Ryanair tworzy zupełnie nową linię lotniczą z siedzibą w Warszawie!
Ogłoszenia Ryanair opublikował na swojej stronie internetowej i w „Pulsie Biznesu”. W pierwszej kolejności Irlandczycy szukają osób na stanowiska kierownicze: dyrektorów ds. handlowych, finansowych, głównego pilota i osoby odpowiedzialnej za operacje naziemne. Przy okazji ogłoszenia dowiadujemy się więcej o nowej linii lotniczej, którą pod koniec lutego zapowiedział w Warszawie Michael O’Leary.

Nowy tworzony przez Ryanaira przewoźnik nazywa się Ryanair Sun i będzie miał swoją siedzibę w Warszawie. Ma to być zupełnie odrębna od Ryanaira spółka, z osobnym zarządem, która skupi się tylko i wyłącznie na lotach czarterowych. I co ważne – przewoźnik ma zacząć latać już latem 2018 roku.
Na start linia będzie dysponowała flotą 5 Boeingów 737-800. Jak udało nam się ustalić, będą to zarówno maszyny nowe jak i kilkuletnie, które do tej pory były we flocie irlandzkiej linii. Nie wiadomo jeszcze, na których lotniskach zostaną zbazowane – w grę wchodzi Modlin czy lotnisko Chopina. W tej sprawie wiele zależy też pewnie od tego, jak szybko w Modlinie poradzą sobie z rozbudową terminala. Przypomnijmy, że O’Leary mocno naciska na to, by lotnisko powiększyć właśnie do lata 2018 roku.
– Będziemy latali tam, skądkolwiek będzie zapotrzebowanie ze strony touroperatorów – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Juliusz Komorek, członek zarządu Ryanaira ds. regulacyjnych i prawnych.
Ponieważ firma jest jeszcze w powijakach, za wcześnie pisać, w jakich kierunkach będą latały samoloty z Polski. Nakreślił to już jednak sam O’Leary w lutym.
– Nie latamy co prawda do Turcji i Egiptu, ale obsługujemy większość portów w Hiszpanii, Włoszech i Grecji. To świetna oferta dla biur podróży – mówił szef Ryanaira.
No właśnie – biur podróży. Pewnym zawodem może być fakt, że póki co Ryanair Sun nie planuje sprzedaży biletów dla klientów indywidualnych.
– Na razie nie mamy tego w planach. To będzie klasyczna linia czarterowa, której głównym celem będą touroperatorzy i ich wycieczki – mówi Komorek.
Enter i spółka mogą się bać?
Chyba tak, bo Ryanair Sun może mocno namieszać na polskim rynku, który w sumie od kilku lat znajduje się w delikatnej stagnacji. Jest to oczywiście związane z niepokojami na Bliskim Wschodzie, przez co Polacy rzadziej niż do tej pory odwiedzają np. Turcję czy Egipt. Ale Ryanair zaatakuje gdzie indziej. Spójrzmy na liczby – według ULC w 2016 r. linie czarterowe przewiozły 3,52 mln pasażerów (o 130 tys. mniej niż rok wcześniej). Z tej liczby ponad połowa (1,9 mln ludzi) podróżowała do Grecji i Hiszpanii, czyli tam, gdzie z największymi czarterowymi liniami typu Enter Air, Small Planet Airlines i Travel Service chce rywalizować marka Sun.
„Czartery w Polsce są za drogie”
– Zgłasza się do nas wiele biur podróży i przekaz jest taki, że płacą liniom czarterowym zdecydowanie za dużo. Rynek czarterowy w Polsce jest drogi i podzielony na trzech przewoźników – mówił O’Leary.
Polska będzie pierwszym czarterowym rynkiem dla Ryanair Sun, ale wkrótce potem linia planuje wejść do sąsiednich krajów. Na tapecie są m.in. Czechy i Niemcy.