REKLAMA

Zwiedzamy najnowszy polski zabytek na liście UNESCO. Czy warto odwiedzić to miejsce?

Foto: Fot. materiały prasowe
Od kilku tygodni, gdy zabytkowa kopalnia srebra w Tarnowskich Górach została wpisana na listę UNESCO, obiekt przeżywa turystyczny sztorm. Liczba odwiedzających wzrosła o 50 proc., a wygląda na to, że to dopiero początek.

Zjeżdżamy pod ziemię

Kilkunastoosobowa grupa ubiera kaski, kurtki i zjeżdża szybem 40 metrów pod ziemię. Na dole wszyscy mówią sobie „Szczęść Boże!” – to stary górniczy zwyczaj. Podążają za przewodnikiem, krążąc po wydrążonych chodnikach i tunelach. Co chwilę słychać dźwięk kasku uderzającego o skały. Ktoś zapomniał się schylić, ktoś inny podniósł głowę w nieodpowiednim momencie.

Przewodnik wprowadza wszystkich w niezwykły klimat kopalni.

– Zgaszę teraz część światła i zobaczą państwo, jakie warunki panowały tu w trakcie pracy. Ciemno, prawda? – pyta retorycznie. – Ci ludzie spędzali tu 10-12 godzin dziennie – dodaje.

Gwarkowie pracowali tu w ciężkich warunkach. Temperatura niezależnie od pory roku waha się w okolicy 10 stopni, wilgotność dochodzi do 90 proc. Wielu z nich musiało brodzić w błocie i wodzie albo czołgać się po wąskich i niskich korytarzach. Skazani na łaskę i niełaskę Skarbnika – kopalnianego ducha i obrońcy kopalnych skarbów.

W trakcie zwiedzania często słychać dźwięk prowadzonych gdzieś niedaleko prac. To tylko nagrania, ale budują niezwykłą atmosferę. Do tego dochodzi odpowiednie oświetlenie – zapalane i gaszone w odpowiednim momencie. Duże wrażenie robi górnicza modlitwa i spotkanie ze Skarbnikiem, który pojawia się znienacka i przestrzega przed złym zachowaniem.

Nie ma jednak wątpliwości, że największą furorę robi podziemna przeprawa łodziami.

– Będziemy płynąć przez 270 metrów, łodzie się bujają, więc proszę o ostrożność. Woda jest lodowata, kąpieli nie polecam – żartuje przewodnik.

Zrekonstruowane wyrobiska Kopalni Zabytkowej pochodzą z XVII i XVIII wieku. Trasa ma 1740 metrów długości, większość pokonuje się pieszo. Co ciekawe, cały obiekt przystosowany jest również dla osób niepełnosprawnych – w tym także łodzie.

Droga przez mękę

Kopalnię w Tarnowskich Górach udostępniono do zwiedzania w 1974 roku. W latach 90. pojawił się pomysł, by niezwykły obiekt zgłosić do UNESCO. Później jednak wielokrotnie projekt zatrzymywał się na poziomie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Nie przeszkadzali nam specjalnie, ale też nie byli chętni do pomocy. Zawsze twierdzili, że nasz pomysł jest fajny, dobrze, że się staramy, ale róbmy to sami – tłumaczy Agnieszka Kroczek z Zabytkowej Kopalni Srebra – W końcu udało się przebrnąć przez warstwę rządową, później przyjechali do nas eksperci, musieliśmy jeszcze odpowiedzieć na ich pytania i wreszcie procedura ruszyła, a wniosek o wpis został złożony w Paryżu – dodaje.


Intensywne działania Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej przyniosły oczekiwany efekt. Po długich staraniach 9 lipca 2017 – podczas 41. Sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa – oficjalnie ogłoszono decyzję o wpisaniu obiektów na listę UNESCO.

– Potrzebowaliśmy na to 16 lat, ale kosztowało nas to mnóstwo pracy. Dla porównania: aplikacja złożona przez Kopalnię Soli w Wieliczce miała 40 stron, a nasza ponad tysiąc – opowiada przewodnik z kopalni.

Tłumy zwiedzających

Kopalnie ołowiu, srebra, cynku wraz z systemem gospodarowania wodami podziemnymi są obiektami unikatowymi w skali świata. Na listę UNESCO wpisano 28 atrybutów – w tym kopalniane wyrobiska, podziemne chodniki, sztolnie, wyrobiska i stuletni park miejski.

Turyści podzielają zachwyt ekspertów UNESCO.

– Przyjechaliśmy z Warszawy, bo skoro mamy taki obiekt na liście światowego dziedzictwa, to grzechem byłoby go nie zobaczyć – opowiada pani Magda. – Bawiliśmy się rewelacyjnie, a najbardziej zachwycone były dzieci – dodaje.


Podobne wrażenia mają praktycznie wszyscy, którzy tu przybędą.

– Przyjeżdżają do nas ludzie z całego świata. Dziś mamy między innymi turystów z RPA i Argentyny, ale każdego dnia jest też wielu Brytyjczyków i Niemców – zapewnia Agnieszka Kroczek. – Pośród 78 tysięcy odwiedzających rocznie, mamy około 5 tysięcy obcokrajowców – dodaje Grzegorz Rudnicki, rzecznik prasowy kopalni. – Widać jednak, że po wpisie na listę UNESCO turystów będzie znacznie więcej – dodaje.

Kopalnia w całości utrzymuje się z biletów kupowanych przez turystów. Ich cena zależy od liczby zwiedzających w danej chwili. Od 35 do 43 PLN kosztują bilety normalne, a od 28 do 37 ulgowe. Honorowana jest też Karta Dużej Rodziny. Turyści indywidualni łączeni są w grupy, a w cenie wstępu jest już doliczona opłata za przewodnika.

Obiekt ma też wiele zapytań o lekcje tematyczne dla uczniów czy specjalne wydarzenia dla seniorów.

– Na pewno będziemy takie organizować w przyszłości. Cały czas rozwijamy się i zmieniamy – przekonuje Agnieszka Kroczek.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
skarbek nie skarbnik
zdybek, 1 sierpnia 2017, 11:51 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Wyglada super :)
MikiKujaw, 1 sierpnia 2017, 19:50 | odpowiedz
Rzym widok fontanny
Najlepsza oferta

Wakacje w Rzymie: loty od 148 PLN

Kamil Walinowicz | 2019-04-20 16:05
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel