Fly4free.pl

„Polskie Strefy” dla naszych turystów w Grecji i Chorwacji hitem. Biuro podróży już planuje kolejne

Foto: branislavpudar / Shutterstock
Nowatorski pomysł z utworzeniem specjalnych stref dla Polaków w zagranicznych kurortach napędził sprzedaż biura podróży Rainbow. - Wyniki na dzień dzisiejszy mocno nas zaskakują – mówi Radomir Świderski, rzecznik Rainbow.

Biuro podróży nie podaje dokładnych danych na temat „Polskich Stref”, jednak kilka dni temu poinformowało, że w sumie sprzedało już ponad 72,1 tys. wycieczek na okres wysokiego sezonu wakacyjnego od kwietnia do października. To o 21 tys. więcej niż rok temu. Najlepiej oczywiście sprzedaje się Grecja.

– Motorem dodatkowo napędzającym sprzedaż wakacji w Grecji i Chorwacji są nasze Polskie Strefy. To był strzał w dziesiątkę – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Remigiusz Talarek, wiceprezes biura podróży.

O stworzeniu Polskich Stref pisaliśmy we wrześniu. Jest to nowy pomysł, ale nie tylko na polskim rynku, bo tego typu oferty istnieją już np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. „Polska Strefa” opiera się na założeniu, by urlop w ciepłym kraju maksymalnie upodobnić do polskich realiów, poprzez likwidację bariery językowej. W strefach będzie polski personel, gry i zabawy, dyskoteki, pokazy polskich filmów, a wieczorami planowane jest wspólne grillowanie. Ale będzie też polska informacja, która doradzi gdzie pojechać, co zobaczyć, na miejscu będzie można wypożyczyć auto.

– Zależy nam, żeby te strefy nie były zamknięte czy wyizolowane. To ma być zachęta do aktywnego wypoczynku, poznawania okolicy – mówi Świderski.

Pierwsze turnusy w Polskich Strefach są zaplanowane na kwiecień. Obecnie jest ich 7, z czego 6 w Grecji (m.in. na Krecie, Rodos i Korfu) i 1 w Chorwacji.

– To dopiero nasz pierwszy sezon, kiedy mamy taką ofertę, ale już teraz widzimy, że Polskie Strefy cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. I nie wykluczamy, że w kolejnych sezonach powstanie więcej takich stref. Przyglądamy się też innym krajom niż Grecja i Chorwacja – zdradza Świderski.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Czyli co? Ktoś jedzie za granicę, żeby czuć się jak w domu?...
_pk, 31 stycznia 2017, 17:23 | odpowiedz
To po w ogóle jechać zagranicę? Tyle tylko, że woda ciepła i można znajomym się pochwalić? Może warto by było coś wyciągnąć z wakacji w innym kraju, a może bredzę
Januszowa, 31 stycznia 2017, 17:23 | odpowiedz
Mimo tych wyjaśnień o braku nastawienia na izolację wciąż uważam, że dokładnie tym to jest. Nie rozumiem, jeśli ktoś chce spędzić wakacje wśród Polaków i boi się obcych to niech jedzie do Polańczyka, a nie na Rodos...
Occultis, 31 stycznia 2017, 17:24 | odpowiedz
Jeżeli ktoś chce "poczuć" kraj to przede wszystkim nie jedzie na all inclusive. A jeżeli już jedzie to takie strefy są super dla takich ludzi jak np. moja mama która nie zna angielskiego i ogólnie bałaby się przez to pojechać za granicę, a tak czuje się pewniej. Skoro jest zainteresowanie to znaczy, że potrzebne, fajnie, że powstały chociaż sama bym nigdy nie skorzystała.
cherrry, 31 stycznia 2017, 17:30 | odpowiedz
To po w ogóle jechać zagranicę? Tyle tylko, że woda ciepła i można znajomym się pochwalić? Może warto by było coś wyciągnąć z wakacji w innym kraju, a może bredzę Po to żeby mieć pewną pogodę, a wieczorem posiedzieć na plaży a nie w pokoju. Poza tym fajna sprawa dla starszych ludzi którzy mają problem z pokonaniem bariery językowej, no i co najważniejsze, na pewno bez żadnych skrupułów będzie można rozstawić parawan!
LEH, 31 stycznia 2017, 17:47 | odpowiedz
Swietny pomysl popieram w 100 % ile to razy bedac na wakacjach czlowieka wysluchiwal wszystkiego po niemiecku az mu pobyt zaczynal wychodzic bokiem. A teraz przy tak duzej liczbie Polskich turystow powinni wlasnie tak nas dopieszczac... Jakos rzadko spotkac Niemca mowiacego po angielsku albo w innym jezyku wszyscy maja sie podoporzadkowac no to teraz beda sie uczyc polskiego !
sportnook, 31 stycznia 2017, 17:47 | odpowiedz
jednak 500+ poskutkowało ? i ludzie mają kase na wakacje??
Damian, 31 stycznia 2017, 17:51 | odpowiedz
A można wiedzieć gdzie dokładnie są tworzone te "polskie strefy"? Tak asekuracyjnie żeby trzymać się od nich z daleka.
anty, 31 stycznia 2017, 17:56 | odpowiedz
A może pomyslcie o ludziach starszych którzy nigdy nie byli i boją się pojechać za granicę bo nie znają języka. Nie każdy jest typowym Januszem i chamem. Tym starszym ludziom często na poziomie taka wycieczka będzie w sam raz
luki, 31 stycznia 2017, 18:04 | odpowiedz
sportnook Swietny pomysl popieram w 100 % ile to razy bedac na wakacjach czlowieka wysluchiwal wszystkiego po niemiecku az mu pobyt zaczynal wychodzic bokiem. A teraz przy tak duzej liczbie Polskich turystow powinni wlasnie tak nas dopieszczac… Jakos rzadko spotkac Niemca mowiacego po angielsku albo w innym jezyku wszyscy maja sie podoporzadkowac no to teraz beda sie uczyc polskiego !
A mi wychodzi bokiem jak słyszę w hotelu język polski i narzekania że nie ma polskiej telewizji , UCZYĆ POLSKIEGO ? przecież RAINBOW nie zatrudni do tych stref miejsowych tylko weżmie Polaków z Polski studenciaków za jakieś marne pieniądze. Niemcy wysyłają codziennie 40-50 samolotów do Grecji w sezonie , z Polski 2-3-4 dziennie z całej Polski i są bogatsi i zawsze będą bardziej szanowani i stanowią większość
ecKO, 31 stycznia 2017, 18:17 | odpowiedz
ecKO
sportnook Swietny pomysl popieram w 100 % ile to razy bedac na wakacjach czlowieka wysluchiwal wszystkiego po niemiecku az mu pobyt zaczynal wychodzic bokiem. A teraz przy tak duzej liczbie Polskich turystow powinni wlasnie tak nas dopieszczac… Jakos rzadko spotkac Niemca mowiacego po angielsku albo w innym jezyku wszyscy maja sie podoporzadkowac no to teraz beda sie uczyc polskiego !
<większość
DUŻEJ ILOŚCI POLAKÓW co Ty za bzdury wypisujesz ??? zimą z Polski ledwo co biura nie mogą raz w tygodniu uzbierać 2-3 samolotów na Fuertę a z Niemiec przylatują ich dziesiątki. Nie jesteśmy dla żadnej destynacji kluczowym Klientem niestety ..... w rankingach jesteśmy na ostatnich pozycjach jeżeli chodzi o liczbę wysyłanych Klientów
ECONOM, 31 stycznia 2017, 18:21 | odpowiedz
Jadą po to bo jest lepszy klimat gwarancja pogody i ciepłej wody. Po to żeby dzieci mogły się bawić z innymi dziećmi i mieć animacje po polsku. Po to aby się moc swobodnie dogadać, po to aby z poznany znajomymi wspólnie pozwiedzać jak ktoś ma obawy co do swojej znajomości obcego jezyka. Jest mnóstwo "po to". Ale aż dziw ze ani jedno nie przyszło Ci do glowy
Xadamus, 31 stycznia 2017, 18:30 | odpowiedz
cherrry Jeżeli ktoś chce „poczuć” kraj to przede wszystkim nie jedzie na all inclusive. A jeżeli już jedzie to takie strefy są super dla takich ludzi jak np. moja mama która nie zna angielskiego i ogólnie bałaby się przez to pojechać za granicę, a tak czuje się pewniej. Skoro jest zainteresowanie to znaczy, że potrzebne, fajnie, że powstały chociaż sama bym nigdy nie skorzystała.
Uwielbiam te teksty ze jak ktoś jedzie na AI to nie jest w stanie poczuć kraju do którego jedzie. Czyli jezezli stać mnie na to żeby wykupić AI, to znaczy ze musze siedzieć caly czas w hotelu obzerac sie i chlac piwsko? Czy jezeli z 10 dni, 3 sobie poleze i odpoczne a 7 bede zwiedzal, jezdzil, jadl lokalnie, zagladal jak żyją ludzie to znaczy ze jestem Januszem AI który nie poczuł kraju w którym był? Nie jestem zwolennikiem siedzenia na tylku w hotelu i chlania caly tydzień, ale ludzie nie popadajmy w paranoje ze jak ktos jedzie na AI to od razu jest cebulakiem, pijakiem, polusem i niech lepiej siedzi w domu.
Kanaryjczyk, 31 stycznia 2017, 18:43 | odpowiedz
Grażyna bierzemy parawan i będziemy mieć swój własny świat
Janusz Tourist, 31 stycznia 2017, 18:44 | odpowiedz
Jezdze za granice wlasnie po to, by zobaczyc cos innego i odpoczac od polskiego jezyka, polskich problemow i klotni. To naprawde dobry detoks. Nawet gdy napotykam Polakow, staram sie ich unikac. Ale rozumiem, ze ktos, kto jedzie do hotelu na odludziu w betonowym kurorcie chcialby jednak zamowic schabowego po polsku. Rozumiem, ale nigdy tak nie zrobie. Co kto lubi.
glaca, 31 stycznia 2017, 18:59 | odpowiedz
Polska strefa czyli plucie i smarkanie w biegu , wyrzucanie setek petów i innych smieci tam gdzie własnie polski księciunio i księzniczka stoją ...wyrazy współczucia dla kurortów a swoja drogą dlaczego ten naród jest taki brudny stret do mydłą i wody widoczny na kazdym kroku, zamiast nauki choćby podstaw ekologii klepanie zdrowasiek a Polska jest jednym wielkim wysypiskiem śmieci ...........
jan, 31 stycznia 2017, 19:03 | odpowiedz
LEH To po w ogóle jechać zagranicę? Tyle tylko, że woda ciepła i można znajomym się pochwalić? Może warto by było coś wyciągnąć z wakacji w innym kraju, a może bredzęPo to żeby mieć pewną pogodę, a wieczorem posiedzieć na plaży a nie w pokoju. Poza tym fajna sprawa dla starszych ludzi którzy mają problem z pokonaniem bariery językowej, no i co najważniejsze, na pewno bez żadnych skrupułów będzie można rozstawić parawan!
Może po to żeby lokalnie troszkę podejść i mieć gwarancje słońca i komfortu. W Polsce hotele nad morzem są często droższe, w sezonie w granicach absurdu a gwarancji pogody nie masz. Nie rozumiem czemu krytykujecie tę ofertę. Nie chcecie, to nie korzystajcie. Ona ma specjalnie określoną grupę docelową, która jak widać po sprzedaży do tej pory nie była wykorzystywana. Brawa dla organizatorów, a jedyne o co można prosić to o więcej lotów z małych lotnisk regionalnych!
LCJBZGSZY, 31 stycznia 2017, 19:11 | odpowiedz
Januszowa To po w ogóle jechać zagranicę? Tyle tylko, że woda ciepła i można znajomym się pochwalić? Może warto by było coś wyciągnąć z wakacji w innym kraju, a może bredzę
Chyba jednak bredzisz. Uważasz, że ludzie nie znający jezyka angielskiego, mający obawy czy uda im się porozumieć z tubylcami nie mają prawa zwiedzić innego kraju? Pytasz, po co wyjeżdżać. Może po to żeby coś zwiedzić, zobaczyć, poznać, a może i właśnie po to żeby pomoczyć pupę w ciepłej i czystej wodzie, mimo że według wielu podróżowanie to nie moczenie się w wodzie i wygrzewanie na plaży. Też wolę zwiedzać, jeżdżę na własną rękę, ale nie opluwam biur które umożliwiają ludziom ciekawy sposób wypoczynku. Jeśli są ochotnicy to świetnie i brawa że ktoś wpadł na taki pomysł i w pewnym sensie otworzył kawałek świata ludziom mniej odważnym od Ciebie ! Że też większość turystów żądnych przygody jeździ na All inclusive, je hotelowe jedzenie, które nawet nie stało koło regionalnego jedzenia i zapija się drinkami, a jak biuro chce im dać jeszcze więcej atrakcji i udogodnień to wylewaja żółć. Pozdrawiam i zastanów się bardziej dogłębnie nad tematem na temat którego wygłaszasz sądy. Bedziesz traktowany poważniej, a nie jak internetowy pieniacz
załamany poziomem, 31 stycznia 2017, 19:12 | odpowiedz
W każdej polskiej strefie powinna być Biedronka.
MiKa, 31 stycznia 2017, 19:20 | odpowiedz
całe dnie grillowania ze starym przy basenie przy wódeczce i ogóreczku w rytm muzyki disco polo! Wreszcie porządne wakacje!
Grażyna, 31 stycznia 2017, 19:50 | odpowiedz
Slabe to
Adas, 31 stycznia 2017, 19:54 | odpowiedz
jan Polska strefa czyli plucie i smarkanie w biegu , wyrzucanie setek petów i innych smieci tam gdzie własnie polski księciunio i księzniczka stoją …wyrazy współczucia dla kurortów a swoja drogą dlaczego ten naród jest taki brudny stret do mydłą i wody widoczny na kazdym kroku, zamiast nauki choćby podstaw ekologii klepanie zdrowasiek a Polska jest jednym wielkim wysypiskiem śmieci ………..
ty sam jestes jednym wielkim wysypiskiem
bvbbv, 31 stycznia 2017, 20:48 | odpowiedz
Boshe, jechać daleko, po to żeby słyszeć ten polski jazgot? A może polskie strefy wakacyjne w Polsce - niektórzy pewnie by się nie zorientowali, że nie przekroczyli granicy ;)
Maciej, 31 stycznia 2017, 21:07 | odpowiedz
Polska Strefa wybawieniem dla ludzi nie znających języka? Ludzie, litości. No ale jak wykupują wczasy z biura to i tak mają wszystko załatwione! Samolot, transfer, hotel. Na miejscu w razie czego rezydent.Co jeszcze? Może niańka 24 godziny na dobę? Byłam w wielu krajach nie znając słowa w lokalnym języku. Znam angielski, ale w tych krajach mało kto mówił. Dogadywałam się jednak, na migi czy też korzystając z rozmówek. To kompletny idiotyzm te strefy. Może jeszcze nawieźcie z Bałtyku piasku do tej Chorwacji bo tam chyba plaże żwirkowe haha. I palmy powycinajcie. Będzie jak w domu.
rimini, 31 stycznia 2017, 21:24 | odpowiedz
...żeby jeszcze można było płacić w złotówkach ...przy kursie 1 do 1...
bk, 31 stycznia 2017, 23:20 | odpowiedz
Nie spodziewam się że wstrząsnę tu kimkolwiek a to pewnie dlatego że jeśli już jesteśmy na tym portalu to dlatego że coś nas łączy, jest jakaś jednorodność, np. otwartość na inne nieznane, potrzeba poznawania innego etc...więc wasze reakcje nie zaskakują... Skoro tak to zastanówcie się dlaczego taka entuzjastyczna odpowiedź na ten pomysł??? Pogratulujmy Rainbow strzału w dziesiątkę i kąśliwie zapytajmy dlaczego dopiero teraz taki pomysł? Ano może ostatnie zdarzenia w kraju utwierdziły zarząd w przekonaniu że typowy rodak to ksenofob (z gorzką prawdą - pisokatol....wiem-niektórzy juz są oburzeni, i dobrze) zadufany w sobie ignorant który gardzi obcą kulturą za to w swoim środowisku chce brylować opalenizną środziemnomorską? Który nie narazi się na dyskomfort związany z nieznajomością języka obcego, dostosowaniem się do zwyczajów czy zrozumieniem innej mentalności. I co się stało??? Podróżuję od lat i ci sami rodacy byli kiedyś inni... i nie chcę generalizowac bo niesie to zawsze błąd, ale niestety prawda was zaboli - jeśli w podróży spotykam warchoła to mówi, a raczej krzyczy właśnie po polsku......smutne..... O ile pomsył może być naprawdę fajny dla ludzi starszych bez języka o tyle trudno mi sobie wyobrazić że własnie tacy ludzie wybierają się za granicę w tej formie.... dlaczego? Ano dlatego że albo ci ludzie nie jeżdzą za granice albo dlatego ze nie są im obce inne kraje i kntynenty w wersji bez izolacji jak ta tutaj..... pozdrawiam
simon, 31 stycznia 2017, 23:34 | odpowiedz
biura powinny sie zrzucić na jakąs małą wyspę w grecji, kupić ją na własność ogrodzić parawanem i wozić.... wozić naród niech odpoczywa.... a jak bym jeszcze nazwać ją San Escobar i zrobić rondo im 10 kwietnia to i pewnie rząd by sie dorzucił....
sewer, 1 lutego 2017, 7:19 | odpowiedz
simon Nie spodziewam się że wstrząsnę tu kimkolwiek a to pewnie dlatego że jeśli już jesteśmy na tym portalu to dlatego że coś nas łączy, jest jakaś jednorodność, np. otwartość na inne nieznane, potrzeba poznawania innego etc…więc wasze reakcje nie zaskakują…Skoro tak to zastanówcie się dlaczego taka entuzjastyczna odpowiedź na ten pomysł??? Pogratulujmy Rainbow strzału w dziesiątkę i kąśliwie zapytajmy dlaczego dopiero teraz taki pomysł? Ano może ostatnie zdarzenia w kraju utwierdziły zarząd w przekonaniu że typowy rodak to ksenofob (z gorzką prawdą – pisokatol….wiem-niektórzy juz są oburzeni, i dobrze) zadufany w sobie ignorant który gardzi obcą kulturą za to w swoim środowisku chce brylować opalenizną środziemnomorską? Który nie narazi się na dyskomfort związany z nieznajomością języka obcego, dostosowaniem się do zwyczajów czy zrozumieniem innej mentalności.I co się stało??? Podróżuję od lat i ci sami rodacy byli kiedyś inni… i nie chcę generalizowac bo niesie to zawsze błąd, ale niestety prawda was zaboli – jeśli w podróży spotykam warchoła to mówi, a raczej krzyczy właśnie po polsku……smutne…..O ile pomsył może być naprawdę fajny dla ludzi starszych bez języka o tyle trudno mi sobie wyobrazić że własnie tacy ludzie wybierają się za granicę w tej formie…. dlaczego? Ano dlatego że albo ci ludzie nie jeżdzą za granice albo dlatego ze nie są im obce inne kraje i kntynenty w wersji bez izolacji jak ta tutaj…..pozdrawiam
Co Cię tak boli? Co to wogóle znaczy "typowy polak"? Są jacyś "nietypowi polacy"? Ty oczywiście jesteś prawdziwym PODRÓŻNIKIEM, głosowałeś na PO i jesteś ateisą co zapewne czyni Cię "nietypowym", lepszym od tych "typowych polaków". Wszystcy jesteśmy polakami, nie ma znaczenia kto na kogo głosował, kto w co wierzy, czy jak lubi wypoczywać. Szkoda, że niektórym osobom tak ciężko to zrozumiec i ciągle wymyślają jakieś podziały na "nas" i "tamtych".
budyń, 1 lutego 2017, 8:11 | odpowiedz
Damian jednak 500+ poskutkowało ? i ludzie mają kase na wakacje??
tak, być może dzieciaki pierwszy raz w życiu pojadą na wakacje, bo to tej pory na głodowej pensji żyli i nie było ich stać na wakacje, co najwyżej u cioci na wsi (jak ja jak byłam mala, a w domu się nie przelewalo)
Tola, 1 lutego 2017, 8:36 | odpowiedz
Damian jednak 500+ poskutkowało ? i ludzie mają kase na wakacje??
tak, k***a, z mojej kieszeni!!!
eskie, 1 lutego 2017, 9:08 | odpowiedz
500+, ludzie popłacili długi, w końcu ich stać na wakacje...
KapitanSz, 1 lutego 2017, 9:58 | odpowiedz
cherrry Jeżeli ktoś chce „poczuć” kraj to przede wszystkim nie jedzie na all inclusive. A jeżeli już jedzie to takie strefy są super dla takich ludzi jak np. moja mama która nie zna angielskiego i ogólnie bałaby się przez to pojechać za granicę, a tak czuje się pewniej. Skoro jest zainteresowanie to znaczy, że potrzebne, fajnie, że powstały chociaż sama bym nigdy nie skorzystała.
Moja 55 letnia po jednej wycieczce za granicą z osobą znającą angielski, zaczęła się uczyć i po nie całym roku znając same podstawy poleciała sobie na wakacje na kanary i każe informować się o każdej lepszej promocji na fff. Więc to tak naprawdę kwestia przełamania bariery.
Michalina, 1 lutego 2017, 11:20 | odpowiedz
Sama kiedyś pracowałam w angielskiej strefie w Grecji ;) Tyle, że był to po prostu hotel na angielskiej licencji w Grecji. Jak się sprzedaje niech tak robią. Nie do końca to rozumiem, ale co mi do tego, skoro ja na takie wakacje nie jeżdzę?
Marta, 1 lutego 2017, 12:40 | odpowiedz
Czy jest jakaś strefa wyklęta dla prawdziwych polaków?
Andrzej W, 1 lutego 2017, 13:28 | odpowiedz
hmmm trochę mi to pachnie artykułem sponsorowanym... Pracuję w BP, nie mieliśmy żadnych zapytań o Polską Strefę i Rainbow nie bryluje w ilości sprzedaży ofert wakacyjnych zbytnio, wręcz bym powiedziała bardzo słabiutko (prędzej na bieżąco sprzedaje się z R egzotyka lub Kanary); wiadomo, że jesteśmy jednym z wielu agentów ale ilość takich artykułów może świadczyć raczej o tym, że kiepsko idzie sprzedaż tych polskich stref i trzeba znowu narobić o tym szumu
flower, 2 lutego 2017, 10:14 | odpowiedz
Ktoś tu chyba w komentarzach nie rozumie, że ludzie jeżdżą na wczasy nad morze, którego w Polsce nie ma bo mamy zimny słonowodny zbiornik wypełniony zieloną zimną mazią. Na wczasy jedzie się wypocząć na plaży, pić alkohol i mieć wszystko gdzieś, a nie żeby zwiedzać i biegać od zabytku do zabytku. Rozumiecie takie pojęcie jak wczasy?
AS, 2 lutego 2017, 11:59 | odpowiedz
No i fajnie, że buraki i cebulaki wybrali R, oznacza to, że w innych biurach podróży będzie ich mniej! Człowiek się mniej wstydu naje. :)
tołdi, 4 lutego 2017, 14:02 | odpowiedz
Obserwowałam całą sprawę i, tak jak przypuszczałam, pomysł świetnie się przyjął. Multum ludzi odczuwa lęk przed wyjazdem za granicę. Na moim rodzinnym podwórku to połowa osób z pokolenia 50+. Głównie przez brak znajomości języka angielskiego, ale są to też ogólnie obawy przed nieznanym. Dlatego to super sposób na oswojenie swoich lęków. I przecież wyraźnie powiedziane jest że nie chodzi o zamykanie się, ale o otwarcie, jest punkt informacyjny, animator, jest co robić wieczorem, ludzie się integrują i być może polecają sobie nawzajem miejsca warte odwiedzenia. Znika wiele barier, a człowiek czuje się lepiej.
kassandra, 7 lutego 2017, 11:14 | odpowiedz
rimini Polska Strefa wybawieniem dla ludzi nie znających języka? Ludzie, litości. No ale jak wykupują wczasy z biura to i tak mają wszystko załatwione! Samolot, transfer, hotel. Na miejscu w razie czego rezydent.Co jeszcze? Może niańka 24 godziny na dobę? Byłam w wielu krajach nie znając słowa w lokalnym języku. Znam angielski, ale w tych krajach mało kto mówił. Dogadywałam się jednak, na migi czy też korzystając z rozmówek. To kompletny idiotyzm te strefy. Może jeszcze nawieźcie z Bałtyku piasku do tej Chorwacji bo tam chyba plaże żwirkowe haha. I palmy powycinajcie. Będzie jak w domu.
Tak ci się tylko wydaje, dla wielu ludzi wzięcie udziału w takich wykupionych wczasach nie jest wcale łatwe i wiąże się z takim dyskomfortem, że po prostu rezygnują. Fajnie, że jesteś w stanie dogadać się na migi, a może dla kogoś jednak ta bariera językowa jest nie do przekroczenia, pomyślałeś o tym? Moim zdaniem to jest mega udogodnienie dla tej części z nas, którzy po prostu nie radzimy sobie za granicą. A że Ty sobie radzisz - winszuję. Dodam też, że sama nie miałabym nic przeciwko dodatkowym animacjom czy kinie pod chmurką.
Tatianka, 7 lutego 2017, 15:15 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »