Fly4free.pl

Ryanair i inni chcą zakazów i limitów sprzedaży alkoholu na lotniskach. Bo Brytyjczycy znów szaleją

Foto: Cunaplus/Shutterstock
Irlandzka linia lotnicza wezwała porty lotnicze do wprowadzenia limitów sprzedaży alkoholu w strefie bezcłowej. Takie działanie ma zapobiec nadmiernemu spożyciu napojów wyskokowych przez pasażerów.

Brytyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego poinformował, że w latach 2012-2016 liczba incydentów z pasażerami zakłócającymi spokój na pokładach samolotów wzrosła sześciokrotnie. Większość nich miała bezpośredni związek z alkoholem  – w minionym roku policja aresztowała 387 brytyjskich pasażerów na lotniskach i w samolotach. Ryanair chciałby, żeby brytyjskie porty lotnicze wzięły na siebie część odpowiedzialności za tę sytuację.

– To niesprawiedliwe, że lotniska czerpią nieograniczone zyski ze sprzedaży alkoholu pasażerom, a linie lotnicze muszą rozwiązywać ten problem – tłumaczy szef marketingu Ryanaira, Kenny Jacobs.

Propozycja przewoźnika zakłada zakaz sprzedaży alkoholu przed 10 rano, obowiązek okazywania karty pokładowej przy zamawianiu trunków w barach i restauracjach, a także wprowadzenie limitu takich zakupów do maksymalnie dwóch napojów alkoholowych na osobę.

– Biorąc pod uwagę, że większość naszych lotów odbywa się na krótkich dystansach, to na pokładzie sprzedajemy naprawdę niewiele alkoholu. Dlatego to na lotniskach powinno wprowadzić się środki prewencyjne, zamiast pozwalać na nieograniczane spożywanie napojów wyskokowych, które rodzi dalsze problemy – dodaje Jacobs.

Sam Ryanair również podjął decyzje mające na celu ograniczenie problemów z pijanymi pasażerami. Na przykład na lotach z Glasgow i Manchesteru do Alicante i na Ibizę zakazane jest wnoszenie na pokład alkoholu zakupionego w strefie bezcłowej.

Natomiast Jet2 jest jedyną linią lotniczą z Wielkiej Brytanii, która zaprzestała sprzedaży alkoholu w godzinach porannych. Wszystko ze względu na złe zachowanie ludzi. W ciągu ostatniego roku przewoźnik odmówił przyjęcia na pokład 500 osób, a 50 z nich dorobiło się całkowitego zakazu podróżowania z tą linią.

– Myślę, że porty lotnicze mogłyby zrobić więcej. 2-litrowe kufle piwa w barach, miniaturowe alkohole w sklepach są wykorzystywane w wiadomy sposób – tłumaczył Phil Ward, dyrektor zarządzający Jet2.

Postanowienia linii lotniczych nie biorą się znikąd. Z danych uzyskanych przez BBC wynika jasno, że najbardziej „pijackimi” lotami z Wielkiej Brytanii są te realizowane do Alicante, na Ibizę i Majorkę. Tylko w zeszłym roku liczba pijanych pasażerów aresztowanych w trakcie lotu i na lotniskach wzrosła o połowę.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Godzina 13.00 zaczyna znowu obowiązywać :)
eskie, 15 sierpnia 2017, 14:57 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Proponuję, a by zakaz dotyczył trzodziarzy Iroli i Brytoli, wtedy bedzie spokój.
Pozi, 15 sierpnia 2017, 15:24 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »