10 miejsc, których turyści powinni w tym roku unikać. „Nie namawiamy do bojkotu, ale…”

Dubrownik, Wenecja, Hawaje – to tylko kilka miejsc z opracowanej przez znane wydawnictwo Fodor’s listy miejsc, które podróżnicy powinni w przyszłym roku omijać.

Wraz z końcem pandemii i związanych z nią restrykcji do wielu miejsc wrócili turyści na masową skalę. A wraz z nimi stare problemy – tłok, niszczenie środowiska i narzekania miejscowych. Gdzie jest najgorzej? Fodor’s, czyli znane wydawnictwo publikujące m.in. przewodniki, opublikowało listę 10 miejsc, których turyści powinni w przyszłym roku omijać.

– Nie namawiamy nikogo do bojkotowania, zakazywania czy anulowania rezerwacji, ale po prostu namawiamy podróżnych, by świadomie podejmowali decyzje o tym, dokąd wybiorą się na urlop – mówi Jeremy Tarr, dyrektor wydawniczy Fodor’s.

Które miejsca znalazły się na liście?
 
1.     Coraz bardziej zniszczona klifowa linia brzegowa Francji (w okolicach Normandii i Park Narodowy Calanques w okolicach Marsylii).
2.     Jezioro Tahoe (Kalifornia)
3.     Antarktyda
4.     Turystyczne miasta: Barcelona, Paryż i Dubrownik
5.     Wenecja i Wybrzeże Amalfi
6.     Kornwalia
7.     Amsterdam
8.     Tajlandia (Maya Bay, Koh Tao)
9.     Maui (Hawaje)
10.  Region American West (Lake Powell, Arizona, Nevada, Kalifornia, Utah)

Wenecja
Foto: Yasonya / Shutterstock

Jak widzicie, rozstrzał jest dość szeroki. Generalnie wspólnym mianownikiem jest zły wpływ turystyki na te miejsca, choć problemy mają miejsce w różnych kategoriach. I tak Kornwalia ma potężny problem na rynku nieruchomości, bo niezwykła popularność tego miejsca sprawiła, że wiele mieszkań i domów trafiło na rynek najmu krótkoterminowego, co z kolei wywindowało w górę ceny wynajmu długoterminowego i mocno wpłynęło na wzrost kosztów życia mieszkańców.

– Nie ma tam absolutnie żadnej infrastruktury, co sprawia, że życie miejscowych w szczycie sezonu jest, delikatnie mówiąc, bardzo niewygodna – czytamy w uzasadnieniu tego wyboru.

Najwięcej zagrożeń na liście dotyczy oczywiście kwestii środowiska naturalnego. Tak jest choćby w przypadku wyspy Koh Tao w Tajlandii.
Osobną kategorią są kryzysy związane ze zbyt dużym zużyciem wody. Z taką sytuacją mamy do czynienia choćby w okolicy Utah, gdzie parki narodowe i rosnąca liczba turystów sprawiają, że „średni poziom zużycia wody per capita” jest tam najwyższy w całych Stanach Zjednoczonych. Podobna sytuacja ma zresztą miejsce w Maui na Hawajach, gdzie miejscowe władze musiały wprowadzić ograniczenia dotyczące korzystania z wody. Przypomnijmy zresztą, ze Hawaje były pierwszym miejscem na świecie, które po zniesieniu restrykcji pademicznych zaczelo narzekac na nadmiar turystow – tamtejsze lokalne władze wystosowaly nawet apele do linii lotniczych o ograniczenie liczby lotów na tę wyspę.

Zagrożone z powodu nadmiaru turystów są też słynne francuskie klify, m.in. w okolicach Calanques, których istnieniu zagraża zbyt duża liczba odwiedzających.

Osobne miejsce zajęły „turystyczne” europejskie miasta, które już przed pandemią cierpiały z powodu nadmiaru podróżnych. Na liście znalazły się wiec m.in. Dubrownik, Paryż, Barcelona, Wenecja oraz Amsterdam.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Tajlandia mniej znana 🇹🇭 Loty do Chiang Mai z Warszawy od 2670 PLN 🔥
Tajlandia z Warszawy 2670 PLN

Leć do Krainy Uśmiechu z bagażem rejestrowanym

W poszukiwaniu słońca ☀️Zbiór lotów na Cypr od 174 PLN 🇨🇾
Cypr z Polski 174 PLN

W poszukiwaniu słońca: zbiór lotów na Wyspę Afrodyty

Wakacje w Wiecznym Mieście 🏛️✈️ Loty do Rzymu + hotel za 809 PLN 😎
Włochy z Wrocławia 809 PLN

Wakacyjny city break w stolicy Włoch

Hurghada z all inclusive w 5* resorcie 🌊☀️🍹 Tygodniowe wczasy za 2891 PLN
Egipt z Wrocławia 2891 PLN

Beztroskie wczasy w luksusowym hotelu nad Morzem Czerwonym

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie pojadę na Antarktydę, obiecuję!
Kornel, 28 listopada 2022, 7:18 | odpowiedz
Zwiększone zużycie wody ale za to zmniejszone gdzie mieszkają.
Piotr Janasik, 2 grudnia 2022, 4:17 | odpowiedz