł.
„Należy podkreślić, że pomimo przeprowadzonej kompleksowej optymalizacji kosztowej funkcjonowania Lotniska, koszty utrzymania infrastruktury niestety rosną szybciej niż wartość spodziewanych przychodów. Dodatkowo PPL S.A. ponosi większe koszty związane z próbą aktywizacji ruchu lotniczego na radomskim Lotnisku” – czytamy.
Ilu pasażerów obsłuży lotnisko Warszawa-Radom do 2030 roku?
Niestety, wszystko jednocześnie wskazuje na to, że przynajmniej na razie działania PPL nie przeniosą się na szybki wzrost liczby pasażerów. Z odpowiedzi na interpelację wynika, ze w 2026 roku lotnisko obsłuży ok. 110 tysięcy pasażerów, czyli… mniej niż w 2024 roku. W kolejnych latach liczba podróżnych ma systematycznie rosnąc, by w 2030 roku osiągnąć poziom ok. 330 tysięcy pasażerów. Oznacza to, że radomskie lotnisko nawet nie zbliży się do wyników osiąganych choćby przez… 12 największe lotnisko w kraju, czyli port w Bydgoszczy, który w 2025 roku obsłużył prawie 440 tysięcy pasażerów.
👉 PPL prowadzi rozmowy o nowych trasach regularnych do Wielkiej Brytanii, Skandynawii, Włoch i Niemiec, jednak na razie połączenia są zawieszane lub ograniczane do sezonu letniego ☝️
👉 Równolegle rozwijana ma być oferta czarterowa (m.in. Turcja, Egipt, Grecja, Chorwacja, Bułgaria, Albania), ale wszystko zależy od realnego popytu i współpracy z touroperatorami 👇
👉 Lotnisko generuje wysokie straty finansowe (–42 mln zł w 2025 r.), a prognozy mówią o zaledwie 330 tys. pasażerów w 2030 roku, co pokazuje, że plan naprawczy jest pilnie potrzebny 👉