Więcej miejsca niż w ekonomicznej, ale taniej niż w Premium Economy. LOT szykuje nową klasę podróży na dalekich trasach
Czy LOT wprowadzi klasę Economy+? Tak wygląda koncepcja
Projekt wygodniejszych miejsc w klasie ekonomicznej na długich, trwających ponad 7 godzin rejsach, LOT przedstawił uczestnikom swojego programu LOT Insight. W jego ramach paneliści i panelistki wypełniają ankiety, oceniają propozycje i dzielą się swoimi opiniami na temat produktu i przyszłych planów linii.
Kilka dni temu LOT zapytał pasażerów o zdanie na temat wprowadzenia nowego rodzaju miejsca w klasie ekonomicznej. Ma być w nim dużo bardziej wygodnie niż w standardowym fotelu – tzw. legroom ma wynieść 86 cm, czyli o ok. 8 cm więcej niż w standardzie. Do tego zaś miejsca te miałyby mieć też wbudowane podnóżki, dzięki czemu będziemy w stanie wygodniej rozłożyć się w trakcie lotu. LOT na razie tratuje nowy produkt czysto sondażowo – linia pyta pasażerów m.in. o nazwę dla niego, a także sonduje poziom cen, za który mogłaby go ewentualnie zaoferować pasażerom.
Wygodniej niż eco, tańsze niż Premium Economy!
LOT na razie nie precyzuje czy nowa klasa podróży mogłaby znaleźć się w Dreamlinerach czy raczej w Boeingach 737 MAX 8, które również latają na dalekich trasach. Nam udało się ustalić, że klasa Economy+ (nazwijmy ją tak roboczo) nie jest planowana w pierwszych odnawianych Boeingach 787, które na przełomie roku mają przejść retrofit. Wydaje się to przy tym interesujące rozwiązanie, bo może być idealnym kryterium jakości do ceny, która zapewne byłaby znacznie niższa niż w przypadku klasy Premium Economy.
Wyspa Malta od 2451 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Sharm El Sheikh od 2398 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa Brava od 2469 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Czy to ma sens? LOT idzie w ślady innych linii
Z pewnością takie rozwiązanie miałoby dla LOT duży sens i oznaczało realizację jednego z głównych celów strategii narodowego przewoźnika, którą linia określiła w ostatnim sprawozdaniu finansowym. Jest to większa dywersyfikacja przychodów, którą linia chce osiągnąć przez zwiększenie liczby usług dodatkowych. Przewoźnik zakłada, że może to być dobre źródło ancillary revenue, a więc przychodów pozalotniczych. Dlaczego to ważne? To właściwie klucz do wyjaśnienia różnicy między tanimi liniami i przewoźnikami legacy – low-costy oferują tanie bilety, a na dodatkowych usługach takich jak większy bagaż, priority boarding czy wybór miejsca w samolocie zyskują 40-50 procent przychodów. W przypadku linii tradycyjnych ten odsetek rzadko przekracza kilkanaście procent.
Jednocześnie pasazer.com dodaje, że tego typu produkt (bardziej przestronne miejsca w klasie ekonomicznej) jest dostępny od lat, zwłaszcza w amerykańskich liniach jak Delta, American czy United Airlines. Z kolei w Europie takie rozwiązanie stosuje na lotach długodystansowych m.in. linia KLM (produkt Economy Comfort).
👉 Fotele miałyby 86 cm miejsca na nogi, o około 8 cm więcej niż standardowo, oraz wbudowane podnóżki.
👉 Projekt jest na etapie konsultacji z uczestnikami programu LOT Insight; przewoźnik bada nazwę i akceptowalną cenę usługi.
👉 Nowy produkt ma być tańszy od Premium Economy i zwiększyć przychody LOT z usług dodatkowych; nie trafi do pierwszych Dreamlinerów modernizowanych na przełomie 2026 i 2027 roku.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?