Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.
REKLAMA

easyJet z Norwegianem i innymi wprowadza łączone bilety na dalekie trasy!

Foto: nanka / Shutterstock
Pasażerowie brytyjskiej taniej linii będą mogli na jednym bilecie przesiadać się w Londynie i kontynuować podróż do USA, Azji czy Ameryki Południowej. To wielki przełom i... prztyczek w nos dla Ryanaira.

easyJet ogłosił w środę utworzenie platformy „Worldwide by easyJet”, w ramach której będzie sprzedawał na swojej stronie internetowej łączone loty z przesiadką na lotnisku Londyn Gatwick. Pierwszymi partnerami w tym projekcie zostały linie Norwegian i kanadyjski Westjet, na których połączenia można już kupować bilety na platformie internetowej brytyjskiej taniej linii, która powstała we współpracy z agentem GatwickConnects.

Jak to wygląda w praktyce? Pasażer lecący np. z Krakowa czy każdego innego lotniska w siatce brytyjskiej taniej linii będzie mógł wybrać sobie np. trasę do Nowego Jorku czy Buenos Aires i kupić bilet na lot z przesiadką na Gatwick.

Przykład przesiadkowego połączenia easyJet i Norwegiana z Budapesztu do Buenos Aires. Jedyny problem to cena.
Fot. easyJet

Niestety, nie jest to lot transferowy w pełnym znaczeniu tego słowa, bo po wylądowaniu na lotnisku w Londynie będzie trzeba odebrać swój bagaż, wyjść ze strefy zastrzeżonej, nadać go ponownie na stanowisku GatwickConnects i ponownie przejść przez kontrolę bezpieczeństwa. Z tego powodu brytyjski przewoźnik informuje, że minimalny czas na przesiadkę pomiędzy lotami to 2,5 godziny. I choć jest to spory przełom, to największą zaletą wydaje się właśnie możliwość podróży na jednym bilecie i złożenia połączenia w jednym miejscu.

easyJet zapowiada, że wkrótce do tego projektu dojdą kolejni przewoźnicy: po jednym z Bliskiego i Dalekiego Wschodu. A usługa biletów transferowych będzie rozwijana na innych kluczowych lotniskach przewoźnika w Europie, jak: Mediolan Malpensa, Amsterdam, Genewa, Barcelona czy Paryż Charles De Gaulle.

Oprócz nowej usługi, easyJet tak jak Ryanair zacznie sprzedawać bilety innych linii lotniczych. Pierwszym partnerem w tym projekcie zostały szkockie linie Loganair, które z Glasgow i Edynburga latają do innych części kraju.

Czy to porażka Ryanaira? Tak i nie

Z pewnością z uruchomienia nowej usługi easyJet niezadowolony może być Ryanair, który od dawna ogłaszał, że jako pierwszy będzie sprzedawał bilety łączone dla Norwegiana i Aer Lingus. Nowy projekt Ryanaira miał wystartować wiosną, potem przed letnim szczytem, a ostatnio znów jest opóźniony z powodu problemów technicznych. Z tego punktu widzenia „Worldwide” to prztyczek w nos dla linii Michaela O’Leary’ego, bo easyJet – zgodnie ze swoim komunikatem – „jest pierwszą tanią linią Europie”, która oferuje takie rozwiązania. Z drugiej strony – usługa easyJet jest mocno ograniczona i opiera się, póki co, na pośrednikach. Tymczasem Ryanair tworzy własny system transferowy, na razie tylko w ramach własnej siatki połączeń. Projekt prowadzony jest jedynie we Włoszech, a z transferu mogą korzystać tylko pasażerowie niektórych tras przesiadający się na lotniskach w Rzymie i Bergamo.

Być może ogłoszenie easyJet jest też powodem nagłego ochłodzenia relacji Michaela O’Leary’ego z Norwegianem. Przypomnijmy: w zeszłym tygodniu szef Ryanaira zaskoczył wszystkich mówiąc, że norweska linia może nie przetrwać zimy.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Noooo wszystko pięknie ale cena z kosmosu i małe ale cytuje "nie jest to lot transferowy w pełnym znaczeniu tego słowa, bo po wylądowaniu na lotnisku w Londynie będzie trzeba odebrać swój bagaż, wyjść ze strefy zastrzeżonej, nadać go ponownie na stanowisku GatwickConnects i ponownie przejść przez kontrolę bezpieczeństwa. Z tego powodu brytyjski przewoźnik informuje, że minimalny czas na przesiadkę pomiędzy lotami to 2,5 godziny" hmmmm Masakra :(:(:(
misiasttyy, 13 września 2017, 11:52 | odpowiedz
Sprawdziłem sobie właśnie połączenie Kraków-Buenos Aires 14-22 marca 2018. Przez Worldwide by easyJet widzę cenę 4593 zł, a rezerwując dokładnie te same loty osobno dostajemy: KRK-LGW-KRK za 268 zł, a LGW-EZE-LGW 3390 zł, w sumie 3658 zł. To mam rozumieć, że dopłacam 935 zł a i tak nie dostaję za to komfortu w postaci braku konieczności biegania z bagażem po Gatwicku? Na dobrą sprawę jedyna "korzyść", to jedna płatność i bilet na jednej kartce zamiast dwóch? Super oferta...
SaaS, 13 września 2017, 13:59 | odpowiedz
przesiadka minimalnie 2.5 godziny; ciekawe czy tylko przy takim minimalnym czasie sprzedają łączone; oraz czy ponoszą odpowiedzialność jak 2.5 godziny nie wystarczy?
Litania, 14 września 2017, 21:57 | odpowiedz

Sewilla w wakacje za 275 PLN

7 godzin temu
REKLAMA
Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.
porównaj loty, hotele, lot+hotel