7.04.2015
Horror, zaraza i podróże w czasie. Zobaczcie 10 najdziwniejszych wysp świata
Niektóre mrożą krew w żyłach. Ale pewne jest jedno: wszystkie te wyspy zaskoczą niejednego.
Myśląc o wyspach mamy zazwyczaj przed oczami egzotyczny raj. Piasek, palmy, błękitne morze i relaks. Czas jednak zburzyć wasze marzenia i pokazać wam wyspy, które przerażają i zadziwiają. Na szczęście czasem też cieszą. Od wysp jak żywcem wyjętych z horroru, przez mroki historii i podróże w czasie dotrzemy tam, gdzie jest ciepło, miło i bardzo przytulnie.
PoprzednieObraz 2 z 10Następne
Eksperymenty z wąglikiem. Gruinard, Szkocja
Sceny, które rozgrywały się na tej z pozoru niewinnej wyspie, leżącej nieopodal północno-wschodniego wybrzeża Wielkiej Brytanii, mogą przyprawić o drżenie serca nie tylko tych najbardziej wrażliwych. Wyspa Gruinard służyła bowiem jako teren przeprowadzania eksperymentów, ale nauka pokazała tu swoje wyjątkowo złowrogie oblicze.
Podczas II Wojny Światowej Wielka Brytania obawiała się, że niemieckie wojska użyją do ataku nieznanej jeszcze zbyt dobrze broni biologicznej - bakterii wąglika. Podjęto zatem decyzję o natychmiastowym przeprowadzeniu testów działania bakterii na żywe organizmy. Wyspa Gruinard doskonale nadawała się do testów - jej lokalizacja umożliwiała dogodny transport koniecznego sprzętu, a poza tym łatwo było szybko zasiedlić ją królikami doświadczalnymi - w tym wypadku, owcami. Ponad sześćdziesiąt zwierząt zostało wystawionych na działanie bakterii - najpierw rozpylanej w powietrzu, potem umieszczonej w bombach zrzucanych z powietrza. Zakażone baterią zwierzęta zginęły w męczarniach, a eksperyment dowiódł tego, czego się spodziewano - wąglik okazał się śmiertelnie niebezpieczną bronią, w dodatku dużo bardziej skuteczną niż przypuszczano. Z niepokojem odnotowano bowiem, iż mimo odpowiedniej zdawałoby się odległości od stałego lądu, zarazki przedostały się także na wybrzeże, powodując epidemię w położonych tam wioskach. I choć teren wielokrotnie odkażano, niebezpieczny był jeszcze przez wiele lat. Kolejne sprowadzane tam zwierzęta zdradzały niepokojące objawy, a także stwierdzano u nich błyskawiczne rozwijające się choroby genetyczne. Wyspa musiała zostać odizolowana.
Dziś, po latach, wyspa określona została jako bezpieczna i przyciąga żądnych dreszczu turystów. Odtajnione dokumenty i makabryczna historia eksperymentów na zwierzętach nie odstraszają poszukiwaczy wrażeń, choć na wyspie niewiele pozostało do oglądania. Mrożące krew w żyłach dokumentalne filmy dostępne są w serwisie YouTube, ale do poznania ich treści doprawdy ciężko zachęcać kogokolwiek, poza pasjonatami tematu. Do 1997 roku były to tajne materiały rządowe.
Fot. Kevin Walsh/Wikimedia Commons/ CC BY-SA 2.0
Sceny, które rozgrywały się na tej z pozoru niewinnej wyspie, leżącej nieopodal północno-wschodniego wybrzeża Wielkiej Brytanii, mogą przyprawić o drżenie serca nie tylko tych najbardziej wrażliwych. Wyspa Gruinard służyła bowiem jako teren przeprowadzania eksperymentów, ale nauka pokazała tu swoje wyjątkowo złowrogie oblicze.
Podczas II Wojny Światowej Wielka Brytania obawiała się, że niemieckie wojska użyją do ataku nieznanej jeszcze zbyt dobrze broni biologicznej - bakterii wąglika. Podjęto zatem decyzję o natychmiastowym przeprowadzeniu testów działania bakterii na żywe organizmy. Wyspa Gruinard doskonale nadawała się do testów - jej lokalizacja umożliwiała dogodny transport koniecznego sprzętu, a poza tym łatwo było szybko zasiedlić ją królikami doświadczalnymi - w tym wypadku, owcami. Ponad sześćdziesiąt zwierząt zostało wystawionych na działanie bakterii - najpierw rozpylanej w powietrzu, potem umieszczonej w bombach zrzucanych z powietrza. Zakażone baterią zwierzęta zginęły w męczarniach, a eksperyment dowiódł tego, czego się spodziewano - wąglik okazał się śmiertelnie niebezpieczną bronią, w dodatku dużo bardziej skuteczną niż przypuszczano. Z niepokojem odnotowano bowiem, iż mimo odpowiedniej zdawałoby się odległości od stałego lądu, zarazki przedostały się także na wybrzeże, powodując epidemię w położonych tam wioskach. I choć teren wielokrotnie odkażano, niebezpieczny był jeszcze przez wiele lat. Kolejne sprowadzane tam zwierzęta zdradzały niepokojące objawy, a także stwierdzano u nich błyskawiczne rozwijające się choroby genetyczne. Wyspa musiała zostać odizolowana.
Dziś, po latach, wyspa określona została jako bezpieczna i przyciąga żądnych dreszczu turystów. Odtajnione dokumenty i makabryczna historia eksperymentów na zwierzętach nie odstraszają poszukiwaczy wrażeń, choć na wyspie niewiele pozostało do oglądania. Mrożące krew w żyłach dokumentalne filmy dostępne są w serwisie YouTube, ale do poznania ich treści doprawdy ciężko zachęcać kogokolwiek, poza pasjonatami tematu. Do 1997 roku były to tajne materiały rządowe.
Fot. Kevin Walsh/Wikimedia Commons/ CC BY-SA 2.0
PoprzednieObraz 2 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Agata Połajewska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ach ta pogoń za klikalnością na poziomie debila:) Byle sensacyjniej, byle kolorowo... Postępując tak, staczacie się do poziomu serwisów typu WP, Onet, zero wartościowej informacji, byle tylko zbiór obrazków napędzających oglądalność wyrobić. Wolicie robić to pod reklamodawców - ok, ale nie spodziewajcie się, że prawdziwi podróżnicy tu dłużej zostaną. Juz dziś siedzą głównie na forum (ale i stąd odchodzą, bo blokowaniu dostępu do TS). Fly4free zmienia się w pudelek dla miłośników podróżowania, nic dziwnego, że podróżnicy idą na konkurencyjne strony - gdy te się poważnie rozwiną, stracicie.
Jeszcze jedno - zdjęcie obrazujące artykuł jest co najmniej niesmaczne. Taki zbiór slajdów w portalu podróżników sugeruje głupie i bezmyślne rozkoszowanie się turystów widokami zniszczeń dookoła. Do pełni szczęścia brakuje tylko, by ta kolorowa dziewczynka strzelała sobie jeszcze słit focię na tle ruin.
mi się podobało, było dużo wartościowych informacji, o większości wysp słyszałam ale o części nie, a nawet o tych o których słyszałam fajnie przeczytać coś więcej. no i o części mam zamiar przeczytać jeszcze więcej. ogólnie bardzo na plus szczególnie po paru ostatnich zapychaczach.
Co do wyspy Okunoshima to autorowi coś chyba się poplątało (np. w 1929 r. nie miała miejsca wojna rosyjsko-japońska ;) https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%8Ckunoshima
