Właściciel luksusowego hotelu straszy klientkę sądem i więzieniem za negatywną recenzję obiektu!
Recenzje hoteli to istotny, ale niezwykle drażliwy temat przy wyborze potencjalnego miejsca noclegowego. Z jednej strony często zdarza się, że sami hotelarze fabrykują część opinii, by wyglądać lepiej na tle konkurencji, z drugiej zaś – w wielu przypadkach negatywna recenzja może się skończyć awanturą, groźbami lub nawet poważniejszymi konsekwencjami. Do tego typu sprawy doszło przed kilkoma dniami w Tajlandii, o czym piszą miejscowe media oraz branżowe serwisy, w tym One Mile At A Time. O co dokładnie chodzi?
Majorka od 2446 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Hurghada od 1998 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Djerba od 2419 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
O recenzję luksusowego hotelu Sri Panwa na wyspie Phuket, którą na jednej z grup na Facebooku opublikowała jedna z klientek hotelu. Jak czytamy w recenzji, nocowała tam w dniach 13-15 lutego , a choć obiekt był bardzo drogi (kobieta zapłaciła 40 tys. THB, czyli ok. 1250 USD za noc) to jej pokój nie przypadł jej do gustu. Główne zarzuty: zapach stęchlizny i nieciekawy wygląda pokoju (stare drewno etc.).
I wszystko pewnie rozeszłoby się po kościach, gdyby do akcji nie wkroczył oburzony właściciel hotelu, który w odpowiedzi na recenzję przesłał kobiecie stek gróźb.
„Wiem, kim jesteś i będziesz musiała publicznie przeprosić lub zapłacić milionowe odszkodowanie” – czytamy w skasowanym już poście mężczyzny, który grozi skierowaniem sprawy do sądu. Ale… nie kończy na tym. Mężczyzna zrobił bowiem dobry research odnośnie autorki krytycznej recenzji i dogrzebał się do udostępnionego przez nią mema krytykującego tajską rodzinę królewską. A to nie są przelewki– w myśl przepisów tamtejszego prawa zniesławianie członków rodziny królewskiej to przestępstwo, za które grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.
Paradoksalnie, podobnie jest też ze zniesławieniem innych osób i podmiotów, w tym… obiektów hotelowych. Kilkanaście miesięcy temu pisaliśmy na naszych łamach o mężczyźnie, który także skrytykował w internecie hotel, a następnie został aresztowany za zniesławienie obiektu. Sprawa rozeszła się po kościach, ale mężczyzna musiał się gęsto tłumaczyć.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?