Fly4free.pl

Władze Rzymu chcą ograniczyć dostęp do najważniejszych zabytków. Nie zatrzymamy się już przy słynnej fontannie?

Foto: S. Borisov / Shutterstock
Burmistrz Rzymu chce wprowadzić zakaz zatrzymywania się przed słynną fontanną di Trevi. Władze tłumaczą to problemami z utrzymaniem porządku wokół tego miejsca. Mimo wysokich kar, mnożą się skoki do wody i inne zakłócenia porządku.

W ciągu kilku ostatnich tygodni policja wielokrotnie interweniowała, wyciągając ze słynnej fontanny kolejne osoby, które wchodzą tam na oczach tłumów turystów. Po co? Być może chcą dorobić – jak kilka dni temu pisaliśmy na Fly4free.pl, w zeszłym roku wyłowiono z niej monety o łącznej wartości blisko 6 mln PLN.

Turystów nie odstraszają przy tym wysokie mandaty – za taką „kąpiel” trzeba zapłacić 450 EUR.

Rzym próbuje walczyć z tym procederem i zapowiada zwiększenie liczby patroli policji i straży miejskiej. Z kolei burmistrz miasta Virginia Raggi zapowiada całkowitą zmianę w zwiedzaniu di Trevi. W efekcie przy słynnej fontannie nie będzie można się zatrzymywać. Będzie można za to oglądać di Trevi jedynie w ruchu, powoli przechodząc koło niej. Pomysł popierają radni i władze dzielnicy, jednak na razie nie wiemy jeszcze, kiedy miałby zostać wprowadzony w życie. Wiemy natomiast, że władze Rzymu mają zakusy, by ograniczyć liczbę turystów, także przy innych najważniejszych zabytkach.

Jesienią władze miasta chciały ogrodzić i zamykać na noc słynne Schody Hiszpańskie. Wpadły na taki pomysł, bo zabytek był świeżo po remoncie i władze obawiały się, że schody zostaną szybko zniszczone przez turystów.

– To niezwykle cenny i wrażliwy zabytek. Teraz, gdy został odrestaurowany, nie możemy dopuścić do tego, by schody zamieniły się w otwarty ściek. Nie możemy doprowadzić do sytuacji, by schody wzięli we władanie jedzący, pijący i brudzący na potęgę barbarzyńcy. Oczywiście, schody powinny być szeroko dostępne dla ludzi, ale nie powinni ich traktować jak krzesełka na stadionie – powiedziała Bulgari w jednym z wywiadów.

I zaapelowała o wybudowanie takiego ogrodzenia zarówno na górze, jak i na dole schodów – przy Piazza di Spagna. Pomysł na razie nie został zrealizowany, ale nie jest wykluczone, że jeszcze wejdzie w życie.

Coraz więcej aktów wandalizmu. Koloseum będzie następne?

Rzym, tak jak inne miasta, zaczyna odczuwać negatywne skutki ogromnego wzrostu liczby turystów. Nie wszyscy z nich potrafią się zachować, a miasto próbuje z nimi walczyć. Kilka lat temu wprowadzono zakazy jedzenia i picia m.in. w okolicach Panteonu, fontanny przy Piazza Navona oraz Via dei Fori Imperiali. W życie wszedł też znacznie bardziej dotkliwy taryfikator mandatów, który mocno uderza niefrasobliwych turystów po kieszeni. W 2014 r. rosyjski turysta musiał zapłacić aż 20 tys. EUR za wyrycie litery „K” na murach Koloseum. Niestety, to słynny amfiteatr najczęściej pada ofiarą wandalizmu. Miesiąc temu turysta z Peru wyrył na murze tej budowli imiona swojej żony i syna, dopisując do tego liczbę „2017”. W przypadku tego turysty, kara będzie wynosiła przynajmniej kilkanaście tysięcy EUR. A jeśli takich przypadków będzie więcej, także dostęp do symbolu Wiecznego Miasta może zostać ograniczony.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ja tylko mam nadzieję, że place zabaw pozostaną nocą otwarte...;)
Zbyszek, 11 maja 2017, 12:25 | odpowiedz
Pomysł rodem z PISu. Czyli jak będę przechodził obok powoli to nie dam rady wskoczyć?
jasio, 11 maja 2017, 20:06 | odpowiedz
Co do fontanny – dlaczego nie zbudują kopii do fotografowania się w niej? Byłoby prościej od dotychczasowego cudowania. Co do schodów – a ile jest tam ogólnie dostępnych ławek? W wielu miastach turystycznych jest tak, że jak ktoś nie chce pić i jeść w knajpie, to nie ma gdzie usiąść – w takim przypadku miasto samo sobie jest winne, że ludzie siadają na schodach czy murkach. Pozdrawiam.
Ppp, 12 maja 2017, 15:52 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »