30.01.2016
Zobaczcie najniebezpieczniejsze miasta świata. Tu przemoc jest na porządku dziennym
Wiele z tych miast na liście to cel podróżnych z całego świata. Zastanówcie się dwa razy zanim tam pojedziecie.
W najbardziej niebezpiecznym mieście świata średnio codziennie notuje się… ponad 100 morderstw – informuje Citizens’ Council for Public Security and Criminal Justice, który przygotował zestawienie najbardziej brutalnych miast globu. Miasta poukładano w kolejności największej liczby zabójstw na 100 tys. mieszkańców. Nie myślcie, że na liście nie ma miejsc, które lubią turyści. Sprawdźcie, gdzie morderstwa i przemoc na ulicach, to szara codzienność.
PoprzednieObraz 1 z 30Następne
Miejsce 30. Teresina - Brazylia
Liczba zabójstw na 100 tys. mieszkańców: 42,64
Brazylia to nie tylko samba i piękne widoki. To także zaułki, gdzie można łatwo stracić życie. Tak jest w niespełna 800-tysięcznej Teresinie. Miasto szybko rozwija się pod względem gospodarki, jednak ma problemy z walką z przestępczością.
fot. wikimedia commons
Liczba zabójstw na 100 tys. mieszkańców: 42,64
Brazylia to nie tylko samba i piękne widoki. To także zaułki, gdzie można łatwo stracić życie. Tak jest w niespełna 800-tysięcznej Teresinie. Miasto szybko rozwija się pod względem gospodarki, jednak ma problemy z walką z przestępczością.
fot. wikimedia commons
PoprzednieObraz 1 z 30Następne
Masz urlop i co dalej? My mamy odpowiedź! E-book od Fly4free.pl już na Allegro - tylko do 14 sierpnia za 19,99 PLN!
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Pawel Rzepa Autor artykułu
© obrazka głównego: wikimedia commons
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Porachunki gangów raczej nie dotyczą przeciętnego podróżnika. Co innego przestępczość pospolita, kradzieże, porwania (oraz tzw. fast kidnapping). Przeciętnego podróżnika bardziej niż współczynnik zabójstw interesują wojny, zagrożenia epidemiologiczne (np. malaria, choroba chagasa) oraz biologiczne (pasożyty, niebezpieczne zwierzęta, rośliny), zagrożenia ze strony natury (np. osuwiska w porze deszczowej, lawiny błotne) oraz np. możliwość skorzystania w razie potrzeby ze strony służby zdrowia (nie wszędzie taka jest) oraz możliwości ewakuacji (nie wszędzie są helikoptery i karetki pogotowia).
;)
No nie przesadzajmy, w Caracas ginie dziennie okolo 5 raczej niż 100... jakaś pomyłka w obliczeniach chyba
Jedno zero za dużo. Ludność Caracas to ok. 3,3 mln -> wychodzi 10,8 zabójstw dziennie.
No ale tak jest napisane Marta ;) . 120 osob rocznie na kazde 100tys mieszkancow, czyli przy 2 milionach mieszkancow - 2400 osob rocznie , podzielic przez 365 dni w roku daje nam 6,5 osoby dziennie.
Czy tylko mnie dziwi, że nie ma tu afganistanu, iranu, iraku, szwecji, izraela czy chin?
Jest napisane dziennie zamiast rocznie :)
A gdzie Bagdad? :-)
Miałem okazję rozmawiać z Wenezuelczykiem, stwierdził że Wenezuela nie jest najprzyjemniejszym krajem świata. Rocznie znika tam 25 tys. ludzi. Dotyczy to zarówno mieszkańców jak i turystów.
A jaki do ma zwiazek teraz z tym? Akurat Iran Szwecja Izrael czy Chiny noe sa bardziej niebezpieczne niz Polska... Co innego Irak ale tez nie wszedzie tylko pewne regiony
Napisane jest 100 osob dziennie... Chyba,ze juz zmieniono
Bagdad jest chroniony przez panów krzewiących demokrację i my im pomagamy. Tam juz jest super!
Jeśli ktoś nie chce wertować całej galerii, oto streszczenie: głównie państwa Ameryki Południowej, a także USA oraz kilka wyjątków. Nic z Europy i Azji i Australii.
Badanie obejmowało tylko miasta powyżej 300 000 mieszkańców, a wskaźnik zabójstw nie obejmował zgonów krajach ogarniętych wojną i miast, w których nie prowadzone są statystyki.
Zapewne zastanawia was, dlaczego nie ma tu Rio de Janeiro. Oficjalny wskaźnik 24,1 powoduje, że Rio wypada poza pierwszą pięćdziesiątkę miast. W 1994 roku wskaźnik był rekordowy i wynosił 75,9. Oczywiście i w Rio są lepsze i gorsze dzielnice. To duże miasto (6477 tys.), więc z pewnością są całe dzielnice w miarę bezpieczne.
Na tle Ameryki Łacińskiej Polska wypada blado. 502 zabójstwa w całym roku 2015 (wskaźnik 1,38).
Tak tak. Ja, jako przeciętny podróżnik, unikam jak ognia krajów, w których występują niebezpieczne rośliny.
Wg autorów meksykańskiego raportu, dla Caracas nie ma dostępnych oficjalnych statystyk (ostatnie 2009). Nieoficjalna liczba zabójstw wyniosła w 2015 roku 3948.
.
Mam nadzieję, że San Pedro Sula, w którym kiedyś byłem odzyska pierwsze miejsce ;-)
Kornel, wyrywanie słówek z kontekstu i odnoszenie się do nich bez kontekstu całej wypowiedzi jest nieeleganckie.
Owszem - kontakt z roślinami potrafi być niebezpieczny. Są takie rośliny, które powodują porażenie ośrodka oddechowego lub zatrzymanie akcji serca.
Są też owoce i warzywa, które nieodpowiednio przyrządzone mogą spowodować sporo dolegliwości żołądkowych - potencjalnie, może to być to większe niebezpieczeństwo dla przeciętnego turysty niż wskaźnik morderstw w Caracas ;)
Masz rację. Cios wskaźnikiem, o ile nie ma postaci metalowej wskazówki, nie jest aż tak niebezpieczny.
Nie przyjmuję natomiast uwagi o wyrwaniu słówek z kontekstu. Kontekst został zacytowany przeze mnie.
Mnie najbardziej zabija brak poczucia humoru.
Poza Kapsztadem - just American Dream ;)
Domyślałem się, że będzie dominować Ameryka Południowa, a zwłaszcza Brazylia, Wenezuela i Kolumbia... ale dziwi mnie Kapsztad w tym zestawieniu... ;-/ strach lecieć.
Palmira, Kolumbia: "216 morderstw w 2015 r. to znacznie mniej, niż w przypadku innych miast, ale ono ma z przedmieściami 240 tys. mieszkańców. "
Byłem w Acapulco, zwiedzałem, wypoczywałem. piłem z okolicznymi i nic złego się nie działo..
Niepotrzebnie się upierasz :)
W raporcie jest napisane:
"Metodología del ranking (2015) de las 50 ciudades más violentas del mundo
Por octava ocasión y sexta en que se incluyen 50 urbes, presentamos el ranking de las ciudades de más de 300 mil habitantes con las tasas de homicidio más elevadas del mundo."
Autorzy zauważają:
"¿Cómo distinguir una ciudad? Basta revisar un mapa satelital. Los mapas revelan
cómo se extiende la mancha urbana de manera continua y para confirmarlo en el terreno basta transitar y encontrarse con una construcción detrás de otra, con algunas interrupciones de lotes baldíos o áreas verdes públicas. Si la conurbación entre dos locali
dades se ve interrumpida por más de 10 kilómetros, entonces hemos establecido como criterio que en realidad esas localidades no están conurbadas, no forman parte de la misma ciudad".
Wg autorów opracowania Pamira liczy 304,735 mieszkańców co przy 216 morderstwach daje wskaźnik 70.8.
Dane o Palmirze zaczerpnięto ze strony Fundación Progresamos
W pięciu byłem :) Manaus, Fortaleza i Maceio są spoko, nie ma się czego bać!
Kurcze, statystyki statystykami, ale.... to chyba wszystko zalezy od szczescia i czasu, w jakim znajdziemy sie w danym miejscu i sytuacji. Bylam w wiekszosci tych miast, mialam szczescie, zyje. W San Pedro Sula widzac lezacego i okradanego przez jakiegos chlopaczka, krzyknelam zeby zostawil go w spokoju. Byl bialy dzien, ruchliweskrzyzowanie. Okazalo sie, ze ten okradajacy mial gnata, mnie zgarnal samochodem ktos, kto zauwazyl niebezpieczenstwo. Inna sytuacja, jade miejskim autobusem w Gwatemala City, z przodu wsiadaja mlodziaki i cos glosno gestykulujac mowia. Wszyscy jak jeden maz pasazerowie wyjmuja kase i daja im przechodzacym na tyl autobusu. Tez dalam, myslalam, ze zbieraja jak i poprzedni, na cele charyytatywne. Babeczka obok mnie potem dlugo przepraszala za ten napad ;) San Salvador, wieczor, w recepcji hotelu okragle oczy recepcjponisty, kiedy pytam o droge do pobliskiego centrum handlowego. Pytanie, czy mam bron ;) zrobilam zakupy i wrocilam, mina recepcjonisty bezcenna :) Wenezuela, plaza, robie zdjecia malpeczka aparatem, przystojniak ptyta czy nie chche foty na tle palm, chce i tyle widzialam aparat ;) za to zaliczylam wizyte na posterunku policji polaczonej z aresztem....
mialam szczescie wiele razy, w czasie moich podrozy:)
bylem w Acapulco i jakos nie czulem zagrozenia. Duzo imprez, turystow, alko i marihuana
Nie polecam artykułu, jesli ktos nie będzie chodził ciemnymi uliczkami to nic złego go nie spotka.
Totalne bzdury,czemu prawie tylko kraje Ameryki Łacińskiej?A gdzie Bliski Wschód, kraje afrykańskie, azjatyckie? Nawet w krajach europejskich jak Niemcy, Francja Szwecja, Anglia...bywa niebezpieczniej niż w krajach Ameryki Łacińskiej (zamachy terrorystyczne, gwałty kobiet i dzieci), podróżowałam sama wiele miesięcy po tamtych krajach i nie miałam żadnej nieprzyjemnej sytuacji,wręcz czułam się bezpieczniej niż w krajach zachodniej Europy.
W eleganckim mieście Wałcz o godzinie 20 na chodniku w okolicy Ronda Niepodległości nieopodal sklepu Żabka zdradzieckich dwóch chuligańskich osobników jeden średniego wzrostu w szarej koszulce z krótkim rękawem i czarnych krótkich spodenkach na łyso ogolony, a drugi nieco wyższy ubrany na czarno atakowali i pchalli przechodnia na żywopłot po czym udali się w stronę ulicy Bydgoskiej. Takie częste objawy niezdrowej agresji i dysleksji psychomotorycznej z elementami użycia bezsensownej siły wobec przechodniów to objaw wariactwa gdzie powinno się kontrolować i leczyć niestosowne postępowanie. Wałcz nie zawsze jest bezpiecznym miastem.
