27.04.2016
12 nowych rzeczy, które wiemy o planach Ryanaira w Polsce i Europie [TYLKO U NAS]
Dlaczego najbardziej zaskoczone decyzją Ryanaira było lotnisko Chopina? W którym polskim porcie Ryanair powalczy wkrótce z Wizzairem? I czemu irlandzki przewoźnik nie zawsze jest zadowolony, gdy rząd dopłaca mu pieniądze do lotów? - oto najważniejsze rzeczy, które w czasie konferencji w Warszawie powiedział w rozmowie z nami David O'Brien, dyrektor handlowy Ryanaira.
PoprzednieObraz 4 z 12Następne
I może tym razem powie o tym Chopinowi
O ile związek Ryanaira z Modlinem można nazwać „dojrzałym”, to romans Irlandczyków z lotniskiem Chopina jest bardzo burzliwy. I trwa już od wielu lat: w końcu to sam Michael O'Leary kilka lat temu z dnia na dzień zrezygnował z lotów do Warszawy i przechrzcił nazwę lotniska z „Chopin” na „Shocking” Airport, odnosząc się do wysokich opłat i fatalnej obsługi.
Dziś w Warszawie dopisujemy kolejny rozdział tej sagi, bo okazuje się, że Ryanair... zapomniał poinformować lotnisko Chopina, że od października będzie stąd latał.
I postawił lotnisko w niezręcznej sytuacji.
- Lotnisko Chopina jest lotniskiem użytku publicznego, co obliguje nas do obsługi wszystkich przewoźników na równych zasadach, w miarę dostępności tzw. slotów, czyli godzin startów i lądowań. Decyzja Ryanaira nie wymagała żadnych konsultacji z zarządzającym portem i nie wymaga podpisywania żadnych umów. My nie zabiegaliśmy o te połączenia i nie przewidujemy finansowania ich z tzw. "funduszy marketingowych", co zdarza się w przypadku innych - mniejszych portów lotniczych – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik lotniska Chopina.
Przyznajcie: znacie bardziej entuzjastyczne reakcje na wieść o tym, że ktoś wam dowiezie 650 tys. pasażerów?
Fot. Lotnisko Chopina
O ile związek Ryanaira z Modlinem można nazwać „dojrzałym”, to romans Irlandczyków z lotniskiem Chopina jest bardzo burzliwy. I trwa już od wielu lat: w końcu to sam Michael O'Leary kilka lat temu z dnia na dzień zrezygnował z lotów do Warszawy i przechrzcił nazwę lotniska z „Chopin” na „Shocking” Airport, odnosząc się do wysokich opłat i fatalnej obsługi.
Dziś w Warszawie dopisujemy kolejny rozdział tej sagi, bo okazuje się, że Ryanair... zapomniał poinformować lotnisko Chopina, że od października będzie stąd latał.
I postawił lotnisko w niezręcznej sytuacji.
- Lotnisko Chopina jest lotniskiem użytku publicznego, co obliguje nas do obsługi wszystkich przewoźników na równych zasadach, w miarę dostępności tzw. slotów, czyli godzin startów i lądowań. Decyzja Ryanaira nie wymagała żadnych konsultacji z zarządzającym portem i nie wymaga podpisywania żadnych umów. My nie zabiegaliśmy o te połączenia i nie przewidujemy finansowania ich z tzw. "funduszy marketingowych", co zdarza się w przypadku innych - mniejszych portów lotniczych – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik lotniska Chopina.
Przyznajcie: znacie bardziej entuzjastyczne reakcje na wieść o tym, że ktoś wam dowiezie 650 tys. pasażerów?
Fot. Lotnisko Chopina
PoprzednieObraz 4 z 12Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Mariusz Piotrowski Autor artykułu
Szef działu publicystyki we Fly4free.pl, od 2015 roku łączy doświadczenie dziennikarskie z pasją do podróży. Specjalizuje się w tanich liniach lotniczych, analizie regulaminów i wyłapywaniu pułapek na pasażerów. Jako ekspert branży lotniczo-turystycznej regularnie komentuje wydarzenia w mediach. Tworzy cenione teksty, rozmawia z liderami rynku i tłumaczy zawiłości podróżowania w przystępny sposób.
© obrazka głównego: Ryanair
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Czy już naprawdę oszaleliście z tymi slajdami?
Chcalem tylko napisac, ze bardzo milo z Waszej strony, że usuwacie nieprzychylne komentarze!
to "na Islandię" i "do Dubaju" to już totalne przegięcie... nie czytam dalej , sami sobie klikajcie!
W tym szaleństwie jest metoda, Michael O’Leary o tym wie, tyle że dla pasażerów niewiele z tego wynika. Skoro Modlin okazał się takim sukcesem (?), to dlaczego Ryanair nie wykorzysta do swojej ekspansji najbliższego i pewnie najtańszego lotniska w pobliżu Warszawy jakim jest Radom? Lotnisko to jest w sytuacji takiej, że podpisze cyrograf nawet z diabłem, a zakładając z dużym prawopodobieństwem, że 1/4 pasażerów z Modlina miałaby bliżej, szybciej i taniej do Radomia (!!!) daje to Ryanair'owi możliwość na kontunuowanie sprawdzonych kierunków (Dublin, Londyn, etc) z Radomia a promowanie nowych linii z Modlina...
A co ci sie wielki ortografie nie podoba w "do Dubaju"?
A co z planami w innych portach np. Poznan? Skoro maja likwidować we Włoszech i w Grecji to może 2 samolociki do Poznania? i nowe kierunki całoroczne? Madryt? Palma? Malaga? Porto?
ten dopisek "TYLKO U NAS" mocno w stylu pewnych szmatlawcow. Gratuluje!
Raczej chodziło im o słuszne podkreślenie że sami to przygotowali, aby nie było wątpliwości, że pół godziny wcześniej podobny materiał pojawił się w innym portalu dla pasazerów :)
oo, komentarze nawet są zatwierdzane przed opublikowaniem, bo na razie zaden zmoich poprzednich sie nie pojawił :D
AnnaM, przyzwyczajaj się że fly4free usuwa nieprzychylne dla siebie komentarze, bo robią to już od lat :D
A czy wspomniano coś o tym że wycofali się z lotniska w Oslo.
