Fly4free.pl

Popularna Apulia i jej mniej popularne skarby. Co warto zobaczyć nieco poza głównym szlakiem?

Foto: Shutterstock
Nie będzie o Materze, choć nie zabraknie kamiennego miasta nad wąwozem, nie będzie też o słynnych Alberobello i Monopoli, które reklamy chyba już nie potrzebują, ale nie obejdzie się bez innych klimatycznych, białych miasteczek. Spojrzymy na zniewalające apulijskie krajobrazy z góry, ale też poznamy jej zadziwiająco ciekawe geologiczne oblicze, przedzierając się przez kolejne skalne warstwy niczym smakosz do serca karczocha.

Porównanie do karczocha wcale nie jest przypadkowe. Apulia przecież słynie z tych pięknych i smacznych warzyw a co tydzień na targowisku Sandro Petrili w Turi zjeżdżają się rolnicy z całej środkowej Apulii. Niektórzy rozkładają się tylko z karczochami. – Przyjeżdżam do Turi często spod Rutigliano. Tam mamy dużo, dużo więcej pól uprawnych. I lepsza ziemię nie tylko na karczochy. Ale też brokuły i cukinie. Lepszych nie ma w Europie – z uśmiechem i charakterystycznym gestem dłoni opowiada na oko 35-letni Domenico.

Foto: gdziewyjechac.pl

Skoro jesteśmy przy kopulastym kształcie – wiadomo, że region słynie też z kamiennych domków przypominających mieszkania krasnoludków, które zwane są tu trulli. W wielu z nich można zresztą się zatrzymać, gwarantując sobie niezwykle oryginalne zakwaterowanie i punkt wypadowy do zwiedzania Apulii poza szlakiem. My tak zrobiliśmy i byliśmy naprawdę zachwyceni. Wynajęliśmy prawdziwe, kamienne trullo w miejscowości Putignano w cenie dwukrotnie niższej niż dowolny hotel. Punkt widokowy na własnym dachu, kolacje i śniadania na własnym tarasie, wszędzie blisko – to naprawdę szansa na ciekawą przygodę. Dodajmy jeszcze, że Apulia idealna jest do zwiedzania wiosną – wszystko pięknie tu kwitnie, a upały nie dają się jeszcze we znaki. Aczkolwiek w kamiennych domkach o poranku może być chłodno.

Foto: Gdziewyjechac.pl

Castellana Grotte

To dość zaskakująca atrakcja, biorąc pod uwagę łagodne, płaskie ukształtowanie terenu tej części Włoch. Jaskinie krasowe w Castellana Grottei czyli Grotte di Castellana są jednak miejscem, które doskonale pokazują jak bogate “wnętrze” ma Apulia. Pozwala też zastanowić się nad pewnym podobieństwem między naszą Jurą Krakowsko-Częstochowską, a Środkową Apulią. 

Fantazyjne formacje skalne – stalaktyty, stalagmity, stalagnaty i inne krasowe nacieki towarzyszą tu turystom, którzy wybierają jedną z tras zwiedzania. Największą atrakcją jest tu grota (Sala la Grave) z wielkim okulusem przez który przedostają się promienie słoneczne. Warto trafić na odpowiednią porę dnia, kiedy słup światła wpadnie w głąb komory, nadając jej baśniowego sznytu.

Foto: gdziewyjechac.pl

Gravina in Puglia

Mimo, że zazwyczaj nie przepadamy za tego typu porównaniami, to jednak jakoś tak odruchowo nazwaliśmy ją “małą Materą” i rzeczywiście podobieństwa między nimi dostrzeżemy na pierwszy rzut oka. Jest jednak coś co będzie je różniło na sto procent. To ilość turystów, bo do Graviny oni raczej nie trafiają. 

Nawet jeśli mamy w planach Materę (która często mylnie łączona jest z Apulią a leży już w Bazylikacie), to i tak warto jest się tu zatrzymać, choć przez chwilę, by przygotować się na to, zrobić sobie wstęp do Matery. Miasto rozłożyło się nad malowniczym wąwozem, by dojść do jego starej części trzeba przejść przez kamienny Ponte Acquedotto (który co ciekawe zagrał w najnowszej odsłonie serii filmów o Jamesie Bondzie „udając” most w Materze). A tam już wąskie, zacienione uliczki, które pną się raz w dół, raz w górę, plac centralny z katedrą i punkt widokowy, z którego rozciąga się widok na przepastny wąwóz.

Foto: gdziewyjechac.pl

Cisterino

Białych miasteczek w Apulii jest sporo. Taki jest chociażby Ostuni, Putignano, Locorotondo, czy wspomniane we wstępie – najbardziej charakterystyczne Alberobello. We wszystkich byliśmy i wszystkie nas zauroczyły ale szczególnie polecamy Cisterino, które choć równie piękne, jest w sumie mało znane. Wąskie uliczki ciągną się w “wąwozach” utworzonych z białych frontów niewysokich budynków z ukwieconymi balkonami. Fiolet, róż, czerwień, błękit i zieleń wylewająca się z doniczek cudownie kontrastuje z tym co wokół. Gdy zaświeci słońce, odbijające się od jasnych elewacji promienie oślepiają. Koniecznie trzeba założyć okulary. Także wtedy, gdy podziwiać będziemy błogie krajobrazy dolina Valle d’Itria spacerując po widokowym miejskim parku.

Foto: gdziewyjechac.pl

Selva di Fasano

Najlepiej jednak wspomnianą dolinę Valle d’Itria obserwować ze wzgórz porośniętych pachnącymi sosnami piniowymi. Choć Apulia jest wybitnie płaska, to jednak okazuje się, że i pod względem ukształtowania terenu może zaskakiwać. To tutaj właśnie, na długim uskoku skalnym ciągnącym się równolegle do Adriatyku, niczym jaszczurka wygrzewająca się w słońcu, rozłożyła się spokojna, śpiąca wręcz miejscowość Selva di Fasano. 

Piękne wille z ogrodami przypominają o tym, że niegdyś było to ulubione miejsce zamożnych arystokratów. Kto by nie chciał mieć domu z takim widokiem, prawda? Z jednej strony zielona jeszcze o tej porze roku dolina, z drugiej – w oddali morze. Świetnym przykładem jest chociażby Villa Minareto, która jak sama nazwa wskazuje, swoją architekturą przypomina niewielki meczet, a jak meczet, to i minaret, którego tutaj też nie brakuje.

Foto: gdziewyjechac.pl

Castel del Monte

– Kierowniku poratujesz centem?
– Nie mogę, bo kolekcjonuję zamki


Ten zamek jest wyjątkowy i tak bardzo unikatowy, że próżno szukać drugiego takiego w innych częściach Europy. Z drugiej strony będzie Wam się być może wydawało, że już go kiedyś widzieliście. Pomijając wertowane karty włoskich przewodników albo widziane gdzieś mimochodem zdjęcia na Instagramie. Może nawet “mieliście go” w swojej własnej kieszeni będąc już kiedyś we Włoszech? Jego sylwetka zdobi awers monety o najmniejszym nominale tj. 1 cent.

Dlaczego tylko jeden cent, skoro to zabytek rangi listy UNESCO? Tego niestety nie wiemy. Możemy jedynie domyślać się, że Włosi posiadając tak ogromne bogactwo zabytków dokonując takim wyborów mają nie lada problem.

Położony na szczycie wzgórza na planie ośmiokąta foremnego z ośmioma zewnętrznymi wieżami i ośmioma oknami, dominuje nad płaską okolicą niczym wieża strażnicza. Wybudowany został w XIII wieku na polecenie cesarza Fryderyka II i rzeczywiście miał pełnić funkcje obronne. Dziś zwiedzać można jego tajemnicze, surowe wnętrza oraz podziwiać ciągnący się wokół krajobraz – nad wyraz łagodny, a momentami nawet monotonny.

Informacje praktyczne i organizacja podróży
Do Środkowej Apulii dostać się można niskokosztowymi liniami lotniczymi. Do Bari lata linia lotnicza Wizzair (z Warszawy-Chopin, Krakowa i Wrocławia) oraz Ryanair (Warszawa-Modlin, Kraków). Istnieje też opcja dolotu do Neapolu i kilkugodzinna podróż np. autobusem linii Flixbus do Bari.

Na miejscu (być może już na lotnisku w Bari) najlepiej wynająć samochód, by móc swobodnie przemieszczać się po wybranych atrakcjach. Koszt waha się od 1700 do 1900 zł za tydzień i nieduży, osobowy samochód. Podobna kwota tyczy się wynajmu domku trullo np. na 4 osoby.

Niektóre z wymienionych tu miejsc są jednak osiągalna autobusami lokalnymi z Bari czy Monopoli oraz pociągami. Sieć kolejowa (połączenia i ceny sprawdzamy na trenitalia.it) dociera do Putignano, Castellana Grotte, Turi, Locorotondo i Cisterino. Niestety od pewnego czesu już nie do Graviny.

O Autorach: Anna i Marcin Nowakowie – Podróżnicy i blogerzy z wykształcenia specjaliści od turystyki i geografii. Miłośnicy świadomego i edukacyjnego podróżowania. Autorzy kanału „Wędrowne Motyle i serii książkowej „Podróżuj…” w tym bestsellerowego poradnika „Podróżuj Lepiej”, który patronatem objęło Fly4free. Zobacz odcinek ich programu o zwiedzaniu Apulii:

Foto: gdziewyjechac.pl
APULIA autem i miasto z Bonda 🚗 Zamieszkaliśmy w MEGA DZIWNYM domu! – VLOG
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »