Lecieli na kawalerski do Albanii, jeden skończył imprezę już na lotnisku w Poznaniu. 34-latek wyrzucony z samolotu Ryanaira
Kawalerski weekend w Albanii skończył się przedwcześnie dla jednego z uczestników
Do zdarzenia doszło w czwartek na lotnisku w Poznaniu tuż przed wylotem samolotu Ryanaira do Tirany. Miała nim podróżować grupa mężczyzn wybierających się na wieczór kawalerski. I cóż, jak przystało na uczestników kawalerskiego – było ich z daleka widać i słychać.
Ja czytamy na stronie Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, mężczyźni zakłócali porządek swoim zachowaniem. Postanowili bowiem zorganizować małą inscenizację – ubrani w kamizelki z napisem „SWAT” i policyjne czepki odegrali scenkę, w której konwojują do samolotu pana młodego ubranego w strój więzienny.
Słoneczny Brzeg od 2320 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Słoneczny Brzeg od 2461 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Costa Blanca od 2059 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Do tej pory było jeszcze w porządku, ale szybko okazało się, że granica żartu została przekroczona.
Jeden z uczestników kawalerskiego wyrzucony z samolotu za żart o bombie
Z dalszego opisu można wywnioskować, że kawalerska grupa zachowywała się dość niesfornie, a personel pokładowy kilka razy zwracał im uwagę. Najwyraźniej nie poskutkowało – jeden z uczestników imprezy powiedział podczas wejścia na pokład samolotu, że ma w swojej walizce „materiał eksplodujący”. Tyle wystarczyło.
„Służby potraktowały sytuację poważnie i podjęły odpowiednie czynności. Po wyjaśnieniu sprawy i uznaniu, że nie ma rzeczywistego zagrożenia, 34-latek za niestosowne żarty został ukarany mandatem oraz dodatkowo decyzją kapitana został skreślony z listy pasażerów lotu” – czytamy w komunikacie.
👉 Do zdarzenia doszło w czwartek, przed lotem Ryanaira z lotniska w Poznaniu do Albanii.
👉 34-letni uczestnik podczas wejścia na pokład powiedział, że ma w walizce materiał eksplodujący.
👉 Służby nie potwierdziły zagrożenia, ale mężczyzna dostał mandat i decyzją kapitana został wykluczony z lotu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?