Tanzania zmienia zasady wjazdu. Na starcie musisz wyłożyć 370 zł od osoby
Korfu od 1917 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Chalkidiki od 2692 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Ayia Napa od 2209 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Nowa opłata od 1 października. 44 dolary za obowiązkową polisę
Jedni lecą tu na safari i chcą zobaczyć na własne oczy Serengeti czy krater Ngorongoro, inni zdobywają Kilimandżaro, a ogromna grupa turystów łączy kilkudniową wyprawę po kontynencie z odpoczynkiem na Zanzibarze. Od jesieni trzeba się jednak szykować na nowe zasady wjazdowe.
Od 1 października 2026 r. cudzoziemcy wjeżdżający do Tanzanii kontynentalnej zostaną objęci obowiązkowym ubezpieczeniem podróżnym. Polisa kosztuje 44 dolary od osoby i zachowuje ważność maksymalnie przez 92 dni. Obejmuje m.in. nagłe wydatki medyczne, utratę bagażu, ewakuację medyczną oraz repatriację.
Ubezpieczenie zapewnia państwowa National Insurance Corporation (NIC). Polisę można wykupić przez internet przed rozpoczęciem podróży lub nabyć już po przyjeździe, w punkcie wjazdu do kraju.
Własna polisa turystyczna kupiona wcześniej w Polsce nie zwalnia z nowego obowiązku.
Wiza plus ubezpieczenie. Robi się z tego prawie 100 dolarów od osoby
Na tym jednak lista formalności się nie kończy. Trzeba bowiem pamiętać, że obywatele Polski potrzebują wizy, aby wjechać do Tanzanii. Można ją uzyskać przez internet za pośrednictwem oficjalnego systemu Tanzania Immigration Department albo na głównych przejściach granicznych. Dotyczy to m.in. lotniska na Zanzibarze, portu lotniczego w Dar es Salaam czy lotniska Kilimandżaro.Turystyczna wiza jednokrotnego wjazdu kosztuje 50 dolarów i pozwala na pobyt w kraju do 90 dni.
Po wejściu nowych zasad rachunek zaczyna więc wyglądać zdecydowanie mniej symbolicznie. 50 dolarów za wizę plus 44 dolary za obowiązkowe ubezpieczenie daje już 94 dolary od jednej osoby. Para musi liczyć się z wydatkiem 188 dolarów, a w przypadku czteroosobowej rodziny mówimy już o 376 dodatkowych dolarach.
To oczywiście niewielka część całkowitego kosztu dalekiej podróży, zwłaszcza gdy w grę wchodzą bilety lotnicze, noclegi i kilkudniowe safari. Trudno jednak nazwać to drobną czy niezauważalną opłatą.
Zanzibar może namieszać. Warto sprawdzić, gdzie zaczynamy podróż
A co z Zanzibarem? Tutaj sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Zanzibar posiada bowiem własny system obowiązkowego ubezpieczenia turystycznego, funkcjonujący od 1 października 2024 r. i obsługiwany przez Zanzibar Insurance Corporation (ZIC). Tam również podstawowa opłata wynosi 44 dolary.
W przypadku nowych przepisów kluczowe znaczenie ma miejsce wjazdu do Tanzanii. Zgodnie z informacjami tanzańskich władz osoby rozpoczynające podróż w kontynentalnej części kraju mają korzystać z systemu NIC, natomiast turyści wjeżdżający przez Zanzibar – z systemu ZIC. Dlatego przed wyjazdem warto dokładnie przemyśleć plan podróży, szczególnie jeśli zakłada zarówno safari na kontynencie, jak i wypoczynek na wyspie.
Zdecydowanie polecamy też załatwianie formalności z wyprzedzeniem – przez internet. Wizę można uzyskać online w oficjalnym systemie tanzańskiego urzędu imigracyjnego, podobnie jak nowe ubezpieczenie NIC. Pozwoli to uniknąć dodatkowych kolejek i nerwowego szukania płatności po kilkunastu godzinach podróży.
👉 Polisa państwowej firmy NIC jest ważna do 92 dni i obejmuje m.in. leczenie, utratę bagażu, ewakuację oraz repatriację.
👉 Turyści zaczynający podróż na Zanzibarze korzystają z odrębnego ubezpieczenia ZIC, które od 2024 r. również kosztuje 44 dolary.