Fly4free.pl

Ryanair ma rewolucyjny pomysł, który na bank wkurzy inne linie. Poprze go…Wizz Air?

Bagaż w Ryanair
Foto: sorbis / Shutterstock

Irlandzka linia chce, by wysokość opłat lotniskowych była uzależniony od poziomu emisji szkodliwych substancji do atmosfery. Taką deklarację złożył w rozmowie z niemieckim “Spieglem” Eddie Wilson, prezes Ryanaira.

W rozmowie z niemieckim magazynem Wilson powtórzył wcześniejsze deklaracje Michaela O’Leary’ego, który wierzy w mocne odbicie rynku lotniczego w najbliższe wakacje. Ryanair mocno przygotowuje się do poprawy koniunktury i nastrojów, choć niektóre jego ruchy budzą duże kontrowersje. Mowa tu choćby o niesławnej kampanii promocyjnej “Zaszczep się i leć”, która wywołała falę krytyki u wielu pasażerów. Jednocześnie szef Ryanaira po raz kolejny skrytykował pomoc publiczną dla narodowych przewoźników w Niemczech i innych krajach, ale też zaraz dodał, że w 2021 roku jego linia będzie w dalszym ciągu skupiała się na swoich głównych przewagach, wśród których wymienił m.in. ochronę środowiska. Oczywiście, nie całkiem bezinteresownie.

– Będziemy pierwszą linią, która wesprze pomysł, aby wysokość opłat lotniskowych dla danych linii była uzależniona od emisji śladu węglowego przez poszczególnych przewoźników – powiedział w rozmowie ze “Spieglem”.

– Zyskamy na tym najwięcej, bo mamy najmłodszą flotę, wykonujemy bezpośrednie połączenia point-to-point i szczelnie wypełniamy nasze samoloty pasażerami, co oznacza mniejsze emisje w przeliczeniu na pasażerokilometr – mówi Wilson.

Z tą najmłodszą flotą Ryanair trochę przesadza: z zeszłorocznego rankingu serwisu ch-aviation wynika, że samoloty Ryanaira mają obecnie średnie powyżej 8,5 roku, a młodszą flotę (średni wiek samolotu ok. 6 lat) ma obecnie na przykład Wizz Air. Jednak z drugiej strony w tym roku Ryanair planuje drastyczne odmłodzenie floty poprzez otrzymanie pierwszych egzemplarzy wyczekanych Boeingów 737 MAX 200, które będą bardziej ekonomiczne i mniej paliwożerne. To może dać przewoźnikowi kartę przetargową w walce o uzyskanie korzystnych dla niego zapisów. Paradoksalnie, wesprzeć może go też w tym Wizz Air, któremu takie rozwiązania też byłyby na rękę. Obie tanie linie od czasu do czasu przerzucają się komunikatami prasowymi, w których nawzajem przekonują pasażerów, która linia jest najbardziej zielonym przewoźnikiem w Europie.

Niezadowolone będą z pewnością tradycyjne linie, które mają znacznie starsze i bardziej wysłużone samoloty – one z pewnością straciłyby na takich regulacjach.

Z drugiej strony musimy pamiętać jednak o efekcie skali, z którego wynika, że choć Ryanair pozuje na ekologiczną linię, to w sumie operując na tak dużej skali i tak jest jednym z największych trucicieli w Europie, jeśli chodzi o emisję szkodliwych substancji. Z raportu brukselskiej grupy badawczej Transport&Environment wynika, że w 2018 roku największa tania linia w Europie wygenerowała aż 9,9 mln megaton CO2. W efekcie linia znalazła się pod tym względem na 10 miejscu wśród dużych koncernów w Europie, a w 2019 roku – przesunęła się w tym samym zestawieniu na 7 miejsce. Swoją drogą -niechlubnym liderem w kategorii największej emisji CO2 pozostaje Elektrownia Bełchatów.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
W moim miescie rewolucyjnym pomyslem bylo to, ze ryan zlikwidowal wszystkie polaczenia do Polski. Teraz najblizsze lotnisko z lotami do PL jest 300 km dalej
BENNYAND, 5 stycznia 2021, 21:40 | odpowiedz
To napisz do LOTu, w końcu dotujesz w podatkach tego trupa - niech ci zrobią połączenia 
BENNYAND W moim miescie rewolucyjnym pomyslem bylo to, ze ryan zlikwidowal wszystkie polaczenia do Polski. Teraz najblizsze lotnisko z lotami do PL jest 300 km dalej
manyaky, 7 stycznia 2021, 23:15 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »