REKLAMA

Zwariowali?! Miasto posiadające najlepszą kuchnię uliczną świata, właśnie… jej zakazuje

Foto: MadMonkeys. travel.trueid
Miasto, słynące z najlepszego jedzenia ulicznego (street food) na świecie, które ów tytuł w rankingu CNN potwierdziło zaledwie miesiąc temu – wprowadzi zakaz sprzedaży jedzenia na przydrożnych straganach! Koniec epoki?

Są miejsca, które kojarzą się jednoznacznie. Myślimy o kraju / mieście / dzielnicy, zamykamy oczy – i pod powiekami widzimy obraz (czasami wyidealizowany, czasami realny), a w nosie drażni nas zapach, kojarzący się z danym miejscem. Jednym z takich miast, które kojarzy się jednoznacznie, jest stolica Tajlandii.

Spacer w Bangkoku, wśród setek straganów rozstawionych bezpośrednio na ulicach, wabiących zapachami, kolorami potraw, tłumnie obleganych przez turystów – zostaje w pamięci odwiedzających to miasto na długo. Smak ryby zawiniętej w liść bananowca, którejś z ostrych jak piekło zup, albo czegokolwiek nadzianego na patyk, od owoców morza po mięso – niepodrabialny.

Bangkok słynie ze swojej kuchni ulicznej. W rankingu CNN, który ukazał się zaledwie kilka tygodni temu, został uznany za miasto, w którym jest najlepsza kuchnia uliczna (street food) świata. Tym większym zaskoczeniem – a dla wielu wręcz szokiem – jest decyzja władz stolicy Tajlandii, która do końca roku chce się pozbyć z ulic wszystkich straganów serwujących jedzenie. Główny doradca gubernatora Bangkoku nie pozostawia złudzeń:

Nie będzie żadnej taryfy ulgowej. Wszyscy sprzedawcy uliczni będą musieli się wyprowadzić

Na celowniku władz znalazły się wszystkie dzielnice Bangkoku, w tym także takie słynne „kulinarne” miejsca jak Yaowarat i Khao San Road. Dlaczego zdecydowano się na radykalne działania? Oficjalnym powodem jest troska o porządek i higienę, oraz przywrócenie chodników, obecnie zastawionych straganami i kramami, dla pieszych i turystów.

Fot. madmonkeyshostels.com

Mój komentarz? To była jedna z większych atrakcji stolicy Tajlandii. Tak, wpuszczenie tam komisji z naszego Sanepidu zapewne skutkowałoby zawałem serca u rzeczonej komisji. Ale nie zawsze o kliniczną czystość i sterylność rodem ze szpitalnych sal chodzi. Spacerując po Bangkoku, próbując tych wszystkich pyszności (nie w restauracjach budynków, ale bezpośrednio na ulicy), czułem że poznaję to miejsce lepiej, niż na wycieczce śladem obowiązkowych budowli i pomników. To właśnie tam, na tych straganach, bije serce tego miasta.

…i bez owych kramików, bez pad thai, zmieszanego w wielkim woku i posypanego orzeszkami, serwowanego metr od pędzących samochodów, bez naleśników prosto z patelni – miasto dużo straci. Co następne? Wangfujing w Pekinie bez skorpionów, larw i dziesiątek dziwnych potraw?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Podaj źródło informacji, że taki zakaz został wprowadzony.
boots, 18 kwietnia 2017, 16:20 | odpowiedz
Skąd info?
Jacob902, 18 kwietnia 2017, 16:23 | odpowiedz
Kuchnia tajska nie jest ostra !!! Nie wiem skad wzielo sie u nas takie przekonanie.
mrowczan, 18 kwietnia 2017, 16:28 | odpowiedz
boots Podaj źródło informacji, że taki zakaz został wprowadzony.
Jacob902 Skąd info?
Time, The Guardian, Deutsche Welle, Telegraph, Neogaf, Huffington Post, The Nation... wymieniać dalej? ;)
Paweł Kunz, 18 kwietnia 2017, 16:30 | odpowiedz
ciekawa jestem jak Tajowie teraz beda zarabiac pieniadze? I tak jest bieda.
Sylwia, 18 kwietnia 2017, 16:37 | odpowiedz
Paweł Kunz
Nie wymieniaj - podaj link do konkretnej informacji.
boots, 18 kwietnia 2017, 16:38 | odpowiedz
mrowczan Kuchnia tajska nie jest ostra !!! Nie wiem skad wzielo sie u nas takie przekonanie.
jest ostra, tylko europejczykom podaje się dania o mniejszej ostrosci.
Sylwia, 18 kwietnia 2017, 16:38 | odpowiedz
zgaduje (bo nie napisane), ze piszesz tylko o garkuchniach a nie o setkach tysiecy lokali mieszczacych sie na parterach budynkow, rozsypanych co dwa kroki? Jesli tak to swiat sie nie konczy I gwarantuje, ze nie odczujesz roznicy. W HK tez jest taki zakaz ;)
TdS, 18 kwietnia 2017, 16:40 | odpowiedz
http://www.abc.net.au/news/2017-04-15/bangkok-street-food-vendors-forced-to-move-by-thai-government/8407610
elo, 18 kwietnia 2017, 16:40 | odpowiedz
Bangkok Post, The Guardian
Pablo, 18 kwietnia 2017, 16:44 | odpowiedz
boots
Nie wymieniaj – podaj link do konkretnej informacji.
Chlopie wygugluj sobie i nie rob jaj. Od paru godzin hucza o tym wszystkie media i nie jak piszesz w komentarzu ze wprowadzono tylko ze wprowadza do konca roku, tak jak jest napisane w artykule
Mannuell, 18 kwietnia 2017, 16:49 | odpowiedz
elo http://www.abc.net.au/news/2017-04-15/bangkok-street-food-vendors-forced-to-move-by-thai-government/8407610
I jest tam napisane, że: "wprowadza zakaz sprzedaży jedzenia na przydrożnych straganach!", bo ja nie dostrzegam?
boots, 18 kwietnia 2017, 16:51 | odpowiedz
To jakby chcieli zasłonić płachtą Himalaje w Nepalu albo zamknąć stadiony piłkarskie w Anglii :)
Komedia, 18 kwietnia 2017, 16:54 | odpowiedz
prosze http://time.com/4743955/bangkok-street-food-ban/
from Bari, 18 kwietnia 2017, 16:57 | odpowiedz
Paweł Kunz
Radio Maryja :)
micaj, 18 kwietnia 2017, 17:30 | odpowiedz
mrowczan Kuchnia tajska nie jest ostra !!! Nie wiem skad wzielo sie u nas takie przekonanie.
a co jadles w Tajlandii ? Spaghetti i frytki? to sie nie dziwie, ze ostre nie bylo...^^
dada, 18 kwietnia 2017, 17:37 | odpowiedz
Najlepsze jedzenie w Tajlandii !!! Restauracje się nie umywają. Zapachy czuć juz na koncu ulicy. Sami sobie strzelają w stopę. To jest tak, jak politycy zabierają się za reformy :)
Asia, 18 kwietnia 2017, 18:22 | odpowiedz
boots
elo http://www.abc.net.au/news/2017-04-15/bangkok-street-food-vendors-forced-to-move-by-thai-government/8407610
I jest tam napisane, że: „wprowadza zakaz sprzedaży jedzenia na przydrożnych straganach!”, bo ja nie dostrzegam?
To polecam okuliste... moze nie w doslownie tym znaczeniu, ale generalnie wywala wszystkich z kazdej ulicy jakiej zechca
razz, 18 kwietnia 2017, 18:28 | odpowiedz
W takim razie wystarczy udać się do sąsiedniej Kambodży tam również serwują orgazm dla podniebienia na ulicy.
Foodlover, 18 kwietnia 2017, 18:43 | odpowiedz
Sylwia
mrowczan Kuchnia tajska nie jest ostra !!! Nie wiem skad wzielo sie u nas takie przekonanie.
jest ostra, tylko europejczykom podaje się dania o mniejszej ostrosci.
Nawet nie tyle europejczykom - co właśnie na street-food`zie można było poczuć piekło w ustach - jestem fanem ostrej kuchni, ale tajski poziom dosłownie mnie zwalił z nóg - zwłaszcza, gdy doszedłem do poziomu "hot" w miejscach dla Tajów :)
Nikonen, 18 kwietnia 2017, 18:51 | odpowiedz
Jestem właśnie w Tajlandii, zasięgnąłem języka i jest to typowe dziennikarskie wyolbrzymianie sprawy. W Bangkoku są ogromne korki, m.in. dlatego, że stragany kuchenne stoją częściowo na ulicy, więc władze chcą zdjąć street foody z głównych ulic, ale wyznaczają dla nich konkretne miejsca, a nie likwidują. Ulice turystyczne zostaną w takiej formie, w jakiej były, np. na Khao San, gdzie jest praktycznie deptak, street foody zostaną, ale dookoła regionu znikną, żeby umożliwić normalny przejazd. Tak samo w okolicach Sukhumvit. Duża część Tajów jest do tej zmiany pozytywnie nastawiona, ale jak w każdej takiej sytuacji zdania są podzielone :)
Mz, 18 kwietnia 2017, 19:38 | odpowiedz
Zgadzam się z Panem całkowicie, że to jedna z głównych atrakcji tego miasta. Będąc tam jadłem śniadanie, obiad i kolację tylko i wyłącznie "metr od pedzących samochodów" :) to jest jeden z głównych czynników powodujących że te miasto ma wyjątkowy klimat. A w "standardowych" knajpach to niby lepsze warunki higieniczne i sanitarne tam są? Gdzie się dało to zaglądałem (korzystając nielegalnie z toalety ;)) i wniosek jest jeden - więcej utrzymywania higieny to widziałem na ulicy, naprawdę.
PePe, 18 kwietnia 2017, 20:01 | odpowiedz
co ciekawe sami Tajowie są raczej zadowoleni z takiego rozwiązania, no może poza samymi zainteresowanymi, czyli właścicielami ulicznych fast-foodów. Uliczne jedzenie będzie można kupić nadal, tyle, że w małych barach których na parterach domów jest pełno, ot rodzinny biznes, na górze mieszkamy, na dole sklep/bar itp itd. W całym zamieszaniu chodzi o to, aby nie barykadować barami z ulicznym jedzeniem chodników przeznaczonych dla pieszych. Niestety uliczni sprzedawcy jedzenia traktują własność miasta jak swoją własną, wieczorem , a czasami również pośród dnia , ciężko przecisnąć się pomiędzy straganami z jedzeniem, a przy okazji w tym tłoku łatwo stracić portfel. Podczas ostatniego pobytu próbowałem dostać się do apteki przy przystani Phra Pin Klao , normalnie koszmar, 40C , i tłum ludzi usiłujących przecisnąć się dwukierunkową ścieżka która miała nie więcej niż 50 cm , a naokoło kotły z wrzącym olejem, grille itp ... sami Tajowie wolą aby to było bardziej uporządkowane. Przecież można wyznaczyć miejsca do sprzedaży ulicznego jedzenia, coś w rodzaju food cornerów na powietrzu, kto chce to tam trafi
Markwawa, 18 kwietnia 2017, 20:27 | odpowiedz
Moj roczny syn jadac do Bangkoku w wieku 18 lat zobaczy druga Warszaw, Nowy Jork czy Londyn. Roznorodnosc umiera. Wszedzie McDonalds. Bylem w BKK 4 razy, planowalem kolejne wizyty, widze ze plany trzeba zmienic.
Antyglobalizacja, 18 kwietnia 2017, 20:39 | odpowiedz
dobra zmiana po Tajsku
becek, 18 kwietnia 2017, 20:50 | odpowiedz
Ciekawe od kiedy ma to obowiazywac.... czy decyzja natychmiastowa ?
Rysioooooo, 18 kwietnia 2017, 21:46 | odpowiedz
i smieszno i straszno . to jak w toruniu zakazac pierników
robertczarny, 18 kwietnia 2017, 22:11 | odpowiedz
Czas umierac .... bkk juz nie bedzie taki sam ... jeszcze tylko otworza tego Ibisa co go buduja przy Khao San i skonczy sie klimat tego miejsca ... szkoda
Qwer, 18 kwietnia 2017, 23:32 | odpowiedz
Antyglobalizacja Moj roczny syn jadac do Bangkoku w wieku 18 lat zobaczy druga Warszaw, Nowy Jork czy Londyn. Roznorodnosc umiera. Wszedzie McDonalds. Bylem w BKK 4 razy, planowalem kolejne wizyty, widze ze plany trzeba zmienic.
Swiat się zmienia. Bangkok należy do Tajow a nie do hord turystow i jeśli Tajowie popierają te zmiane to trzeba się z tym pogodzić. Miasto dalszym ciągu pozostanie ekscytującym i interesującym miejscem. Nie możesz oczekiwać, ze Tajowie będą ciagle mieszkali w jedym wielkim bałaganie, bo turystom tak wygodnie.
pepe, 19 kwietnia 2017, 7:49 | odpowiedz
Jeszcze tylko niech wdrożą do końca zakaz prostytucji w Pattayi to Tajlandia umrze
Paatt, 19 kwietnia 2017, 10:03 | odpowiedz
To główna atrakcja miasta i jego klimat. Jeszcze niech wprowadzą zakaz sprzedaży alkoholu i zamkną nocne kluby i lepiej już będzie pojechać do Niemiec. Można racjonalizować ale nie zamykać głównych atrakcji zwłaszcza że z czegoś ci ludzi muszą żyć przemysłu tam nie ma
Adames, 19 kwietnia 2017, 10:35 | odpowiedz
Foodlover W takim razie wystarczy udać się do sąsiedniej Kambodży tam również serwują orgazm dla podniebienia na ulicy.
W siem Reap godzinny masaż całego ciała olejkami 4 usd bez targowania ( ceny 2014 r ) orgazm dla kieszeni
komonk, 19 kwietnia 2017, 11:10 | odpowiedz
news nie aktualny. Jak się okazało jest to informacja fałszywa. Została zweryfikowana przez osobę której wypowiedź jest przytoczona w jednym z akapitów - podobno ta osoba nigdy nie wypowiedziała się w ten sposób. Proszę o nie kontynuowanie publikacji fake newsów przed weryfikacją. Pozdrawiam źródło: http://www.tnamcot.com/view/58f7038fe3f8e4ce4c20d197 https://www.facebook.com/richardbarrowthailand/photos/a.249968125017062.77912.149529535060922/1789963141017545/?type=3&theater
eliwis1, 19 kwietnia 2017, 12:03 | odpowiedz
Paweł Kunz
to że wszyscy podali fake newsa nie czyni go prawdziwym. proszę o głębszą weryfikację. Oto linki które w niej pomogą. http://www.tnamcot.com/view/58f7038fe3f8e4ce4c20d197 https://www.facebook.com/richardbarrowthailand/photos/a.249968125017062.77912.149529535060922/1789963141017545/?type=3&theater
eliwis1, 19 kwietnia 2017, 12:04 | odpowiedz
TdS zgaduje (bo nie napisane), ze piszesz tylko o garkuchniach a nie o setkach tysiecy lokali mieszczacych sie na parterach budynkow, rozsypanych co dwa kroki? Jesli tak to swiat sie nie konczy I gwarantuje, ze nie odczujesz roznicy. W HK tez jest taki zakaz ?
A kto tam niby jada, chyba tylko Itakowicze, ups błąd przecież oni nie wychodzą z hoteli..
j, 19 kwietnia 2017, 15:37 | odpowiedz
Paweł Kunz
Wymienaj co chcesz. to Fake news :) Jak zwykle zamiast coś sprawdzić liczycie na kliki :P
danielp, 19 kwietnia 2017, 19:20 | odpowiedz
czestWY14
boots
Nie wymieniaj – podaj link do konkretnej informacji.
Chlopie wygugluj sobie i nie rob jaj. Od paru godzin hucza o tym wszystkie media i nie jak piszesz w komentarzu ze wprowadzono tylko ze wprowadza do konca roku, tak jak jest napisane w artykule
A myślałam że podawanie źródeł, z których się korzysta, to podstawa rzetelnego dziennikarstwa.
puguette, 20 kwietnia 2017, 12:52 | odpowiedz
Vung Tau
Najlepsza oferta

11 dni na południu Wietnamu za 2526 PLN

2018-10-22 14:30 | Tomasz Świerczyński
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel