Fly4free.pl

Sprawdzili, które miejsca w samolocie są najbardziej brudne i zasyfione. Najgorzej wcale nie jest w toaletach

Foto: MyImages / Shutterstock
Mikrobiolodzy przebadali dokładnie kilkanaście samolotów w amerykańskich liniach lotniczych, by sprawdzić, które miejsca są największymi siedliskami bakterii. Najgorzej jest w pobliżu stref, w których spożywamy posiłek.

Trudno o lepsze miejsce dla różnego rodzaju bakterii niż samolot, z tak wieloma pasażerami wymieniającymi się co chwila na niewielkiej przestrzeni. Dlatego serwis Travelmath wysłał mikrobiologa, który pobrał 26 próbek z kilku amerykańskich lotnisk i samolotów, by sprawdzić, gdzie jest najgorzej.

Wyniki testu zaskoczyły. Relatywnie najbardziej czysto jest w lotniskowych i samolotowych toaletach, gdzie stwierdzono występowanie 70 jednostek bakteryjnych (CFU) na cal kwadratowy. Ponad trzy razy więcej bakterii znajduje się w okolicy pasów bezpieczeństwa – najgorzej jest oczywiście w miejscu ich zapięcia.

Czwartym w kolejności, najbardziej brudnym miejscem w samolotach okazał się przycisk spuszczania wody przy toalecie (265 jednostek bakteryjnych na cal). Nieco więcej bakterii jest przy przyciskach nad głową, którymi włączamy nawiew lub światło.

Ale prawdziwe siedlisko bakterii związane jest ze spożywaniem jedzenia i napojów. Aż 1240 jednostek bakteryjnych zanotowano przy poidełkach z pitną wodą, które montuje się na lotniskach (co też jest argumentem pod rozwagę dla wszystkich, którzy uważają, że takie stanowiska rozwiążą problem z drogą butelkowaną wodą).

Jednak najbardziej brudne miejsce w samolocie to… rozkładane stoliki, na których podawane są posiłki. Z przeprowadzonych przez mikrobiologa badań wynika, że na jeden cal kwadratowy przypada aż 2155 jednostek bakteryjnych.

Oznacza to bardzo poważne zagrożenie, że bakterie bezpośrednio trafią do naszego przewodu pokarmowego podczas jedzenia w samolocie. Kluczowe jest więc dokładne czyszczenie rąk i wyeliminowanie jakiegokolwiek kontaktu jedzenia ze stolikiem – czytamy w analizie Travelmath.

Z czego to wynika? Autorzy raportu wskazują przede wszystkim na coraz większą presję związaną ze zbyt dużą eksploatacją samolotu – po wylądowaniu na lotnisku, w ciągu kilkunastu minut maszyna ma być gotowa na przyjęcie odlatujących pasażerów. W tej sytuacji niektóre miejsca w samolocie, jak właśnie stoliki (które w momencie startu i lądowania są przecież złożone), najczęściej są czyszczone tylko raz dziennie.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Misiaki, na infografice jest wyraźnie napisane, że przy poidełkach chodzi o przycisk. Więc wniosek o alternatywie dla butelkowanej wody jest dużą nadinterpretacją. Mam wrażenie, że ktoś się sugerował obrazkiem, z nie opisem.
Mądrala, 13 lutego 2017, 16:44 | odpowiedz
Tak chaotycznie napisane... Ciężko sie czyta ten tekst....
Ktotam, 13 lutego 2017, 16:55 | odpowiedz
"zasyfione"?? Zasyfiasz język, pisząc w taki sposób. To nie blog przygłupiastego nastolatka, autorze.
kokosz-rokosz, 13 lutego 2017, 18:41 | odpowiedz
W szanujących czytelnika mediach nie powinno być miejsca na takie słowo jak "zasyfione". Ku rozwadze piszących.
normalny, 13 lutego 2017, 18:57 | odpowiedz
Najbrudniejsze, a nie najbardziej brudne. Najczystsze, a nie najbardziej czyste. Było na polskim. W podstawówce.
sew, 13 lutego 2017, 23:11 | odpowiedz
Czemu akurat stoliki? Może od zmieniania na nich pieluch dzieciarom?
Nama6, 14 lutego 2017, 14:29 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »