Fly4free.pl

Tłok, brud i hałas. Omijajcie je z daleka! Zobaczcie miasta, gdzie turyści czują się najgorzej

Foto: Paolo Costa, shutterstock
Najmniej przyjazne miasta świata 2015 roku wytypowali czytelnicy renomowanego amerykańskiego magazynu podróżniczego - Condé Nast Traveler.

Oceniając miasta, gdzie czuli się najgorzej, pod uwagę wzięli takie kryteria jak: baza turystyczna, komunikacja publiczna, gościnność mieszkańców, bariery językowe czy obsługa w lokalach.

Sprawdźcie również, które miasta uznano za najbardziej przyjazne.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
A Kraków? Turysta może tu zginąć pierwszego dnia od ciosu maczetą albo po tygodniu od smogu.
danx, 2 grudnia 2015, 20:48 | odpowiedz
akurat w Maroku nie tylko Casablanca taka straszna
awee, 2 grudnia 2015, 21:01 | odpowiedz
a Paryz? to dopiero jest syf
jarek, 2 grudnia 2015, 21:23 | odpowiedz
Kair: "straszne korki i wszędzie śmierci". Zaiste to Kair zasługiwał na 1. miejsce. Umierają turyści czy autochtoni?
MBE, 2 grudnia 2015, 21:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
aweeakurat w Maroku nie tylko Casablanca taka straszna
straszna? mnie jakoś nikt nie zaczepiał, nie widziałem żebraków ani jakiegoś specjalnego syfu. pewnie to inne miasto było...
namteH, 2 grudnia 2015, 21:55 | odpowiedz
W Paryżu jest syf? Ja chyba znam inny Paryż... Jak dla mnie z wymienionych miast najgorsze są Casablanca (z całym Marokiem) oraz Kair (z całym Egiptem). Jest tam super niebezpiecznie, podobnie jak w większości nie dyktatorskich państw arabskich. Ja będąc w Egipcie kilka razy miałem sytuacje bardzo nieprzyjemne, a raz celowano do mnie ze snajperki... Po odwiedzeniu wielu państw arabskich nie jeżdżę już do krajów, gdzie muzułmanie są zdecydowaną większością.
iat, 2 grudnia 2015, 21:58 | odpowiedz
aweeakurat w Maroku nie tylko Casablanca taka straszna
zależy co masz na myśli? ten "syf" który jest urokiem maroka? jeśli o to Ci chodzi to jest to wszędzie, bo taki mają klimat. Casablanca słynie (o czym nie wspomnieli) z wysokiego poziomu przestępczości. Tam jest dużo przyjezdnych z innych krajów afrykańskich, którym nie na rękę jest praca.. wolą napadać i rabować. Kto nie łaził wieczorem sam po cassablance ten nie wie. w innych miastach tak nie jest.
Mat34, 2 grudnia 2015, 22:06 | odpowiedz
Londyn to największe wysypisko śmieci w Europie.
afam, 2 grudnia 2015, 22:15 | odpowiedz
Avatar użytkownika
w Paryżu śmierdzi moczem a po zmroku tylko zęby i oczy widać.
namteH, 2 grudnia 2015, 22:50 | odpowiedz
Casablanca to największa porażka, a Marakech nielepszy. Mam nadzieję, że nic gorszego już nie zobaczę
edith, 2 grudnia 2015, 23:18 | odpowiedz
nie mam pojecia skad Wy bierzecie te rankingi, ale to jakies kompletne bzdury sa , mieszkam w kanton i jest to jeden z przyjemniejszyych regionow do zycia w Chinach , zdecydowanie bardziej przyjazne niz Pekin i Szangchaj chociazby
krzys, 3 grudnia 2015, 6:16 | odpowiedz
Jak każdy ranking i ten jest dość subiektywny. Wymienione miasta to te, których odwiedza dość pokaźna ilość osób. Zabrakło mi tutaj innych stolic afrykańskich (Kinszasa, Lagos - w obu przypadkach brud, tłok i wszechobecne zagrożenia). Do tego jeszcze San Salvador i co najmniej kilka miast brazylijskich.
marek, 3 grudnia 2015, 6:45 | odpowiedz
Tez się trochę dziwie. Dla mnie Kantor nie wypada najgorzej, no a klimat Casablanki jest nie do opisania! Dla mnie zwycięscy rankingu to W Europie totalnie przereklamowany Paryż wraz z przedmieściami. W Azji KAlkuta , New Delhi, Lahore Agra i Waranasi - jak się tam pojedzie to Kair i Casablanki wydają się być dobrym miejscem do życia. Jesli chodzi o brud to takze Manado na Celebes- rzeki śmieci po ulewnych deszcz ach spływają do morza. Ale ludzie genialni, Wspaniała przyroda i genialne rafy. Dla mnie Indie północne przebijają wszystko
lukasz, 3 grudnia 2015, 7:26 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Największym miastem Afryki (pod względem populacji) jest Lagos a nie Kair.
cypel, 3 grudnia 2015, 8:49 | odpowiedz
iatW Paryżu jest syf? Ja chyba znam inny Paryż… Jak dla mnie z wymienionych miast najgorsze są Casablanca (z całym Marokiem) oraz Kair (z całym Egiptem). Jest tam super niebezpiecznie, podobnie jak w większości nie dyktatorskich państw arabskich. Ja będąc w Egipcie kilka razy miałem sytuacje bardzo nieprzyjemne, a raz celowano do mnie ze snajperki… Po odwiedzeniu wielu państw arabskich nie jeżdżę już do krajów, gdzie muzułmanie są zdecydowaną większością.
POPIERAM!!! Syf , Smród i patrzą na Białego jak by chcieli głowę obciąć.
Turysta, 3 grudnia 2015, 9:02 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ktoś pisząc o Jakarcie, na pewno tam nie był :) Bzdury wyssane z palca i pisane przez internetowych troli. Może i zatłoczone, ale agresywnych i natarczywych ludzi nie spotkałem, wręcz odwrotnie, wszyscy miło nastawieni i z uśmiechem witający na ulicy!
Komor, 3 grudnia 2015, 9:15 | odpowiedz
...czytelnicy amerykańskiego magazynu "podróżniczego" - chyba turystycznego, bo podróżnik zamiast narzekać na kontrasty, bród i odmienność, zachwyca się nimi. No a turysta, wiadomo - japonki, aparat i lecimy robić selfie :)
aa|, 3 grudnia 2015, 9:22 | odpowiedz
A ATENY? Na 100% jedno z najbrzydszych miast w Europie, wyglada jak opuszczone, z powodzeniem mogloby byc sceneria filmu o wampirach. Brud, syfi niedokonczone budynki. Makabryczne rozwiazania komunikacyjne, nazwy przystankow pisane w cyrylicy. Grecy powinni sie wstydzic swojej stolicy, obrzydza i nawet za doplata nie kusilabym sie na pobyt tam kolejny raz. Zmarnowane kilka dni wakacji ( bylismy w Atenach 2 dni, czekajac na prom i jeden dzien w drodze powrotnej, czekajac na samolot). Polecam dwa razy sie zastanowic zanim podejmie sie decyzje o wizycie
magda, 3 grudnia 2015, 15:49 | odpowiedz
A Zakopane? Tam dopiero smród! Całe centrum miasta śmierdzi grillowaną karkówką i serami! Plus oczywiście tłum ludzi i drożyzna! Załamałem się gdy na Gubałówce zobaczyłem drugie Krupówki! Te same stragany z "chińszczyzną", ta sama karkówka i ci sami naciągacze na grę w trzy karty... Sam nie pojade w najbliższym czasie i wszystkim zdecydowanie odradzam!
jacek, 3 grudnia 2015, 17:02 | odpowiedz
CAsa jest ok i nawet w miejscach gdzie tylko my bylismy z Europy nie bylo stresu, Paryz nie zrobil wiekszego wrazenia, a syf i zapach moczu widac i czuc w kazdym gesto zaludnionym miescie.w brukseli w centrum np mozna szczura spotkac wiekszego niz nie jeden kot. Tak to jest ze turysta inaczej widzi niz podroznik i ten nawet z sytuacji conajmniej dwuznacznych pod wzgledem bezpieczenstwa potrafi czerpac zadowolenie i doswiadczenie. Sa miejsca gdzie juz noe musze wracac ale zadnego bym nie zamienil na inne, ot co!
bugi, 3 grudnia 2015, 23:43 | odpowiedz
nie zgadzam sie z opinia o New Delhi, ma wiele fajnych miejsc, bardzo klimatycznych... stare delhi jest naprawde cool...
ej, 4 grudnia 2015, 15:46 | odpowiedz
To zdjęcie do New Delhi to chyba raczej Nepal...
qwery, 25 września 2016, 21:49 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »