123 pasażerów Lufthansy spędziło noc na pokładzie samolotu, bo zamknięto lotnisko i nie miał ich kto przewieźć do terminala
Mieli wylecieć z Monachium, gdy zamknięto lotnisko
Do zdarzenia miało dojść w czwartek 19 lutego, a sytuacja dotyczy lotu LH2446, który miał wystartować o godzinie 21.30 z Monachium do Kopenhagi. Samolot ze stolicy Danii był jednak mocno opóźniony i przyleciał do Bawarii dopiero po godzinie 23. Przeprowadzono więc szybko boarding pasażerów, a autobusy przewiozły podróżnych na płytę postojową, gdzie oczekiwał na nich Airbus A320. Co stało się potem? Według One Mile At A Time oraz relacji samych pasażerów, pierwotnie samolot miał wylecieć o godz. 23.56, jednak tak się nie stało. To ważne, bo w Monachium obowiązuje zakaz lotów od północy, związany z ciszą nocną.
Costa Brava od 1845 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Pafos od 1959 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Marsa Alam od 2492 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Pasażerowe utknęli w samolocie
Ostatecznie lot został więc odwołany, ale 123 pasażerów nie mogło opuścić samolotu. Jak czytamy, załoga próbowała zaaranżować transport dla podróżnych z płyty do budynku lotniska i co 30 minut informowała pasażerów o postępach. W końcu o godz. 2 w nocy podróżni zostali poinformowani, że wszyscy kierowcy lotniskowych autobusów skończyli już pracę, więc pasażerowie będą musieli spędzić noc w samolocie.
Jak czytamy, podróżni faktycznie spędzili na pokładzie jeszcze kilka godzin i wczesnym rankiem zostali przetransportowani do terminala. Tam zaś zostali przebukowani na poranne loty do Kopenhagi – pierwsi mieli wylecieć o godzinie 6.40 z Monachium (ich lot był opóźniony o około godzinę).
Jak do tego doszło? Brak komunikacji plus efekt śnieżycy
W branżowych mediach podkreśla się przede wszystkim karygodny brak komunikacji ze strony Lufthansy i lotniska. Dziwi to tym bardziej, że Monachium jest jednym z dwóch głównych hubów niemieckiego przewoźnika. Jednocześnie wskazuje się też na to, że w czwartek lotnisko w Monachium miało trudności operacyjne – z powodu śnieżycy odwołano w sumie ok. 100 lotów i kolejne 50 w piątek.
👉 Po odwołaniu rejsu 123 pasażerów utknęło w Airbusie A320 na płycie, bo nie zorganizowano transportu autobusami do terminala.
👉 Około 2:00 załoga poinformowała, że kierowcy autobusów zakończyli pracę i pasażerowie muszą spędzić noc na pokładzie; rano przewieziono ich do terminala.
👉 Pasażerów przebukowano na poranne loty do Kopenhagi, pierwszy planowany na 6:40 (opóźniony o ok. godzinę); tłem były problemy operacyjne po śnieżycy i liczne odwołania lotów w Monachium.