Ryanair opóźnia wznowienie swoich 2 najbardziej egzotycznych tras z Polski. Wrócą najwcześniej za 5 miesięcy
Podróżni nie mają szczęścia do Jordanii…
Irlandzka linia zawiesiła loty do Jordanii wraz z początkiem kryzysu na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego i już kilka razy przymierzała się do ich wznowienia. Pierwotnie Ryanair miał wznowić je w czerwcu, a kolejnym terminem startu lotów do Ammanu był lipiec. Wciąż utrzymujące się napięcie w regionie sprawiło jednak, że data wznowienia tych lotów została ponownie przesunięta, co jest też negatywną informacją dla podróżnych z Polski.
Costa Blanca od 2894 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 2593 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Kreta Wschodnia od 2245 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Loty z Polski ruszą dopiero jesienią
Z systemu rezerwacyjnego Ryanaira wynika, że loty z Krakowa i Poznania do Ammanu zostaną wznowione od 26 października, a więc na starcie zimowego rozkładu lotów. W obu przypadkach loty na tej trasie będą wykonywane po 2 razy w tygodniu – w poniedziałki i czwartki.
Będzie więcej tras z Polski do Jordanii? Jak tylko się uspokoi
Ryanair jednocześnie nie ukrywa, że chciałby mocno rozwinąć swoją siatkę połączeń do Jordanii, w tym nowe trasy z Polski.
– Jordania wróci na pewno w tym roku jak tylko wojna formalnie się skończy i zrobi się spokojnie. To jest idealny kierunek, zwłaszcza na zimę i wyobrażam sobie, że moglibyśmy go uruchomić i świetnie sprzedawać z Modlina, Poznania, Krakowa, Wrocławia czy Gdańska. Lot poniżej 5 godzin, super pogoda – na pewno Jordania to jest kierunek, na którego powrót bardzo czekamy – mówił kilka tygodni temu Michał Kaczmarzyk, dyrektor zarządzający Buzz, czyli polskiej spółki-córki Ryanaira.